DPS

“Współcześni polscy autorzy – lepiej im czy gorzej?”. Malwina Prus – Zielińska

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Biorąc pod uwagę rozwój techniki, ilość mediów publicznych, jak również liczbę dostępnych komunikatorów i portali społecznościowych, trudno nie zauważyć, iż tradycyjna książka zostaje zepchnięta na margines. Ale nie tylko książka. Na margines zostają także zepchnięci współcześni autorzy. Nie dość, że poza nielicznymi wyjątkami (np. K. Grochola) współczesny polski nie ma co marzyć o utrzymaniu się ze swojej pracy. Ba! Przychody takie są tak małe, że wiekszość autorów to zawodowo pracujący ludzie, piszący jedynie po godzinach.

Jak się jednak okazuje napisanie książki to wcale nie najtrudniejsza sprawa. To zaledwie początek ciężkiej, pełnej wybojów drogi jaką każdy autor pokonać musi. Po napisaniu książki trzeba bowiem znaleźć wydawcę, a to już wyczyn nie lada. Jeżeli dopiero stawia się pierwsze kroki w pisarstwie, znalezienie wydawcy graniczy z cudem.

Wydawnictwa zasypywane są lawiną propozycji wydawczniczych. Na ich odpowiedź można czekać nawet kilka… lat. Dlaczego? Ponieważ tylko jedna książka na kilkanaście tysięcy publikacji okazuje się sukcesem, a co za tym idzie wydawcy są bardzo ostrożni w doborze pozycji wydawniczych. Książki zalegają w księgarniach i kolejne wydawnictwa tracąc płynność finansową popadają w tarapaty.

To jest także powód dla którego w XXI wieku wielu autorów pokrywa koszty wydania własnego dzieła ze swojej kieszeni (jeśli nie w całości, to przynajmniej w większej części). Alternatywą takiego rozwiązania jest książka sponsorowana (wtedy koszt wydania pokrywają firmy prywatne w zamian za zamieszczoną w niej reklamę).

Zdawać by się mogło, że wydanie ksiażki wieńczy drogę autora sukcesem, a tak jednak nie jest. Wtedy dopiero zaczyna się walka o czytelnika. Im bardziej autor jest obecny we wszelkiego rodzaju mediach, tym większą ma szansę na zwrócenie na siebie uwagi. Współczesny świat daje duże możliwości kontaktowania się autora z czytelnikiem. I choć spotkania autorskie nie odeszły jeszcze do lamusa, poważną konkurencję stanowią już dla nich wszelkiego rodzaju fora internetowe.

Zapytać ktoś może po co nam właściwie jeszcze książka. Czy jest jeszcze modna? Po co ci autorzy się tak trudzą? To przeżytek, wylęgarnia roztoczy.
Uważam, że książka jest ponadczasowa, a e-booki i komputery nie są w stanie zastąpić szelestu przewracanych kartek, zapachu farby drukarskiej, tak jak wieczór przed ekranem komputera nie jest w stanie zastąpić ciepłego domowego wieczoru wśród książkowych bohaterów.

Zachęcajmy więc dzieci do czytania już od najwcześniejszych chwil ich dzieciństwa. Warto. Od tego jakie wychowamy sobie młode pokolenie zależy nasza przyszłość. A książki uczą wrażliwości, otwartości, są wspaniałymi drogowskazami. Na ich przykładach można wyjaśnić dziecku tak dużo… Nie bez znaczenia jest tutaj też fakt, że osoby, które dużo czytają baczniej obserwuja rzeczywistość, mają większą zdolność jasnego formułowania swoich myśli, a stąd już niedaleka droga do pisarstwa…

Reasumując, trudna jest droga wspołczesnego polskiego autora. Mam nadzieję, że przyszłemu pokoleniu piszących będzie łatwiej. Tego im właśnie życzę!

A obecnym autorom życzę wytrwałości w dążeniu do celu i nie poddawaniu się w swoich marzeniach. Wielu sukcesów!

Malwina Prus – Zielińska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *