DPS

Bajeczki do Poduszeczki – bajki pisane przez rodziców: “W SALONIE U SAMA” – Beata J.

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Szympans Sam, bywały w świecie,
z racji licznych swych zdolności
Postanowił w środku dżungli
otworzyć SALON PIĘKNOŚCI.

„Niech kobiety z mego rodu
i wszystkie zwierzęce panie
pielęgnują swą urodę
i pięknieją nam przy Samie!

Niech leniwce, co w bezruchu
Trwonią czas całymi dniami
Dziś zażyją trochę ruchu
Na siłowni z przyrządami.
Które prędko, bez wątpienia
Zmienią ich przyzwyczajenia!

Modne zebry, młode lwiczki
Zapraszam do kosmetyczki
Tam odświeżą grzywki, paski….
Błysną, zalśnią światłem, blaskiem…

Węże, żmije – do solarium
Niech przybędą zaraz tłumnie
Poczujecie, jak w terrarium
waszym krewnym jest przyjemnie!”

Małpa Lena pod palmami
Już rozstawia lustra, szczotki
Kremy, pudry i balsamy…
Dumna czeka na ślicznotki.

Nieopodal szympans Johny,
W dres sportowy wystrojony
sprzęt w siłowni poleruje
Pierwszych gości oczekuje…

W samym centrum, na polanie
Sam rozłożył pięć leżaków
Stół, a tam na powitanie
stos przekąsek dla zwierzaków.

Goniec Robi wpadł zdyszany:
„Samie! Wszystko załatwione!
Dotarłem do każdej palmy
Reklamówki rozwieszone!
Zaczynamy, moi mili…”

Sam dokoła wzrokiem wiedzie…
Kto się będzie w pracy starał
Po sezonie stąd wyjedzie
Luksusowym, własnym autem!

I niech nie zwie tego żartem
Ja za pracę dobrze płacę…
Jeśli zyskam, a nie stracę…

Nie minęły dwie godziny
Ruch się zaczął na polanie
Wpadły lwiczki – stroją miny
Chcemy tutaj piękniec, Samie!

Zebra zerka do lusterka
Sprawdza efekt upiększania
Paski znowu lśnią jak heban!
dzięki sztuce farbownia

Dwie wiewiórki swe pazurki
Rozłożyły na podkładkach
Lenie pilnik w łapakch błysk:
Lakier, szlif, powierzchnia gładka!

Na leżaczkach śpią pytony
Każdy ciepłem zachwycony
Mruczy pełen szczęścia pyton:
Sam miał pomysł znakomity!

Zamiast wisieć w drzew koronie
Leży pyton przy pytonie
Rozciągnięty każdy błogo
Wieść rozmowy z sobą mogą!

Dwa leniwce już poczuły
Co to znaczy mieć muskuły!
Gdy je John Jon siłowni dziwnej
Przetrenował intensywnie.

Salon pęka w szwach po prostu
Różnorodność ras, barw, wzrostu…
Sam, z cygarem jak biznesmen
W garniturze z lnu białego
między goścmi się przechadza.

I przyjaźnie, do każdego
coś zagada, żarcik rzuci…
sprawdź, czy się nikt nie kłóci
czy obsługa pracowita
i czy grzecznie gości wita…

Po zabiegu każde zwierzę
zaproszenie tu odbierze
bo Sama salon piękności
jest codziennie rad dla gości
bez opłaty, w tonie zgody
dla urody i wygody!

Ja zazdrośnie, i w ukryciu
Zerkam, myśląc, jak jest w życiu…
Taki salon w świecie ludzi
raczej zazdrość będzie budził

Żeby być w nim uważanym
trzeba portfel mieć wypchany!
Bo niestety w moim świecie
Nic z darmo nie znajdziecie!

Szkoda, że nie mogę sama
Zostać gościem tu, u Sama!

Beata J.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *