DPS

“Turyści tutaj nie docierają” – o wiosce Kitatu w Kenii opowiada dr Paweł Kruszyn.

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

W wiosce Kitatu w Kenii, dzień trwa równo 12 godzin. Słońce wschodzi przez cały rok
o 6.30 i zachodzi również o 6.30, kiedy jest już zupełnie ciemno. Wioska znajduje się
w buszu, kilkanaście kilometrów od równika, prowadzi do niej polna droga.
Życie toczy się tu bardzo wolno, wśród odwiedzających to miejsce popularne jest stwierdzenie “my mamy zegarki, oni mają czas”. Najważniejszymi problemami dla mieszkańców Kitatu jest to, kiedy spadnie deszcz i czy można będzie coś dziś zjeść na obiad. Kenia liczy 34 mln mieszkańców. 17 % mieszkańców nie potrafi czytać ani pisać. Ze względu na wiele śmiertelnych chorób, średnia życia mieszkańców Kenii wynosi 45 lat.

Paweł Kruszyn jest lekarzem pracującym w Instutucie Medycyny Tropikalnej w Gdyni. Na swój własny koszt postanowił wyjechać do Kenii, by pomagać mieszkańcom w walce z najbardziej rozpowszechnionymi tam chorobami: wirusem HIV, AIDS, malarią i chorobami układu pokarmowego. Nawiązał kontakt z misjonarzami pracującymi w Afryce, dzięki którym dotarł do sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny, prowadzącymi szkołę i mały ośrodek leczniczy w wiosce Kitatu. Przez kilka miesięcy przyjmował tam miejscowych pacjentów.

W wywiadzie z Danusią Świątek, Paweł Kruszyn opowiada o wrażeniach ze swojego pobytu w kenijskiej wiosce, o codziennym życiu jej mieszkańców, optymistycznym usposobieniu Kenijczyków, problemach z którymi się borykają, jak również o Polakach mieszkających w Kenii.

[gplayer href=”http://www.dobrapolskaszkola.com/Kruszyn.mp3″][/gplayer]

2 Responses to “Turyści tutaj nie docierają” – o wiosce Kitatu w Kenii opowiada dr Paweł Kruszyn.

  1. Aneta Krawiec July 3, 2011 at 10:40 am

    Wspaniała sprawa, jestem pod wrażeniem.Coś niesamowitego że Pan tak samemu z własnej inicjatywy i za własne pieniadze pojechal tam w takie warunki. Szacunek

    Reply
  2. Michal July 20, 2011 at 12:41 am

    Ja bylem w Kenii 2 razy , zaskoczylo mnie ze w lipcu potrafi byc zimno. 14 stopni C w nocy. Musielismy spac w swetrach i skarpetach.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *