DPS

OCZAMI MAMY: “Powrót do drewnianej łyżki”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

XXI wiek. Komputery, e-maile, telefony komórkowe prawie w każdym amerykańskim domu. Ale dla niemowlaków zaleca się do zabawy drewnianą łyżkę, plastikową pustą butelkę po wodzie albo plastikowe kubki. Poważnie? Jak najbardziej.

W Hollywood niektóre gwiazdy, super bogate, wracają do prostych metod wychowawczych, firmowanych RIE, czyli Resources for Infants Educarers.

Chodzi tu o podejście do niemowlaka, które pozwala mu rozwijać się i poznawać świat w jego tempie. RIE wywodzi się z lat 70-dziesiątych, a ich pomysłodawcą jest Magda Gerber, specjalistka od metod wczesnego wychowania dzieci.

Co to oznacza w praktyce?
Żadnych zabawek z błyskającym światłem, hałasujących, czy nowoczesnych.
Żadnego ciągania kilkumiesięcznego dziecka na lekcje pływania czy na salę gimnastyczną.
Żadnego puszczania taśm z chińskimi słówkami.

A co robić z maluszkiem?
Dać mu drewnianą łyżkę i… obserwować.
Nie podpowiadać co z nią robić.
Przyglądać się.
Nie ingerować.
Nie biec z pomocą na pierwszy krzyk dziecka.
Spędzać z nim czas, najlepiej na łonie natury.

Jakie wyrośnie dziecko?
Zdaniem wyznawców podejścia RIE, dziecko będzie pewne siebie, ciekawe świata, szczęśliwe i umiejące żyć w grupie. Świat będzie bardziej pokojowy.

Nie należę do żadnej konkretnej szkoły wychowawczej, nie podążam za żadnym trendem.
Robię swoje, na wyczucie. Obserwuję córki.
Czasem Kimberly i Natalie bawią się drewnianymi klockami. Niekiedy robią rysunki na komputerze. Ścisłe przestrzeganie pewnych zasad limituje szansę na inne bodźce.
Jestem za zdrowym rozsądkiem rodzica.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *