DPS

OCZAMI MAMY: “Małgorzatki”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Wiadomość o śmierci Małgorzaty Dydek, znanej koszykarki i matki dwóch synków w wieku 3 lat i 7 miesięcy, zastała nas przy sianiu kwiatów w ogrodzie.

– Nie mogę uwierzyć! Umarła! – zawołała moja mama, która wyskoczyła z pokoju, gdzie oglądała polską TV. – Taka wysportowana! Taka najlepsza na świecie – ubolewała mama i kapały jej łzy z oczu.

O Dydek słyszałam. Może dwa razy widziałam ją w TV. Czyli niewiele o niej wiem.
Ale zrobiło mi się bardzo smutno.

Dwóch malutków chłopczyków zostało bez mamy. Może 3-latek będzie pamiętać mamę, może nie… A ten malutki będzie ją wspominać ze zdjęć. Trzecie dziecko, jeszcze w brzuchu Dydek, nigdy nie przyjdzie na świat.

W takich chwilach chciałoby się coś zrobić… Jakoś pomóc innym.

Tłumaczę dziewczynkom co się stało.
– Dlaczego umarła? – dopytują się, gdy kopią dziury w ziemi.
– Miała chore serce. Może nasze kwiatki, które właśnie siejemy nazwiemy… Małgorzatki? – proponuję.
Córki ucieszyły się.

Małgorzatki na cześć wszystkich mam, które odchodzą z tego świata za wcześnie.

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *