DPS

“Za wszelką cenę”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Rozumiem kiedy kobieta jest gotowa na wszystko, gdy chce zostać matką. Ale ciarki mnie przeszły po plecach, gdy wysłuchałam rozmowy z Amerykanką, Giulianą Rancic, znaną z telewizji. Właśnie u 36-latki wykryto raka piersi, dzięki badaniu przed trzecią próbę zapłodnienia In Vitro.

– Nie poddaję się. Chcę mieć dziecko. Przecież to dziecko już uratowało mi życie – stwierdziła Giuliana.

Gdyby nie lekarz, który domagał się zrobienia mammogramu, kobieta nie zamierzała poddać się temu badaniu. Takie zaleca się dopiero po 40 roku życia. Czyli choroba rozwijałaby się w ukryciu.

Giulianę czeka operacja i radiacja. Odpoczynek. A potem ma być kolejna próba In Vitro. Trudna droga. Wypełniona stresem i rozterkami. Czytałam, że po raku trzeba odczekać do 5 lat zanim zajdzie się w ciążę. Biologiczny zegar odmierza godziny i Giuliana jeszcze bardziej denerwuje się. Oblicza, że za 5 lat, będzie miała 41.

Czy In Vitro zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi? Od razu podniosły się głosy lekarzy, specjalizujących się w technologii zapłodnienia kobiet.

– Nie ma dowodów na to, że jest powiązanie między leczeniem niepłodności i rakiem piersi – twierdzą.

Każda kobieta ma inną drogę do zostania matką. Czasem bardzo krętą. Czasem jest to walka za wszelką cenę, żeby urodzić dziecko. Giuliana taką walkę właśnie toczy.

Oby wszystko zakończyło się zdrowo i szczęśliwie.

Danusia Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *