DPS

“Słoneczny Klub”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Należałam do różnych organizacji i klubów, ale ten jest wyjątkowy. Chodzi o Słoneczny Klub. Nie, nie będę w nim opalać się. Będę suszyć pranie na dworze.

– Zakładamy nieformalny klub kobiet, które będą latem suszyć pranie w ogródku – mówi znajoma. – Będzie nam raźniej i nie będziemy przejmować się presją otoczenia.

W naszej okolicy suszenie spodni czy spódniczki na lince należy do rzadkości.

Niektórzy uważają, że zwyczaj suszenia na dworze może przeszkadzać sąsiadowi i gwałci prywatność suszącego majtki czy pidżamy. Obniża wartość nieruchomości.

Każda miejscowość kieruje się swoimi lokalnymi prawami. Może zabronić suszenia prania na lince.

Sprawdziłam w naszym urzędzie i upewniłam się, że mogę suszyć za domem co dusza zapragnienie.

Odetchnęłam z ulgą. W dzieciństwie prałam ubranka dla lalek i wieszałam je na lince. Moje córki
w Ameryce robią to rzadko. Ale w Polsce pomagają babci wieszać pranie na lince i bardzo przypadło im to zajęcie do gustu.

Mieszkam w części kraju, gdzie suszenie prania jest ukrywane przez zdecydowaną część społeczeństwa. Nie mam nic do ukrycia. Dzisiaj wysuszyłam na lince wypraną kołdrę. Pachnie wiatrem, nasyconym kwiatami.

Na razie nasz Słoneczny Klub jest mały, bo liczy czterech członków.

Ale kto wie ilu będzie za tydzień, dwa…

Danusia Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *