DPS

Babcia Bożenka: “Dziekuję za nadzieję”.

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Światowe Dni Młodzieży w Madrycie zakończone w ostatnią niedzielę 21 sierpnia mogły rozradować niejedno przygnębione serce. Mogły być lekarstwem na smutek
i bezsens życia.

“To przesłanie nadziei, niczym powiew czystego
i młodzieńczego powietrza, wraz z odnawiajacym tchnieniem, napełniało ufnością wobec jutra Kościoła i świata.”
– mówił następca na stolicy Piotrowej.
“Przybyłem, aby utwierdzać wszystkich w wierze, aby dodać bodźca w wysiłku budowania Królestwa Bożego na świecie, aby ogłaszać,że Jezus Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem, aby zachęcić młodych do osobistego spotkania z Chrystusem Przyjacielem.”

Prawie dwa miliony młodych ludzi z pięciu kontynentów przybyło do Madrytu, aby spędzić czas na modlitwie, wzajemnym poznaniu, aby przeżyć niezapomniane chwile. W spotkaniu czynnie uczestniczyli wolontariusze. Było ich 30 tysięcy. Cieszy, że tuż po Hiszpanach najliczniejszą grupę stanowili Polacy.

W programie dni były koncerty, wystawy, Targi powołaniowe. Dwa miliony młodych uczestniczyło we Mszy świętej i modlitewnym czuwaniu pod przewodnictwem następcy świętego Piotra. Nie przeraziła ich pogoda, upał, deszcz, wiatr ani protesty przeciwników. Kilka tysięcy młodych wzięło udział w Drodze Krzyżowej.

Atmosfera radości, entuzjazmu, potrzeba bliskości z papieżem Benedyktem XVI udzielała się wszystkim śledzącym przebieg światowych dni. Ze szklanego ekranu biła radość, szczęście, modlitewne uniesienie. Las rąk unosił sie w gestach powitalnych, każdy z uczestników chciał być jak najbliżej głowy kościoła, choćby dotknąć, musnąć Jego ręki. Wzruszające były sceny z trasy przejazdu papieża, kiedy z tłumu podawano niemowlęta, aby je pobłogosławił, przytulił.

Dane mi było uczestniczyć w spotkaniu z papieżem w Denver w stanie Kolorado na Światowych Dniach Młodzieży. Naszym gościem był wtedy Błogosławiony dzisiaj Jan Paweł II. Tego spotkania nigdy nie zapomnę. Widziałam na własne oczy i słyszałam własnymi uszami to, co działo się na stadionie podczas powitania papieża, a potem podczas całonocnego czuwania na placu przed niedzielną Eucharystią. Tyle rozmodlonych młodych twarzy, tyle łez, tyle wzruszeń i uniesień. Tamtej atmosfery pobożności nie da się opisać. Trzeba to po prostu przeżyć osobiście, namacalnie i dotykalnie.

Gdy pytałam młodych ludzi po co zadali sobie tyle trudu, żeby przekraczać ocean, pokonywać setki mil, żeby dostać się do Denver, odpowiadali, że szukają autorytetu moralnego, a takim właśnie jest dla nich papież. Pójdą za nim wszędzie.

Było to w 1993 roku, prawie 20 lat temu. Świat poszedł dalej, a kolejne pokolenia młodych wciąż szukają moralnego autorytetu i w tej drodze podążąją za papieżem. Patrząc na szklany ekran podczas śledzenia madryckich spotkań z papieżem, czułam się podobnie jak w Denver. Urzeczona, szczęśliwa, radosna.

Młodzi entuzjastycznie witali papieża, wiwatowali na Jego cześć, skandowali Jego imię, śpiewali, tańczyli. Nie przeraził ich deszcz i silny wiatr. Nie zaprzestali wiwatów, ale gdy wystawiono Najświętszy Sakrament w pięknej monstrancji z Toledo, lotnisko wojskowe Cuatro Vientos w Madrycie, zwane lotniskiem Czterech Wiatrów, wypełniła cisza. Ten, wydawałoby nie do opanowania młodzieńczy żywioł, został poddany sile najwyższej, żywej obecności Stworzyciela i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Było skupienie, wzruszenie, łzy.

Lotnisko, które przed momentem przeżyło nagłą nawałnicę deszczu i wichury, zamieniło się w plac modlitewny. Młodzi klęczeli w kałużach i błocie. Hasłem XXVI Światowych Dni Młodzieży w stolicy Hiszpanii, w Madrycie, był fragment Listu do Kolosan: Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze.

Papież Benedykt XVI kontynuuje inicjatywę spotkań z młodzieżą zapoczątkowanych przez Jana Pawła II. Pierwszy ŚDM odbył się w 1985 roku w Rzymie. Wzięło w nim udział 350 tysięcy młodzieży. Dziesięć lat później do Manilii przybyło już cztery miliony młodych, do Częstochowy w 1991 – 1.600 tysięcy i do Madrytu w tym roku dwa miliony. Król Hiszpanii Juan Carlos, żegnając papieża na lotnisku powiedział: “Dziękuje za nadzieję, jaką zostawiłeś młodzieży, za słowa otuchy i zachęty do dobrego zycia.”

Kolejnym krajem, w którym odbędą się następne Światowe Dni Młodzieży będzie za dwa lata Brazylia. Światowe dni odbędą się w słynnym Rio de Janeiro. Tak zapowiedział papież. Młodzież brazylijska z przejęciem i pietyzmem odbierała z rąk rówieśników z Hiszpanii olbrzymich rozmiarów krzyż, towarzyszący dniom młodzieży. Krzyż, symbolizujacy ofiarę jaką Chrystus złożył za nas. Umarł na krzyżu, abyśmy my mieli życie.Tę prawdę młodzi przyjmują z szacunkiem. Papież zachęca ich, aby nie wstydzili się Pana.

W dzisiejszej dobie pogoni za przyjemnościami, unikania cierpień i ofiary, nie są to prawdy ani nośne, ani popularne. A jednak mają one znaczenie dla tych, którzy biorą udział w tym wielkim festiwalu wiary, jakim są Światowe Dni Młodzieży. Czy zatem może dziwić kultura bycia i sposób zachowania młodych? Porównajmy je choćby z tym, co dzieje się na stadionach czy podczas koncertów popularnych zespołów.

Kolejnym kulturalno-religijnym wydarzeniem, wartym odnotowania jest coroczny Festiwal Młodych w Medjugorje, który odbył się również w sierpniu. Madryckie dni były jakby kontunuacja festiwalowych dni. Młodzi wielbiący Maryję, Jej syna, Boga i Jego dzieła tłumnie przybyli do niewielkiej miejscowości
w Serbii i Hercegowinie (dawna Jugosławia),
aby modlitwą, śpiewem i tańcem oddawać hołd Bogu. W uszach nie przebrzmiały jeszcze dźwięki pieśni wykonywanych przez młodzież. Nowoczesna ich aranżacja pobudzała serca i wyobraźnię. Młodzi pląsali, kołysali się rytmicznie, a także tańczyli. Przez prawie tydzień w Sanktuarium Matki Bożej w niewielkiej wiosce w Medjugorje, o której coraz głośniej w świecie, gościła wspaniała młodzież z całego świata.

Ich entuzjazm, radość, młodzieńczy zapał udzielał się wszystkim, również tym, którzy Festiwal Młodzieży oglądali przez internet. W Medjugorie byłam dwukrotnie, ostatni raz ponad miesiąc temu. W sercu pozostały przeżycia tamtej obecności, przywiązanie do ulubionych miejsc. Od dwudziestu dwóch lat odbywa się tam w Sanktuarium Matki Bożej odbywa się coroczny Festiwal Młodych. Hasłem tegorocznego były słowa zaczerpnięte z Ewangelii według św. Łukasza:“Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”.

Tak się złożyło, że w dniu kiedy piszę ten tekst przeżywamy wspomnienie Naświętszej Maryi Panny, Królowej. Ewangelia tego dnia przypomina moment zwiastowania i te znamienne słowa Maryi, pełne oddania i pokory i te przywoływane niezbyt często: Dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Oto kolejna nadzieja. Żyjmy nią rozpoczynając kolejne dni zmagań z własnymi słabościami i tym, co jest wokół nas, co nas otacza.

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *