DPS

“Początki przedszkola. Jak się przygotować?”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Wraz ze zbliżającą się wiosną rodzice trzylatków zaczynają poważnie rozglądać się za przedszkolem dla swojego malucha. Od marca poprzez kwiecień przedszkola przygotowują się na przyjęcie nowych małych adeptów. Organizowane są dni otwarte w przedszkolach.

Adaptacja dziecka w przedszkolu to wyzwanie i dla dziecka i dla pań wychowawczyń i dla rodziców. Dla kogo egzamin z dojrzałości przedszkolnej jest najtrudniejszy? Najczęściej dla rodziców. To oni martwią się, a nawet bywają przerażeni. Mamy często pochlipują w szatni słysząc rozdzierający płacz własnego dziecka. Jak sobie z tym poradzić?

Rodzicielskie zmartwienia
Rodzice często zadają sobie pytanie – Czy moje dziecko nadaje się do przedszkola? Czy poradzi sobie? Czy będzie w przedszkolu szczęśliwe?

Adaptacja

Wiele współczesnych przedszkoli znając bolączki rodziców przygotowuje programy adaptacyjne dla maluszków i ich rodziców. Najczęściej zaczynają się one w kwietniu i trwają do czerwca. Dzieci i rodzice spotykają się w przedszkolu regularnie, po to by we wrześniu przedszkole nie było wielką i przerażającą niewiadomą. Dzieci mogą swobodnie bawić się w grupie, a rodzice tę zabawę obserwować. Gdy robi się cieplej dzieci mogą bawić się w ogródku przedszkolnym – najczęściej jest to jedno z najatrakcyjniejszych wydarzeń.

Dziecko idąc do przedszkola, bez rodzica traci poczucie bezpieczeństwa, a jak wiadomo to poczucie jest podstawą do szczęśliwego dzieciństwa i prawidłowego rozwoju. Dlatego też warto już w marcu sprawdzić, czy i jakie programy adaptacyjne oferują pobliskie przedszkola. A jeśli tego nie robią, zaproponować im takie rozwiązania.

Samodzielność przedszkolaka

A jak przygotować się w domu do pójścia do przedszkola? Co powinien umieć trzy, czterolatek, by móc sprawnie funkcjonować w przedszkolu?

Od przyszłych przedszkolaków wymagana jest pewna samodzielność, taka której w domu mając trzy latka wykazywać nie muszą. W domu mama, czy babcia chętnie pomoże.. Przy ubieraniu, rozbieraniu, jedzeniu, załatwianiu potrzeb fizjologicznych… W przedszkolu Pani może nie mieć możliwości i czasu. Dzieci w grupie jest sporo pań zajmujących się grupą zaledwie kilka (dwie, trzy..) W domu starsi ustępują, wybaczają, nie rywalizują – w grupie dzieci kłócą się, płaczą i wyrywają sobie zabawki… Jak się wtedy zachować?

Samodzielne ubieranie, rozbieranie oraz toaleta

Dzieci samodzielnie zakładające ubranka, zjadające posiłki, korzystające z toalety mają łatwiej, ich życie w przedszkolu jest dzięki temu mniej stresujące. Dzieci potrafiące współżyć w grupie to prawdziwy skarb – zadanie nie jest łatwe, ale możliwe do realizacji.

Jeśli dziecko nie umie wiązać butów – kupmy mu buty na rzepy. Jeśli nie umie zapinać guzików – dajmy łatwą do zdjęcia nierozpinaną bluzeczkę, bawełniane spodnie bez zamka.

Jeśli dziecko nie umie samodzielnie schodzić ze schodów, wspinając się na drabinki – poćwiczmy z nim tę umiejętność.

Jeśli nie umie samo myć zębów, rąk i buzi – poćwiczmy to podczas wieczornej zabawy w łazience.

Dziewczynkom, które mają długie włosy nie dawajmy ulubionych spinek, wpinanie ich to kłopot dla dziecka (i wymaga proszenia pani o pomoc), a zagubienie będzie powodem do rozpaczy.

Jedzenie i spanie

Przedszkola tym również różnią się od domowych pieleszy, że jedzenie i spanie odbywa się w nich niejako na rozkaz, czyli o stałej porze, niezależnie od chęci czy niechęci dziecka. Dzieciom które wcześniej jadły i spały kiedy miały na to chęć bardzo trudno jest przystosować się do rygoru i stałego rytmu dnia w przedszkolu. Spróbujcie w domu wprowadzić stałe godziny posiłków chociaż w przybliżeniu odpowiadające tym przedszkolnym.

Rozstania

Kolejnym dużym problemem dla maluchów na stałe przebywających z mamą są rozstania. Dziecko, które do trzeciego roku życia nie spędziło bez mamy ani chwili będzie przeżywało czarną rozpacz, gdy nagle zostanie w przedszkolu na kilka godzin. Warto przed wrześniem umówić się z koleżanką, babcią, czy sąsiadką na kilkukrotne pozostawienie dziecka pod opieką kogoś innego niż zawsze obecna mama. Róbmy to stopniowo, serdecznie ale jednoznacznie, bez przeciągania w nieskończoność, bez oszustw (wychodzenia po cichu gdy dziecko nie widzi), czy zapłakanego odrywania dziecka od mamy. I na koniec, co bardzo ważne, dotrzymujmy ustalonej pory odbioru. Dzieci bardzo cierpią czekając na nie punktualnego rodzica.

Kamila Walaszkiewicz
www.miastodzieci.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *