DPS

“Gdybym Mogła Cofnąć Czas” – Danuta Chlebek, I miejsce w Konkursie “TATA”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Ten normalnie wyglądający dzień przebiegał zgodnie
z ustalonym już od dawna harmonogramem. Nie przeczuwałam, że ten właśnie dzień zmieni sposób mojego myślenia i całe dalsze moje życie.

Dzień był przepiękny. Niebo miało czysty kolor turkusu,
a chmurki były jak białe perskie koty, które wylegują się na oknie parapetu. Słońce ogrzewało ziemię swoimi blaskami
i promieniami. Życie tętniło w ten piękny poranek na wsi. Spojrzalam na kalendarz całkiem przypadkiem ponieważ nigdy tego nie robię bez powodu, a tego dnia właśnie go nie miałam. Zobaczylam datę i zauważyłam dodatek. Był to napis: Dzień Ojca, Czerwiec 19, 2010. Ten napis nie wzbudził żadnych moich emocji. Moglibyście pomyśleć, że jestem wredną córka, której ojciec nic nie obchodzi. Ale bylibyście w błędzie. Jakie ja mogę mieć uczucia wobec człowieka, który mógłby być tym przechodniem, którego wczoraj minęłam na drodze. Prawda jest okrutna, ale mój ojciec jest dla mnie obcą osobą, kimś, kto nie przejmuję się, że żyję.

Ja prawie nie pamiętam swojego ojca. Jedynym śladem, że on istnieje to podpis, który widnieje na aktcie urodzenia i chrztu. Nieliczne informacje, które posiadam, dostałam od swojej babci, ponieważ moja mama nie chciała mi nigdy o nim nic powiedzieć. Z opowieści babci dowiedziałam się, że mój ojciec porzucił moją mamę dla jej siostry. Pobrali się bardzo wcześnie mając zaledwie po 20 lat. Według mojej babci byli uroczą parą. Nie mam żadnych zdjęć z tego okresu, bo moja mama wszystko zniszczyła. Urodziłam się po dwóch latach małżeństwa. Rodzice bardzo mnie kochali.

Piękna i szczęśliwa bajka skończyła się, kiedy ja zaczełam chorować. Częste infekcje i konieczność przebywania w szpitalu powodowały, że rodzice często się kłócili. Szpital stał się moim drugim domem. Moja mama bardzo się martwiła i cały czas siedziała przy moim łóżku w szpitalu, ojciec zaś poczuł się zaniedbany i co raz częściej opuszczal szpital i zatapiał swoje smutki w ramionach mojej cioci.

Lekarze zdecydowali, że moja mama powinna mnie zabrać w górski klimat. Mama zdecydowala,
że wyjedziemy do małej wioski koło Zakopanego. Po ustaleniu wszystkich spraw bylismy gotowi do wyjazdu. Oczywiście razem z moim ojcem. Jakież to było zaskoczenie kiedy odmowił. Nie rozumiejąc tej decyzji moja mama była bardzo zdziwiona, kiedy jej mąż zamiast pojechać ze swoją rodziną wręczył jej papiery rozwodowe.

Przez łzy prosiła go żeby został z rodziną, że wszystko zaczniemy od nowa, że wszystko da się naprawić. Lecz on był jak kawałek zimnego, twardego, metalu: nieugięty. Wychodząc z naszego mieszkania mój ojciec nawet się ze mną nie pożegnał. Pragnąc zobaczyć swojego męża po raz ostatni, moja mama spojrzała przez okno i zamarła. Tam na dole stała jej ukochana siostra całująca jej męża. Ukradła go jak rzecz.

Jeszcze tego samego dnia wyjechałyśmy do naszego nowego domu. Moja mama nie chciała spędzić ani minuty dłużej w tym domu. Zerwała wszystkie kontakty ze swoją siostrą i rodziną mojego ojca. I tak upłynęło kilkanaście lat.

Zostałam kobietą sukcesu, lecz gdzieś głęboko w moim sercu czułam pustkę. Moja mama zmarła rok temu. Byłam sama na świecie, oprócz mojego ojca, który nie dawał znaku życia. Chociaż tak bardzo mnie skrzywdził, bardzo za nim tęskniłam. Nie było go przy mnie kiedy chodziłam do szkoły, uczyłam się jazdy na rowerze, lub wtedy kiedy otrzymywałam świadectwo dojrzałości. Zazdrościłam swoim koleżankom, które były najważniejsze dla swoich ojców. Nieraz chciałam odszukać swojego ojca lecz moja duma była ode mnie silniejsza. Dzisiaj, kiedy to wspominam, myślę, że mój ojciec był bezgranicznym tchórzem, ale jednak był.

Wpisałam jego dane i okazało się, że być może mieszka niedaleko od mojego domu. Wsiadłam w samochód i przyjechałam przed jego dom. Kiedy stałam pod jego drzwiami na myśl przyszła mi moja matka, która nie akceptowała by mojego pomyslu. Zapukałam i uslyszałam, że ktoś otwiera mi drzwi. Moim oczom pokazała się starsza siwa pani o smukłej sylwetce i rysach twarzy mojej mamy. Moje serce podpowiedziało mi, że to moja ciotka. Nie rozpoznała mnie.

Po chwili spytałam, czy moj ojciec jest w domu i dodałam, że jestem jego córką. Zapadła cisza. Gestem ręki moja ciotka zaprosiła mnie do środka i zaprowadziła do jego sypialni. Myslałam, że odpoczywa, lecz atmosfera w tym pokoju była jakaś ciężka. Przy jego łóżku siedziała dziewczyna i czule głaskała go po dłoniach. Spojrzała na mnie jadowitym wzrokiem. Nie zwracając na to uwagi podeszłam bliżej do łóżka. Nadal myslałam, że on śpi, lecz kiedy spojrzałam na jego spokojną twarz, wiedziałam, że przyszłam za późno. Wtedy moja ciotka, która stała w drzwiach, potwierdziła moje przypuszczenia. Mój ojciec zmarł kilka minut wcześniej. Od pół roku chorował na raka.

W oczach moich pojawiły się łzy i poczułam, że ktoś czule mnie obejmuje. Ciotka ze łzami w oczach
i drżącym głosem powiedziala mi, że to moja przyrodnia siostra. Byłam ogromnie zdziwiona ale też i radość rozpierała moje serce. Wreszcie nie byłam sama. Dowiedziałam sie od mojej siostry, że nasz ojciec cały czas o mnie opowiadał i pisał do mnie listy, których nigdy nie otrzymywałam. Myślę, że moja mama je niszczyła, ponieważ nigdy nie wybaczyła zdrady. Wtedy gorzko zapłakałam. Zbliżyłam się do jego zimnego policzka i go pocałowałam.

Pogrzeb odbył się dwa dni później. Razem z moją siostrą i ciotką poszłyśmy na grób mojej matki. Ciotka prosiła swoją siostrę o wybaczenie. Stojąc nad tym grobem zrozumiałam, że potrzebna była śmierć ojca, abym zdała sobie sprawę z tego, że bardzo go kochałam. Teraz, kiedy mam znów rodzinę, będę starać się nadrobić stracony czas.

Danuta Chlebek, Chicago
I miejsce w Konkursie Literacko – Plastycznym “TATA”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *