DPS

“Depresja poporodowa”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

W społeczeństwach pierwotnych, matką po porodzie zajmowała się grupa kobiet, które wspierały ją, kiedy nadchodził pierwszy poporodowy smutek. Spodziewały się go, umiały go przetrwać. Współcześnie wszyscy są zdezorientowani i zdumieni.

Skąd ten smutek?
W piątym dniu po porodzie w ciele kobiety spada poziom progesteronu, estrogenu i kortyzolu. Mniej więcej w tym okresie pojawia się też nawał pokarmu. Kobiecie wciąż dają o sobie znać dolegliwości z porodu (jak ból w kroczu), a już zaczynają się nowe (bolesność piersi). Nowa matka źle się czuje i jest niewyspana.
Do tego dochodzi poczucie bezradności w obliczu wymagającego bezustannej opieki dziecka.

Obniżenie nastroju u kobiet, zwane również baby bluesem, występuje u około 50% – 80% kobiet
i może trwać od kilku dni do około miesiąca. Wraz ze stabilizacją poziomu hormonów i przystosowaniem się kobiety do nowej sytuacji, mija. Niestety nie u wszystkich. Według danych europejskich, u blisko połowy kobiet przekształca się w lekką, a u około 10 procent silną depresję okołoporodową. W Polsce mówi się, że depresja poporodowa dotyka ok. 10-20% matek.

Co się ze mną dzieje?
O depresji poporodowej można mówić, kiedy objawy, podobne do baby blues’a, trwają dłużej niż miesiąc i są znacznie silniejsze niż te z okresu połogu – dotkliwy spadek nastroju, do którego dochodzi bezsenność (nawet jeśli dziecko śpi, matka nie jest w stanie zasnąć), brak apetytu lub nadmierny apetyt, silne lęki o dziecko. Matka nie wierzy, że jest potrzebna, wydaje jej się, że źle opiekuje się niemowlakiem. Żyje w nieustającym poczuciem winy. Podjęcie najprostszych decyzji, takich jak wyjście na spacer czy nawet umycie się, staje się problemem. Chorej wydaje się, że tkwi w zawieszeniu, nie kontroluje swojego życia i z nikim nie jest w stanie nawiązać kontaktu. W ostrych stanach depresyjnych pojawiają się myśli samobójcze.

Skąd się to bierze?
Źródła choroby nie są do końca znane. Do najczęściej wymienianych przyczyn depresji poporodowej należą:

• Ciężka ciąża lub/i traumatyczny poród
Część kobiet zaczyna mieć depresję już w okresie ciąży. Jeśli jest to ciąża trudna emocjonalnie, zagrożona, objawy depresyjne są częste. Czasem usprawiedliwia się depresję „burzą hormonalną”, obawą przed porodem lub strachem o zdrowie płodu. Potem kobieta rodzi zdrowe dziecko i wszyscy są zdumieni, czemu objawy depresji się nasilają. Tymczasem jest to wciąż ta sama depresja, pogłębiona jeszcze niezrozumieniem ze strony otoczenia.

• Samotność
Współczesne macierzyństwo jest, przede wszystkim, bardzo samotne. Kobieta przez większość dnia zostaje sama z dzieckiem w pustym domu, podczas kiedy ojciec dziecka zarabia na życie. Badania wskazują, że wśród kobiet z depresją poporodową, wiele jest takich, które czują, że nie mogą liczyć na wsparcie emocjonalne ze strony partnera, są z nim w konflikcie i nie czują się kochane.

• Koniec niezależności
Im większa była aktywność i niezależność kobiety przed urodzeniem dziecka, tym trudniej znosi pozostawianie w domu i zajmowanie się dzieckiem.

• Mit wspaniałego macierzyństwa
Wizerunek matki, utrwalony w naszej kulturze, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Macierzyństwo wygląda całkiem inaczej niż w reklamach, gdzie piękne i aktywne matki, przytulają roześmiane dzieci. Według danych amerykańskich, ponad 90 procent kobiet przyznaje, że przeżywa macierzyństwo inaczej niż się spodziewało.

• Zmiany w relacjach z otoczeniem
Macierzyństwo wpływa na jakość relacji z ludźmi, którzy do tej pory byli dla nas najważniejsi. W związku znika intymność, nie ma czasu na spędzanie czasu we dwoje. Pojawiają się wzajemne oczekiwania
i rozczarowania. W relacji z matką odżywają zaprzeszłe nieporozumienia. Czasami kobieta w ogóle nie może liczyć na pomoc przy opiece nad dzieckiem. A jeśli może, nie zawsze jest to pomoc mądra, wspierająca. Ponadto młode mamy boleśnie odczuwają fakt, że ich znajomi, przyjaciółki przestają
się z nimi kontaktować. Telefon milknie. Koleżanki nie mają czasu, a niezadbane przyjaźnie przechodzą fazę kryzysu.

• Traumatyczne wspomnienia
Kobieta jest bardziej narażona na depresję poporodową, jeśli w przeszłości spotkało ją coś przykrego
i stresującego (choroba lub śmierć kogoś bliskiego, rozstanie rodziców, rozstanie z własną matką).

• Hormony
Część specjalistów uważa, że depresję wywołuje brak niektórych hormonów, w szczególności zaś progesteronu. Nie wszystkie matki, u których zachodzą zmiany hormonalne, popadają jednak
w depresję.

Jak przeciwdziałać? Jak leczyć?
Przeciwdziałanie depresji jest zadaniem dla lekarzy, psychologów, położnych i całych rodzin, szczególnie ojców dzieci. Ważne
i niedocenianie jest zapobieganie depresji
u kobiet w okresie ciąży. Najważniejsze wydaje się wsparcie ojca dziecka i matki. Jeśli tego wsparcia nie starcza, matki powinny szukać pomocy.

• Spotkania z innymi matkami
W wielu miejscach działają lokalne grupy wsparcia. Są to po prostu grupy matek posiadających małe dzieci w podobnym wieku, które spotykają się ze sobą żeby porozmawiać, wymienić się nie tylko zabawkami i ubrankami, ale przede wszystkim doświadczeniami.
– Jesteśmy jak pigułka antydepresyjna – mówi Joanna Szpak z warszawskiego Kręgu Matek.
Na spotkaniach matki z dziećmi mogą poćwiczyć jogę, porozmawiać o karmieniu, o porodzie, o swoich partnerach, o seksie, o złych emocjach.

• Internet jako źródło wiedzy
Warto poszukać forów internetowych dla matek, aby przekonać się, że problem depresji dotyczy wielu kobiet. Na specjalistycznych portalach, stronach internetowych (np. Fundacji Rodzić po Ludzku) można znaleźć porady, a także adresy ośrodków oferujących pomoc chorym na depresję. Warto zwrócić uwagę, że problem depresji może dotknąć każdego. Katarzyna Groniec wyznała ostatnio, że była chora na depresję poporodową.

• Wizyta u specjalisty
Zdarza się, że lekarz rodzinny, czasem mąż czy znajomi przekonują kobietę, że przyczyną złego nastroju jest ogólne przemęczenie, które warto przeczekać. Tymczasem depresja poporodowa jest niebezpieczną chorobą i należy ją leczyć odpowiednią terapią i lekami antydepresyjnymi.

Depresja jest chorobą matki, z powodu której cierpi również dziecko, dlatego ważne jest, aby jak najszybciej udać się do specjalisty i rozpocząć leczenie.

Agnieszka Jelonek – Lisowska

2 Responses to “Depresja poporodowa”

  1. Marek August 29, 2011 at 4:06 am

    Jest jeszcze jeden aspekt, o którym warto wspomnieć: edukacja i zapobieganie problemom zanim jeszcze się mogą pojawić.
    Młoda matka z pewnością potrzebuje wsparcia i troski od bliskich. Najlepiej aby udzielił jej mąż/partner, a jeśli to nie jest możliwe – lub nie wie jak to zrobić – to może warto poprosić o pomoc doulę ?
    Warto przemyśleć taki pomysł jeszcze przed narodzinami dziecka.

    Również masowanie dziecka, np. masażem Shantala, przez mamę oraz tatę działa dobroczynnie – relaksująco (i przeciwdepresyjnie) zarówno na dziecko jak i na osobę wykonującą masaż. Wspiera również prawidłowy rozwój psychofizyczny dziecka, zapewnia zdrowy sen oraz przeciwdziała kolkom.

    Masowanie dziecka przez matkę wspiera również proces laktacji:
    Wpływ masażu Shantala na laktację.

    Reply
  2. Bozena December 21, 2011 at 11:52 pm

    Depresja jest problemem powszechnym. Mysle, ze dotyka nasze polkolenie bardziej niz pokolenia poprzednie. Zwiazana jest to, w mojej opini, ze zmianami spolecznymi we wspolczesnym swiecie.
    Dawniej w wielodzietnych i wielopokoleniowych rodzinach wszyscy byli zaangazowani w proces wychowywania. Wszyscy w rodzinie byli otoczeni dziecmi i matka dzielila swoje macierzynstwo ze wszystkimi w rodzinie. Rodzenstwo mialo pelno nieuniknionych obowiazkow, przez co byli wspaniale wyposazani na wlasna doroslosc – m. in. w umiejetnosc opiekowania sie dzieckiem!!! Dziadkowie pomagali, na ile bylo ich stac, a nie umierali z nudow, samotnosci i poczucia bezuzytecznosci w domach starcow.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *