DPS

“Dziecko – mały człowiek”. Malwina Prus – Zielińska

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Marzenia potrafią ubarwić nasz świat, motywować do działania, dopingować, ale czy tylko?
Co staje się kiedy pragniemy niemożliwego? Kiedy marzenie zamienia się w rządzę, obsesję? Czy potrafimy ustrzec przed tym problemem dzieci? Co jest hamulcem, którym powinniśmy się kierować?

Na tej drodze powinien towarzyszyć nam głos rozsądku i umiar. Prawdopodobnie każdy z nas, rodziców ma jakieś niezrealizowane marzenia. Czasem ukryte gdzieś głęboko na dnie duszy, albo nieśmiało w kąciku serca.

Kiedy na świecie pojawia się nasze dziecko, gdy obserwujemy jak rośnie i się rozwija, często marzenia te odżywają. Próbujemy więc narzucić dziecku swoją wolę zapisując je na szereg zajęć dodatkowych. Zaganiani pracą nie zauważamy, że pociecha nie uczestniczy w nich z entuzjazmem. Zmuszamy potem jeszcze nasze dziecko do żmudnych, wielogodzinnych ćwiczeń (choćby nauki grania na fortepianie), bo kiedyś sami chcieliśmy umieć grać na tym instrumencie. Tymczasem nasze dziecko nie chce grać, a robi to jedynie „bo mama i tata kazali”.

Naukowcy twierdzą, że jeżeli człowiek wykonuje wiele zadań, jego mózg jest pobudzany do działania nieustannie. W efekcie dzieci są inteligentniejsze, bardziej rozwinięte emocjonalnie.

Nie do końca się zgadzam z tą tezą. Moim zdaniem konieczny jest tutaj umiar. Chciałabym, aby moje dziecko wiedziało jak najwięcej, czy potrafiło równie dużo. Tego może jednak dokonać tylko czas. Każde dziecko rozwija się swoim rytmem. Już od najwcześniejszych lat powinniśmy poświęcać mu wiele uwagi i uważnie je obserwować. Obserwacja jest najtrudniejsza, ale szalenie istotna.

Pamiętam, kiedy urodziłam Marysię i w kilka dni po porodzie wróciłam z nią do domu. Była dla mnie niezgłębioną tajemnicą. Chciałam ją zrozumieć już od pierwszego płaczu. Co chciała mi dać do zrozumienia swoim płaczem? Może ma mokro? Chce jeść? Przytulić się?

To obserwowanie zostało mi do dziś. Marysia rzadko płacze. Wiem czego nie lubi, jakie ma zwyczaje. Staram się nie przymuszać jej do niczego wbrew jej woli, ale tłumaczyć tak długo aż zrozumie i sama się zgodzi. Widzę, że to procentuje. Nawet jeśli czegoś się boi (choćby szczepienia) to próbuje sobie z tym poradzić. Wie, że nie można tego odwołać, bo to konieczne, wie także po co to robimy, w jakim celu.

Dziecko już od najwcześniejszych lat musi poznawać reguły i niezaprzeczalne granice, a także ponosić konsekwencje swoich wyborów i czynów. Gdzie się tego nauczy, jeżeli nie w domu wśród najbliższych, otoczone zaufaniem i akceptacją?

Jednak dziecko to także mały człowiek. Ma prawo do swojego zdania, pozwólmy mu więc decydować(oczywiście w granicach zdrowego rozsądku). Dla przykładu podam sytuację, która wiele razy spędzała mi sen z powiek. Jako niejadek jadłam obiad nawet trzy godziny. Zmuszano mnie do tego w imię zasady, że należy zjeść całą porcję. Musiałam siedzieć przy stole tak długo „aż wszystko zniknie z talerza”. Najczęściej kończyło się to wymiotami.

Podobnie jest w przypadku mojej córki. Też jest niejadkiem, a wmuszanie żeby zjadła jeszcze odrobinę, najczęściej robią to babcie, co przy całym dla nich szacunku, kończy się wymiotami i pustym żołądkiem, a przy okazji nerwami, bo córka bardzo się wymiotów boi. Dlatego kategorycznie na to nie pozwalam. Wolę podać dziecku klopsiki tak przygotowane, że zjada je ze smakiem, nawet nie wiedząc, iż jest w nich ta znienawidzona cebulka.

Nie należy także przymuszać dziecka, aby robiło to co my, jeżeli wcześniej zachęcone odmawia. Uważnie jednak obserwując pociechę starajmy się brać udział w jej pasjach. Jeżeli różnią się od naszych, spróbujmy je poznać. Kto wie, może nas zainteresują?

Marysia uwielbia m.in. śpiewać, tańczyć i przebierać się w piękne długie suknie (mogą być nawet z ręcznika czy apaszki). Uwielbia też rysować, czasami układając do swoich rysowanych ilustracji jakieś historie. Ma dopiero cztery lata, a dziś zawołałaz uśmiechem na buzi: “Mamo, ja chcę mieć włosy do łydek. To jest moje marzenie!” , po czym dokładnie przepytała każdego z nas jakie są nasze marzenia.
Przebiegłam szybko w myślach listę moich marzeń, tych dużych i całkiem malutkich. Na szczęście nigdy nie chciałam mieć długich włosów, bo najzwyczajniej w świecie je kiedyś… miałam.

Fakt, córka uczęszcza na zajęcia z j. angielskiego w przedszkolu, ale tylko dlatego, że sama chciała. Najpierw odwiedziliśmy szkołę językową dla dzieci, żeby córka upewniła się, że chce się uczyć tego języka. Była zachwycona! Dziś uczy się w przedszkolu w pięcioosobowej grupie dzieci podczas zabawy. Zajęcia odbywają się w oddzielnej sali, prowadzone przez profesjonalną nauczycielkę w trakcie zajęć podstawowych całej grupy, tak więc nie zabierają dodatkowego czasu. Córka śpiewa swoich dziecięcym angielskim, powtarza słowa, często mnie pyta “jak to się nazywa po angielsku, mamo?” – wskazując na różne przedmioty. Widać, że jest autentycznie zainteresowana.

Podsumowując to my, rodzice jesteśmy pierwszymi nauczycielami naszego dziecka, nasza rola jest ogromnie istotna. Dziecko jako bezbronne, potrzebuje naszej pomocy i bliskości w otaczającym świecie. Jednym z etapów naszej wspólnej drogi jest jego samodzielność, a także sztuka realizacji marzeń. Postarajmy się nauczyć je podchodzić do spraw z dystansem, jeżeli coś się naszemu malcowi nie udaje, zachęcajmy by zrobiło to ponownie, próbowało, nie poddawało się. Bądźmy szczerzy i otwarci, dzieci najszybciej wykrywają kłamstwo, czasami nawet nie wiedząc co ono oznacza. Kiedy się przyznamy, że nie zawsze mamy to co akurat chcemy, nie wszystko się zawsze nam udaje, dziecko to zrozumie i łatwiej mu będzie się pogodzić z własną porażką.

Musimy być jednak czujni. Wiele pułapek czyha na nie po drodze, począwszy od bulimii czy anoreksji, a skończywszy na wszelkiego typu używkach. Dlatego to my, rodzice musimy mieć oczy szeroko otwarte i uważnie obserwować nimi nasze dziecko i jego otoczenie. Czasem to trudne, ale niezbędne, a poza tym nikt za nas tego nie wykona, ani przedszkole, ani szkoła.

Malwina Prus – Zielińska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *