DPS

” A propos”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Zatopiłam się w swoich myślach przy kawie w małej kafejce.

– Co słychać? – zadźwięczał kobiecy głos obok mnie.

Spojrzałam się przez ramię i zobaczyłam uśmiechniętą znajomą.
Nastąpiła wymiana krótkich informacji o naszych dzieciach, które są w zbliżonym wieku.

– A propos, czy mówiłam, że rozwodzę się? – zapytała znajoma tonem zwyczajnym, jak pyta się
o pogodę.
– Nie – głośno przełknęłam ślinę.

Nie spodziewałam się takiej wiadomości. Sądziłam, że znajoma ma szczęśliwą rodzinę.
Nastała chwila milczenia, podczas której szybko zastanawiałam się, czy powinnam ją pocieszyć.

– Może uda się uratować wasze małżeństwo – powiedziałam w tonie ani pytającym, ani pocieszającym.
– Nieee. Ma inną kobietę.

Pokiwałam głową. Pomyślałam, że znajomej musi być ciężko na duszy.

– Niech ma inną kobietę. Poznałam fantastycznego mężczyznę…

Po czym następuje wyliczanka jego zalet.

– Jest wyrozumiały, inteligentny, nigdy nie był żonaty, lubi moje dzieci…
– Jak dzieci przyjęły wiadomość o rozwodzie? – zapytałam.
– Jeszcze oficjalnie im nie powiedzieliśmy. Ale coś już pewnie czują, że jest nie tak. W ciągu tygodnia są ze mną. Weekendy spedzają w domu taty, bo wyprowadził się od nas. Na pewno będę OK. Przecież nadal mają matkę i ojca. Tyle, że nie razem w jednym domu – stwierdziła znajoma.

Niby ma rację, ale robi mi się smutno. Co drugie małżeństwo rozpada się w Ameryce.
Może za mało o nie się walczy, żeby przetrwało? Wiem, każdy przypadek jest inny.

Ale ten dzisiejszy ton… a propos rozwodzę się, brzmi dla mnie za lekko.

Danuta Świątek


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *