DPS

OCZAMI MAMY: “O niedzielnej mamie”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Pędzę z Kimberly 37 Ulicą na Manhattanie, żeby zdążyć do Polskiego Konsulatu. Gdzie będzie okazja spotkać legendarną Wandę Chotomską, na której wierszach wychowałam się w Polsce.
A także uwielbiałam jej Jacka i Agatkę, telewizyjny program dla dzieci.

Teraz moim obu córkom, urodzonym w Nowym Jorku, czytam jej wiersze z książki „Wanda Chotomska dla najmłodszych”.

Korki uliczne, bo idzie parada na Manhattanie. Duszno. Chmury wiszą na niebie. Ale w końcu docieramy do celu.

W sali, wśród licznych gości, jest nie tylko pisarka, ale również jej córka, Ewa. Energiczna, 80-letnia Chotomska, zaskakuje mnie swoją młodzieńczą energią w poruszaniu się i błyskotliwością podczas swojego krótkiego wystąpienia.

W złocisto-brązowej marynarce wygląda jak pełna uroku chryzantema.
Wręcza również nagrody polonijnym laureatom XXVI Ogólnopolskiego Konkursu Literackiej Twórczości Dzieci i Młodzieży w Polsce.

A potem przychodzi chwila specjalna.
Razem z Kimberly siadamy obok uśmiechniętej pisarki, gdy daje autografy innym.

Ale to wcale nie przeszkadza, by uciąć chwilę rozmowy.
– Mam prezent – mówi do Kimberly.
Wręcza CD ze swoim słuchowiskiem „Muzyka Pana Chopina”. (Wykorzystam to w polonijnej szkole dla wszystkich dzieci).

– Jak wyglądało dorastanie w cieniu wielkiego drzewa? – pytam córkę pani Chotomskiej.
– Mama była niedzielną mamą. Wychowała mnie babcia. Mama przecież to artystka – zwierza się Ewa Chotomska.

W pewnym stopniu córka pisarki dzieliła i nadal dzieli swoją mamę z mnóstwem innych dzieci na świecie. Ze mną i moimi dziećmi. Pierwszy raz spotykam Wandę Chotomską i wydaje mi się, że znam ją jakoś bliżej.
A wszystko przez te jej proste i dowcipne wiersze!

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *