DPS

OCZAMI MAMY: “Zaszczepione i chore!”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Córki zaszczepione przeciwko grypie i… natychmiast chore!

Wczoraj o 5 po południu Kimberly i Natalie dostały zastrzyki. A cztery godziny później, przyszła gorączka 40 stopni C.
Do łóżka trafiły chore.

W nocy robiłam im chłodne okłady na głowę i ręce, bo nie byłam pewna, czy powinnam dać środki na zbicie gorączki. Przecież poszły po szczepionkę, żeby organizm uodpornił się przed wirusami.

Siedząc przy nich rozmyślałam, czy dobrze zrobiłam z ich szczepieniem.

W szkole jest zalecenie, by dzieci szczepić.
Nasz pediatra wierzy w szczepionkę.
A znajome mamy?

Jedne szczepią dzieci, inne nie szczepią.

Kimberly i Natalie dostają szczepionkę przeciwko grypie od 2 roku życia.
Nigdy nie miały takiej silnej reakcji.

Rano zadzwoniłam do pediatry.
– To reakcja uboczna. Zdarza się. Powinna ustąpić po 24 godzinach. Też mam zawsze gorączkę po każdej szczepionce. Ale to wcale nie znaczy, że nie mam jej brać. Lepiej cierpieć jeden dzień niż cały tydzień – usłyszałam w słuchawce. – Komplikacje są po grypie, a nie po otrzymaniu szczepionki. Trzeba wybierać mniejsze zło – dodała lekarka.

Teraz obie córki, z temperaturą 38 stopni C, leżą w jednym łóżki i bawią się.
Widać poprawę.

Cieszę się i zastanawiam, czy grypa w tym roku nas oszczędzi?

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *