DPS

“Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy…”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

PEREŁKI z wypracowań szkolnych

1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem.
4. Rycerze urządzali teleturnieje.
5. Było ich tysiące, a nawet setki.
6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
9. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
10. Straszne były te krzyżackie mordy.
11. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
18. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki maja nakrapiane jaja.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
26. Strażacy śpią w kalesonach i mają tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.


Nauczyciel opowiada dzieciom:
– Zimą musicie na siebie bardzo uważać. Kiedy byłem w waszym wieku, to miałem kolegę, który dostał saneczki. Zjeżdżał z góry, wpadł w śnieg, dostał zapalenia płuc i umarł.
W klasie cisza, a po chwili Jaś pyta:
– A co się stało z saneczkami.


Jasio pyta kolegę:
– mówiłeś ostatnio ze twoja złota rybka zachorowała. Jak sie teraz czuje?
– Dziękuje, już stanęła na nogi.


Fąfarowa chwali się sąsiadce:
– Mój synek powiedział, że jak dorośnie, to będzie kosmonautą i poleci na Marsa.
– Ten łobuz? Biedni Marsjanie, trzeba ich jakoś ostrzec!


Spotykają się dwie przyjaciółki i jedna mówi do drugiej:
– Mój mąż tak mnie kocha, że nawet nie pozwala mi gotować.
Druga na to;
– A mój tak siebie kocha, że woli sam gotować.


Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
– Co to, znowu jedynka z historii?
– Niestety, historia lubi się powtarzać…

W kuchni u Kowalskich zepsuł się kran. Żona prosi Kowalskiego, żeby naprawił.
– A co to ja, hydraulik jestem? – wzrusza ramionami Kowalski.
Następnego dnia wraca z pracy, patrzy, kran naprawiony.
– Kto naprawił kran? – pyta żony.
– Poprosiłam sąsiada i naprawił.
– I nic za to nie chciał?
– A chciał, chciał! Powiedział, żebym się z nim przespała albo żebym mu zaśpiewała.
– No i co mu zaśpiewałaś?
– A co to ja, śpiewaczka jestem?


Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów.
Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
– Co ty robisz?
– Siodełko miałem za wysoko- odpowiada rowerzysta.


Wraca ze szkoły do domu Jasiu.
-Tato, tato pani zadała pytanie i tylko ja się zgłosiłem.
-Tak?
-Brawoooo,a jakie to było pytanie?
Kto nie odrobił zadania domowego.


Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
– A ty co wyprawiasz?
– Zawracam z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.

Adwokat pyta swojego klienta:
– Dlaczego chce się pan rozwieść?
– Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
– Czy to znaczy, że pije?
-Nie, łazi tam za mną!


Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy drogą biegnie sąsiadka i woła:
– Antek, nie widziałeś mojej kury?
Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
– Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

Przygotowała: Lidia Rzeszutek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *