DPS

OCZAMI MAMY: “American Idol”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

American Idol. Program telewizyjny, w którym rodzą się wokalne gwiazdy, znają prawie wszyscy. W naszej amerykańskiej szkole, też taki program zorganizowano dla wszystkich uczniów. Zgłosiło się pięćdziesięcioro dzieci, w tym Kimberly i Natalie.

Zaskoczyły mnie.
– Jeśli obie zakwalifikujecie się do galowego koncertu, to będziemy się cieszyć – mówię do córek.
– Jeśli jedna z was zakwalifikuje się, to też będziemy się cieszyć – dodaję.
– Jeśli żadna z was nie zakwalifikuje się, to również się ucieszymy – przygotowuję córki na trzecią wersję wydarzeń.
– A z czego się będziemy cieszyć? – pyta zdziwiona Natalie.
– Z tego, że odważyłyście się spróbować swoich sił.

Obie córki w domu ćwiczyły piosenki.
– We śnie śpiewał dla mnie… Duch opery jest tutaj… nuciła Kimberly.
– Maskarada, maskarada… – śpiewała Natalie.

Następnego dnia stanęły przed szkolną komisją; dyrektorką, nauczycielem muzyki i innymi rodzicami.
Natalie, która jest zwykle odważna i bez problemu zabiera głos w grupie, cichutko śpiewała do mikrofonu. Kimberly, jej przeciwieństwo na co dzień, tym razem wystąpiła jakby nie miała tremy.

Dzisiaj odbieram córki ze szkoły. Z daleka widzę płaczącą Natalie. Kimberly ma zakłopotaną minę.
– Nie zakwalifikowałam się – mówi młodsza córka.
– Zakwalifikowałam się. Ale nie będę miała dużej przerwy w szkole w przyszłym tygodniu, bo muszę ćwiczyć – wyznaje Kimberly.

Cóż, każda strona medalu ma swoje minusy i plusy. Im wcześniej poznają obie strony, tym lepiej.

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *