DPS

“Z gigantyczną flagą”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

W niedzielę na słynnej 5 Alei było biało-czerwono! Przyłożyłyśmy się do tego bardzo wyraźnie. Niosłyśmy razem z 40 innymi osobami polską gigantyczną flagę. A tak, flaga miała długość 33 stóp!

Uszyła ją Maryla, szefowa Polsko-Amerykańskiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Rockland, z którym maszerowaliśmy
w paradzie. Flaga łączyła naszą grupę i dawała
jej też lepszą oprawę.

Gdy powiał wiatr albo wyższy mężczyzna podniósł ręce do góry, flaga wędrowała w niebo i Kimberly,
i Natalie, które zamykały pochód w naszej grupie, widziały przed sobą biało-czerwoną górę. Ku ich jeszcze większej radości.

A ja też miałam swoje wielkie porcje radości. Przypadkowo spotkałam koleżankę Hanię i jej męża Andrzeja, których nie widziałam 7 lat! Poznałam mamę i ciocię Marty. Wypatrzyłam kilka koleżanek
i kolegów… A było tłumnie na 5 Alei!

– Następnym razem zabierzemy naszego psa na paradę – stwierdziła Kimberly, która zauważyła dwa białe kudłate czworonogi maszerujące w Paradzie Pułaskiego.

Jak cała rodzina wybiera się na paradę, to cała, bez wyjątku.

– Kim był Pułaski? – z ciekawości pytałam różne dzieci, znane i nieznane.
– Król.
– Nie mam pojęcia.
– Sławny Polak.
– Generał.

Coś w trawie piszczy, ale temat musimy jeszcze dopracować.

A po paradzie? Zasłużony odpoczynek w restauracji, bo nogi bolały od chodzenia i stania w kolejce,
by włączyć się w Paradę Pułaskiego.

Danusia Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *