DPS

“Moje dziecięce przyjaciółki”. Malwina Prus – Zielińska

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Jestem pewna, że to książki miały najsilniejszy wpływ na moją budzącą się, dziecięcą wyobraźnię, powodując jej rozwój i to, że dzisiaj sama je piszę. Na początku czytali mi Rodzice. Bardzo szybko jednak, bo już w wieku 5 lat zaczęłam czytać sama.

Moją ulubioną czytaną przez Mamę książką, jest po dziś dzień „W aeroplanie” Juliana Tuwima. Tekst w połączeniu z zabawnymi, prostymi ilustracjami, stanowił dla mnie wtedy doskonałą zabawę.

Z czasów, kiedy już czytałam samodzielnie, pozostało mi w wiele ukochanych książek. Do tych z najwcześniejszego okresu mojego czytelnictwa należą niewątpliwie „Bajarka opowiada” i „ Baśnie braci Grimm”.

 „Bajarka opowiada” była niemal moją przyjaciółką. Spędziłyśmy razem wiele wzruszających chwil. Razem z bohaterami historii zapisanych na jej kartach śmiałam się lub smuciłam. Na okładce tej książki widnieje postać kobiety w pasiastej chusteczce na głowie, którą kręgiem obsiadły dzieci. Ona opowiada. Ten obraz bardzo do mnie przemawiał, czułam się wielokrotnie jakby te bajki opowiadane były i mnie.

Bajką z tej książki, którą darzę największym sentymentem jest historia o ludkach biedorobach, które zagnieździły się w domu pewnego gospodarza, powodując swoją obecnością biedę i niedostatek w jego domu i obejściu. Przed oczyma mam obraz maleńkich, przeraźliwie chudych istot w czerni, z rozczochranymi włosami i długimi nosami. Tę bajkę lubiłam chyba od zawsze. Kiedy otwieram Bajarkę na stronie z tą opowieścią znajduję tu nawet płatki ususzonych bratków, które potwierdzają tylko moje słowa. Jest także i mała karteczka z informacją, że zebrałam te kwiatki wiosną 1989 roku, a więc roku, kiedy opuszczałam przedszkole udając się do szkoły. Płatki te mają już więc ponad dwadzieścia lat…

Moja trzyletnia córeczka Marysia zna już historyjkę o ludkach biedorobach. Najbardziej spodobała jej się maleńka ilustracja, o której wspomniałam.
Marysia bardzo lubi książki.. Czy tak już zostanie? Czas pokaże, ale ja mam ogromną nadzieję, że tak właśnie będzie. Książki bowiem wzbogacają nasze życie i pięknie je kolorują.

Zapraszam Państwa do powrotu do przeszłości i podzielenia się z nami tą częścią swojego dzieciństwa, w której książki odegrały ważną rolę.
Zapewniam, że będzie to wzruszająca podróż…

Malwina Prus- Zielińska

One Response to “Moje dziecięce przyjaciółki”. Malwina Prus – Zielińska

  1. Aneta November 18, 2011 at 6:43 pm

    Ojej! “Bajarka opowiada”, ksiazka mojego dziecinstwa, w latach osiemdziesiatych tato kupil mi ja chyba spod lady:) w tzw. domu ksiazki. Mam ja do dzis. W 2008 roku podczas wakacji w Polsce zobaczylam ja ponownie na polce w Empiku w Krakowie. Nie widzialam wznowienia przez ponad 20 lat. Mimo ze mam ten stary egzemplaz z dziecinstwa , kupilam jeszcze jedna dla mojego synka Szymona. Ucieszyl mnie fakt, ze wydawca zachowal te sama okladke, oryginalne te same ilustracje. Cudenko, moj syn ma dopiero 4 lata, mam jednak nadzieje ze polubi te basnie calego swiata i bedzie nimi zachwycony tak jak ja kiedys.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *