DPS

OCZAMI MAMY: “Wybaczyć… sobie”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

– Co to jest grzech? – pytam córki, które za tydzień mają pierwszą spowiedź w St. John’s.
Nagle Kimberly znika z kuchni.
– Śniadanie na stole – wołam.
Cisza. Wreszcie znajduję córkę w szafie. Otwieram drzwi, a w środku siedzi chlipiąca Kimberly.
– Mam trzy grzechy – mówi przez łzy. – Boję się spowiedzi. Boję…

Patrzę na córkę. Padają szybkie wyznania grzeszków.
Małego kalibru. Ale dla córki są ciężarem na duszy.
Obejdzie się bez przykładów, bo jej przyrzekłam, że nie powiem nikomu co dręczy córkę.

– Wybaczam ci. Widzę, że bardzo żałujesz za swoje grzechy. Gdy pójdziesz do spowiedzi powiedz księdzu, że mama wie o wszystkim. Wybaczyła ci. Również sobie wybacz – tłumaczę.
Kimberly powoli uspokoiła się.

Wracamy do kuchni, gdzie Natalie kończy śniadanie.
– Nie mam grzechów – wyznaje znad miski z jagodami.
Młodszej córce dopisuje humor.

Od najmłodszych lat trzeba nauczyć się wybaczać innym i sobie, i koniecznie uczyć się na grzechach-błędach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *