DPS

“Wioska Kitatu” – fotoreportaż z pobytu Pawła Kruszyna w Kenii

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Kilka tygodni temu prezentowaliśmy Państwu wywiad z dr Pawłem Kruszynem, lekarzem pracującym w Instutucie Medycyny Tropikalnej w Gdyni, który na swój własny koszt postanowił wyjechać do Kenii,
by pomagać mieszkańcom w walce z najbardziej rozpowszechnionymi tam chorobami: wirusem HIV, AIDS, malarią i chorobami układu pokarmowego.

Nawiązał kontakt z misjonarzami pracującymi w Afryce, dzięki którym dotarł do sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny, prowadzącymi szkołę i mały ośrodek leczniczy w wiosce Kitatu. Przez kilka miesięcy przyjmował tam miejscowych pacjentów.

Tym razem przedstawiamy fotoreportaż z Kitatu, codzienne życie
w afrykańskiej wiosce oczami dr Kruszyna.

Wywiad z Pawłem Kryszynem TUTAJ.

W Kenii oraz innych afrykańskich państwa, w wioskach położonych najczęściej w buszu, wiele sióstr zakonnych, w tym misjonarek z Polski prowadzi szkoły i ośrodki zdrowia. Pomagają im w tym “miejscowe” siostry, mające przeszkolenie pielęgniarskie. Bardzo rzadko trafiają się wśród nich lekarze.

W Kitatu znajduje się zarówno szkoła, jak i przychodnia, którą prowadzi polska siostra ze Zgromadzenia Misjonarek Swiętej Rodziny. Pomaga jej siedem miejscowych sióstr. Wioska jest bardzo liczna, dlatego przychodnia zawsze jest pełna pacjentów.

W wiosce Kitatu w Kenii, dzień trwa równo 12 godzin. Słońce wschodzi przez cały rok o 6.30 i zachodzi również o 6.30, kiedy jest już zupełnie ciemno. Wioska znajduje się w buszu, kilkanaście kilometrów od równika, prowadzi do niej polna droga.

Życie toczy się tu bardzo wolno, wśród odwiedzających to miejsce popularne jest stwierdzenie “my mamy zegarki, oni mają czas”. Najważniejszymi problemami dla mieszkańców Kitatu jest to, kiedy spadnie deszcz i czy można będzie coś dziś zjeść na obiad.

W Kenii językiem urzędowym jest angielski, jednak w Kitatu miejscowa ludność posługuje się językiem kimeru.

Pierwsze dni pobytu przepełnione były nieco lękiem i niepewnością. Występuje tu wiele chorób, z którymi europejczycy nie spotykają się w swoich krajach. W każdej chwili można było zachorować na malarię.

Ze względu na wiele śmiertelnych chorób, średnia życia mieszkańców Kenii wynosi 45 lat.






Kenia liczy 34 mln mieszkańców. 17 % mieszkańców nie potrafi czytać ani pisać.













Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *