DPS

“Delicious”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

– Jak rodzice mogą posłać dziecko do szkoły bez znajomości angielskiego! – dziwi się jedna z mam, gdy odbieramy pociechy po zajęciach. – Dwóch braci z Portugalii prawie nic nie rozumie co mówią do nich nauczyciele. W życiu bym czegoś takiego nie zrobiła własnemu dziecku – gorszy się kobieta.

Dwie inne mamy jej przytakują.
– Chłopcy szybko nauczą się – odzywam się.

Nie podzielam ich opinii, ani zgorszenia.
– Ale jakim kosztem nauczyciela? Chodzi o czas dla całej klasy – odzywa się druga mama.

Pewnie, że nie jest to łatwe dla nauczyciela. A już na pewno nie jest lekko samemu dziecku. Znam polskie rodziny w USA, które posyłają swoje dzieci bez znajomości angielskiego do zerówki. To ich świadomy wybór. Chcą, żeby ich dzieci najpierw miały tylko kontakt z polskim. Są rodziny, które nie umieją mówić po angielsku i dziecko nie ma wyboru. Zostaje rzucone na głęboką wodę. Wiem, że nie utopi się. Popłynie, w miarę upływu czasu. Nie znam portugalskiej rodziny. Ale zachęcam Natalie, żeby pomogła nowemu koledze w klasie.

– Zabierz książkę ze zdjęciami psów – proponuję. – Pokaż mu zdjęcie rasy naszego psa. Pewnie chłopiec poszuka rasę swojego pieska. Ucieszy się.

Portugalczyk bowiem na zajęciach narysował swoją rodzinę z czworonogiem. Natalie uznała to za dobry pomysł.

A dzisiaj w klasie miałam z nim pierwszy kontakt. Zaniosłam owoce i ciastka dla wszystkich dzieci z okazji urodzin Natalie. Maluch od razu podszedł do mnie. Powiedział coś po portugalsku. Uznałam, że chce mi pomóc. Podałam mu papierowe talerzyki, które ochoczo rozdał koleżankom i kolegom.

– Delicious – powiedział pokazując na poczęstunek. Poklepał się po brzuchu.

Pogłaskałam go po bujnej, czarnej czuprynie. Uśmiechnął się do mnie. Otwarty i koleżeński chłopiec.
Da sobie radę.

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *