DPS

“Z uśmiechem przez życie” – wywiad ze Szczepanem Sadurskim, rysownikem – karykaturzystą, dziennikarzem, wydawcą, przewodniczącym Partii Dobrego Humoru.

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Danusia Świątek: Jak ważny jest uśmiech w życiu rodziny?

Szczepan Sadurski: Uśmiech, poczucie humoru, optymizm – to szalenie ważne sprawy w życiu każdego z nas. W życiu zawodowym oraz prywatnym, a więc
i rodzinnym. Są coraz ważniejsze z każdym wiekiem, odkąd istnieje nasza cywilizacja.
I będą jeszcze ważniejsze za sto lat niż obecnie. To sprawy, których nie można się nauczyć i są w środku każdego z nas. I warto, aby pozytywne emocje zajmowały jak największą część naszego życia.

DŚ: Jak pomaga w trudnych sytuacjach?

SzS: Humor i śmiech potrafią rozładować nawet najtrudniejsze, najbardziej stresujące sytuacje. Katastrofy, morderstwa, wojny – są złem, ale z nich też warto czasem żartować – po to, aby spojrzeć na nie w inny sposób. Trzeba być optymistą, niezależnie od sytuacji. w jakiej się znajdujemy. Z drugiej strony, łatwo kogoś śmiertelnie obrazić, żartując z niego. Dlatego zanim przy kimś zażartujemy, warto wiedzieć coś o osobie, która usłyszy nasz żart.

DŚ: Jak wychować dziecko radosne?

SzS: Po prostu pokazywać mu jasne, dobre strony życia, ale równocześnie nie zapominając pokazywać dziecku niebezpieczeństw, które każdemu z nas mogą się przytrafić. Im więcej radości w młodym życiu, tym lepszym, bardziej przyjaznym dla świata jest się w wieku dorosłym.

DŚ: Terapie śmiechu zalecane są nawet ciężko chorym, np. na raka. Jak śmiech pomógł panu w życiu?

SzS: Nie jestem humorystą tylko satyrykiem, więc żartowanie, lekkie szyderstwa i złośliwe komentarze,
są u mnie na porządku dziennym. Dlatego zdarzało się, że takie widzenie świata przeszkadza mi w pewnych kontaktach z otoczeniem. Nie wszyscy tak samo jak ja reagują na żarty i śmiech, niektórzy biorą to zbyt serio do siebie i się obrażają. Ale generalnie uśmiech i pozytywne podejście do świata, pomagają mi w życiu.

DŚ: Jest pan wesołym człowiekiem na co dzień?

SzS: Jestem jak każdy – mam swoje dobre
i złe dni. Ale tych drugich jest zdecydowanie więcej. Lubię żartować nie tylko zawodowo, ale i prywatnie. Nawet publicznie potrafię zażartować w miejscach, gdzie powinienem być poważny. Osoby które wiedzą, że jestem satyrykiem, oczywiście mi to wybaczają.

A w ogóle, to swoją twórczością, staram się rozweselać innych od urodzenia. Czy jest to rysowanie karykatur na żywo podczas jakiejś imprezy, czy tworzenie wesołych rysunków dla mediów, redagowanie gazetek z dowcipami i portalu Sadurski.com, organizowanie wystaw rysunku satyrycznego, organizowanie Partii Dobrego Humoru… Odkąd pamiętam, zawsze robię coś, co ma wiele wspólnego z rozweselaniem innych. Może to przeznaczenie, bo moje imię, Szczepan zaproponował mój dziadek, fan słynnej przedwojennej radiowej audycji satyrycznej “Wesoła Lwowska Fala”, której bohaterami byli: Szczepko i Tońko.

DŚ: Lubi pan dowcipy?

SzS: Oczywiście. Przez minionych 20 lat, odkąd do kiosków w całej Polsce trafiła wymyślona i stworzona przeze mnie gazetka z dowcipami “Dobry Humor” (a potem i inne moje czasopisma), przeczytałem ich
z pół miliona, a wydrukowałem chyba ze sto tysięcy. Dowcip jest fajny, ponieważ w ciągu pół minuty można opowiedzieć zabawną historyjkę, z której wszyscy się śmieją. Oczywiście pod warunkiem,
że te osoby łączy wspólnota – tego samego języka i kultury. Jeśli tego nie ma, nawet najzabawniejszego dowcipu można nie zrozumieć.

DŚ: Jeśli tak, to jaki jest pana ulubiony dowcip?

SzS: Nie mam jednego ulubionego i nie sypię nimi jak z rękawa. Raczej przypominam sobie dowcip, adekwatny do sytuacji w której jestem. Miałem pomysł, aby wydać książeczkę z moimi 333 ulubionymi dowcipami (kolejny tom mojej książkowej serii “333 Najlepsze Dowcipy”), ale trudno by mi było wybrać tylko tyle dowcipów, które uważam za najśmieszniejsze.

DŚ: Czym jest dla pana Partia Dobrego Humoru?

SzS: Obecnie jest to moje bardzo oryginalne hobby, choć gdy 10 lat temu idea partii powstawała
w mojej głowie, miałem nadzieję, że dzięki temu można zmienić świat na lepszy. Dotychczas nie znalazłem wystarczającej liczby osób, z którymi mógłbym to zrobić, choć wciąż je szukam. Tylko czy wystarczy mojego życia? Mnóstwo moich pomysłów na zmienienie świata chyba nigdy nie doczeka się realizacji.

Świat nie lubi rewolucji, a tylko krwawe rewolucje go zmieniały. A ja nie chcę krwawej rewolucji, więc moje zmienianie świata trwa barrrrdzo powoli. Ale cały czas mam nadzieję, że idea PDH czyli Good Humor Party kiedyś dotrze szerzej do ludzi. Mamy już kilka tysięcy członków (nie tylko satyrycy) na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktydy, w niektórych krajach są oficjalni ambasadorowie PDH.

Obecnie szykuję kolejne wystawy rysunku satyrycznego rysowników polskich i zagranicznych w związku
z 10-leciem Partii Dobrego Humoru, zaczynają pojawiać się pierwsze propozycje, aby pokazać tę wystawę poza Polską. Materiały do tej wystawy mogę udostępnić niemal każdemu, jeśli zrobi z niej dobry użytek. Niech zarażają śmiechem kolejnych ludzi na świecie.

DŚ: Kto może do niej należeć?

SzS: Składka członkowska wynosi 3 uśmiechy dziennie i chyba każdy człowiek jest w stanie ją spłacać, zatem potencjalnie jesteśmy (będziemy?) najliczniejszą partią na świecie. A ponieważ legitymacje partyjne mają m.in. brzuchomówcy, trafiały one także do ich lalek! Od członków PDH niczego nie wymagamy, po prostu niech próbują rozweselać innych tak, jak to robili do tej pory. Mam też nadzieję, że dla niektórych legitymacja PDH to talizman, na który wystarczy popatrzeć, aby poczuć się lepiej i uśmiechnąć się. To symbol, że osób które lubią się śmiać, jest więcej. Ja i moi znajomi, nie tyko satyrycy, wręczamy legitymacje przy rozmaitych okazjach, najczęściej imprezach rozrywkowych i satyrycznych. Choć zdarzało się, że niektórzy patrzą na nas jak na idiotów, albo jak na duże dzieci. Tym, którzy tak na nas patrzą, legitymacja się nie należy. A może po prostu nie słyszeli wcześniej o Partii Dobrego Humoru i nie rozumieją o co w tym chodzi?

DŚ: Czy chce pan otworzyć jej nowojorski oddział?

SzS:Byłoby wspaniale znaleźć osoby, które bezinteresownie, będąc w różnych ciekawych miejscach, na jakichś nie całkiem imprezach, wręczają legitymacje PDH kolejnym osobom, mówiąc im o co chodzi. Nie mam na myśli działalności oficjalnej, z siedzibą, sztabem ludzi, pieniędzmi; chęć do takiego działania w kimś jest, lub nie. Oczywiście im bardziej znana kolejna osoba (i jeszcze będzie jej zdjęcie z legitymacją), tym większa szansa aby o idei PDH dowiedziało się więcej osób, a informacja o partii trafiła do mediów.

Ważne są prywatne znajomości, w ten sposób można dotrzeć do fajnych osób. Gdyby się udało dotrzeć do jakiejś gwiazdy z Hollywood, o Good Humor Party dowiedziałoby się mnóstwo ludzi. Chciałem dotrzeć do Yoli Czaderskiej-Hayek, Polki w Hollywood, niestety nie mam do niej kontaktu. Może przeczyta te słowa i zechciałaby zostać naszym ambasadorem?

Są jeszcze Certyfikaty Partii Dobrego Humoru, czyli honorowe wyróżnienia. Jestem pewien,
że w Nowym Jorku niektóre osoby czy instytucje zasłużyły sobie na nie poprzez swoją działalność na rzecz rozweselania świata. Może nawet wśród Polonii? Jeden z takich Certyfikatów wisi w gabinecie burmistrza Wąchocka, miasteczka słynącego w Polsce z dowcipów. Niedawno Certyfikat wysłałem do Kalifornii; otrzymał go Steve Axtell, producent lalek dla brzuchomówców, bardzo sympatyczny człowiek. Oczywiście o ciekawostkach związanych z działalnością partyjną, na bieżąco informuję na portalu Sadurski.com, a informacyjna strona internetowa PDH, to: www.partia.dobryhumor.pl.

DŚ: Bardzo dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała: Danuta Świątek

Szczepan Sadurski urodził się w 1965 r. w Lublinie. Ukończył Liceum Sztuk Plastycznych (1985).
W prasie zadebiutował mając 14 lat (rok 1979). Opublikował ponad 5 tysięcy rysunków, komiksów oraz ilustracji w ponad 200 czasopismach polskich i zagranicznych. Uczestnik wielu wystaw rysunku satyrycznego w Polsce i za granicą. Najważniejsze nagrody: Złota Szpilka’86 i Srebrna Szpilka’85 – nagrody tygodnika “Szpilki” w konkursie na najlepszy rysunek roku. Założyciel Wydawnictwa Humoru
i Satyry Superpress (1991), wydającego m.in. Dobry Humor. Ukazało się już ponad 650 publikacji. Pomysłodawca i przewodniczący Partii Dobrego Humoru (2001) – wesołej antypartii tworzonej przez satyryków i ludzi z poczuciem humoru (ponad 2 tysiące członków w kraju i na świecie). Twórca portalu rozrywkowo-satyrycznego www.Sadurski.com (ćwierć miliona odwiedzających miesięcznie). Juror wielu ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów rysunku satyrycznego (Polska, Turcja, Szwecja).
Mieszka w Warszawie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *