DPS

“Odległości łączą”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

– Częściej widujesz się z wujkiem S. niż ja, chociaż mieszkam w Polsce – stwierdziła kuzynka.

Racja. Ale tym w Polsce wydaje się, że w każdej chwili mogą pojechać do siebie. A ja mam tylko raz w roku (jak dobrze idzie) szansę. Nie chcę jej zmarnować.

Zwiedzanie i własne, ważne sprawy, są więc przeplatane spotkaniami z ciociami, wujkami, kuzynami, kuzynkami, koleżankami….

Te spotkania cieszą mnie z różnych powodów. Chcę wiedzieć, co dzieje się w ich życiu. Chcę, żeby córki czuły, że mają dużą rodzinę. Po drugiej stronie Atlantyku jest przecież zupełnie inaczej.

Podczas tego pobytu odkrywam swoje małe Ameryki. Okazuje się, że kuzynka A. założyła szkołę dla rodziców. Robi wykłady na temat noworodków. Dla mnie też taki wygłosiła w ogródku.

– Najważniejsza jest miłość rodziców do dziecka. Nie martw się, jak nie wiesz co zrobić przy swoim malutkim dziecku. Instynkt ci podpowie. Kochaj je – powiedziała z pasją.

Nie ma lepszej położnej w Polsce niż moja kuzynka A.

Nie przypuszczałam, że Sławek, tata dwóch córek, stworzył w wielkim akwarium kolekcję ryb, wyłącznie
z rzeki Amazonki. 40 sztuk. Razem karmimy je… sercem indyka.

– Zobacz, jak bocja śpi na boku. Zupełnie jak dziecko – cieszy się Sławek.

Karmimy jego rybki-dzieci.

Kto by przypuszczał, że w cioci B. drzemie taka miłość do ptaków. W tym roku zaczęła kolekcjonować figurki polskich ptaków ręcznie malowanych.

– Do każdej jest dołączony magazyn, poświęcony wyłącznie jednemu gatunkowi – tłumaczy.

Oglądamy 31 figurek, dumnie wystawionych na szafie. Ciocia nagrywa też śpiew ptaków w ogródku.

Przykłady można mnożyć jak każdy jest na swój sposób ciekawy.

Niedługo wracamy do Ameryki, a tu jeszcze tyle spotkań przed nami!

Danusia Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *