DPS

“Ja też latam, ale po sklepach”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Za oknem ciemności, przez cały dzień. A mnie chce się śmiać…
Wszystko za sprawą Szczepana Sadurskiego.

Właśnie przyklejam jego dowcipne rysunki na papierowej tablicy i mam dużo uciechy.
Za zgodą samego satyryka, wybrałam 16 jego prac i pokaże je już w sobotę w Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika w Mahwah.

Śmiech to zdrowie. Szczególnie na jesienne wieczory.

Patrzę na rysunek, na którym chłopiec pokazuje mamie lecący samolot. Kobieta trzyma w rękach torby.

„Ja też latam, ale po sklepach” – chwali się mama.

Czy ona jedna? Ciekawe czy dzieci rozpoznają swoje mamy? Jaka będzie ich reakcja na wystawę?

– Czy woli pan rysować dla dzieci czy dla dorosłych? – zapytałam satyryka.

– Staram się być uniwersalny. Lubię, jak ten sam rysunek podoba się wszystkim, niezależnie od tego ile mają lat. Ale rysować dla dzieci chyba jest trudniej, bo myślą inaczej niż dorośli – odpowiada.

– W tym roku był pan w Ameryce. Czy podobało się panu?

– Byłem w różnych miejscach świata, ale do USA wybrałem się dopiero niedawno. Największe wrażenie zrobił na mnie Manhattan w Nowym Jorku. Nie byłem jeszcze w miejscu, w którym jest obok siebie tak dużo ogromnych budynków. Czułem się jak mróweczka w wielkim mrowisku. Mile wspominam wizytę w Muzeum Rock and Rolla w Cleveland. Było tu wiele ciekawych rzeczy, innych, niż te, które znam z Polski. Dwa tygodnie to za mało czasu, aby poznać Stany, więc chciałbym tu przyjechać ponownie.

– Czy chciałby pan mieszkać na stałe w Ameryce?

– Kiedyś chciałem spróbować. Ale jak człowiek założy rodzinę i ułoży sobie życie zawodowe w swoim kraju, nie ma powodu, aby przenosić się i zmieniać prawie wszystko w swoim życiu.

Wystawa rysunków będzie dla dzieci. A ci, którzy jej nie mogą obejrzeć, niech zerkną na portal satyryka.
www.sadurski.com

Wracam do przyklejania prac.

Danusia Świątek


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *