DPS

“Najlepiej jak umiem”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

7 września. Pierwszy dzwonek w naszej szkole publicznej. Ale nie ma powodów do martwienia się o szkolną wyprawkę. Za przybory, zakupione według listy sporządzonej przez wychowawców klas, zapłaciłam po 35 dolarów na dziecko.

W Polsce czytałam artykuł, który był poświęcony specjalnym ofertom banków na pożyczki wyprawkowe. Obliczono, że wyprawka kosztuje 500-700 zł. A gdy ma się dwoje albo troje dzieci, to ciężko związać koniec z końcem w domu niezbyt zamożnych rodziców. Trzeba brać pożyczkę!

Rano jedziemy w ulewnym deszczu do szkoły. Ale humory dopisują. Wchodzimy do budynku. Aula pełna dzieci, nauczycieli i rodziców. Wszystkich rozpiera taka energia, że chyba można przesuwać góry.

– W naszej szkole każdy uczeń i nauczyciel stosuje zasadę ‘robię wszystko najlepiej jak umiem’ – mówi dyrektorka. – Nie ma innej alternatywy!

Pewnie. Trzeba mierzyć wysoko.

Gdy po zajęciach odbieram córki, Natalie melduje, że ma już zadanie domowe. A w jej klasie jest 17-ścioro dzieci. Jeden chłopiec pochodzi z kraju, który jak Polska zaczyna się na literę P.

– Mama, on jest z…Portugalii – obwieszcza podniecona córka. – I tam mówią po portugalsku.

U Kimberly klasa liczniejsza, bo 23 uczniów. Dziewczynek tylko 10. Jest chłopiec, którego nazywają Prince, czyli Książę.

– Ale nie wygląda jak książę z bajki – tłumaczy córka.
– To dlaczego chce, by nazywać go książę? – dopytuję się.

Kimberly myśli.

– Jeszcze nie wiem.

Wiele rzeczy do odkrycia przed nami!

Danusia Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *