DPS

“Autorski Przegląd Książek dla Dzieci Małgosi Berwid”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Okres wakacji sprzyja zawiązywaniu się nowych przyjaźni.
Ba! Czasami taka znajomośc przeistacza się w głębsze uczucie…nawet u dzieci. Często jest to piękne uczucie platoniczne, wzbogacające nasze wnętrze, pozwalające nam ze względu na bliską sercu osobę, polubić coś, czego nie znosiliśmy. Może to być jakaś potrawa, lub coś, czego się baliśmy np.: pająki.

Książka Ewy Nowak pt. „Pajączek” (Wydawnictwo EGMONT)
po prostu „wciąga”. Kiedy ją zaczynasz czytać to wiesz, że nie oderwiesz się, aż doczytasz do końca. Ewa Nowak z dużą przenikliwością opisuje sytuację kilku rodzin, relacje panujące między dorosłymi i dziećmi. W tej niedużej książce opisano historie trzech pokoleń, sytuacje między rówieśnikami w różnych kategoriach wiekowych.

Młody czytelnik znajdzie bogactwo informacji, które mu pomogą odpowiedzieć na trudne pytania pojawiające się w jego młodym życiu. Te informacje nadają książce poważniejszy wymiar. To nie tylko leciutka lekturka na letnie popołudnie. To nienachlany przewodnik dla młodszego nastolatka.

W szkole Jędrka poproszono mnie o polecenie książek na zakończenie roku. Podałam kilka tytułów, kładąc nacisk na „Pajączka”, jednak wybór należał do wychowawcy. Wychowawczyni, sama przeczytała, po czym dała córce, która nie mogła się po prostu oderwac od książki. To samo było z moim synem – Jędrkiem. Dziękuję, pani Ewo za mądrą książkę, która nie musi dziać się w wymyślonym świecie, lecz jak najbardziej w realu, przez co dziecko błyskawicznie się z nią identyfikuje, i dziękuję za to, że porusza sprawy bliskie młodym ludziom. Dziękuję Pani za świetne pióro, a panu Marcinowi Piwowarskiemu za bardzo udane ilustracje.

Po takiej dawce dodatkowych informacji o pająkach, życzliwiej spojrzałam na maleńkiego kosarza który znalazł się przy drzwiach balkonowych. – Nie bój się, nic ci nie zrobię – pajączek tak jakby mnie zrozumiał pomaszerował przed siebie, a ja sięgnęłam „Po rozum do głowy”. No, może nie tak dosłownie, chociaż czasami, gdy za bardzo bujam w obłokach, jest mi to potrzebne.

Jednak tym razem piszę o książce pt. ”Po rozum do głowy” (wydawnictwo BIS), autorstwa Wojciecha Witkowskiego. Autor i tym razem nie zawiódł, jeśli chodzi
o poczucie humoru i zrozumienie języka i obyczajów zwierząt mieszkających na wsi. Książeczka ślicznie zilustrowana bajkowymi pomysłami Anety Krelli – Moch, polecana jest dzieciom trochę niesfornym, tym które mają jakby klapki na uszach i nie potrafią usiedzieć w miejscu, a chciałyby się dowiedzieć, skąd przychodzi rozum do głowy? Może da nam go krowa? A może kot? A może musimy go w sobie sami wypracować, słuchając starszych i ucząc się? Mała kózka Anime i jej przyjaciołka owieczka Anibe, w pogoni za rozumem spotykają nawet niebezpieczeństwo, z którego właśnie dzięki rozumowi udaje im się wyjść cało. Opowiadanie „Po rozum do głowy” pochodzi z niepublikowanej książki Wojciecha Witkowskiego „Bajki Franciszka Flądry”, w takim razie pani Aneto i panie Wojciechu czekamy na ciąg dalszy.

O proszę, mrówka na parapecie, ciekawe skąd przywędrowała? Ciepłe pory roku mają to do siebie, że budzi się nie tylko roślinność,
ale i wszelkie żyjątka. Ta mała zgrabna mrówka przypomniała mi serię książek z Biblioteki mrówki Zofii, w sam raz na tę porę roku: „Księga drzew mrówki Zofii”, „Księga jagód mrówki Zofii”, „Księga kwiatów mrówki Zofii”, „Księga grzybów mrówki Zofii”. Autorzy: Stefan Casta
i Bo Mossberg, wydawnictwo MULTICO Oficyna Wydawnicza.

Książki z Biblioteki mrówki Zofii, są to książki nie tylko dla dzieci,
to książki dla wszystkich miłośników przyrody. Po takiej lekturze informacje przyrodnicze same wchodzą do głowy i doskonale się tam czują. Czytając my, dorośli, przypominamy sobie pewne wiadomości, ale nasze młodsze i starsze pociechy w zabawie, słuchając książki uczą się, a potem, za kilka lat na lekcjach przyrody okaże się, że posiadają wiedzę, którą należy tylko pogłębić. Dlatego czytanie książek wydawnictwa MULITICO, wydanych z myślą o dzieciach, polecam Państwu
z całego serca.

Zaraz wyjadę na wieś i Biblioteczkę Mrówki Zofii zabieram ze sobą, a mrówkę wędrowniczkę, która odwiedziła mój parapet wypuszczę na balkon. Tutaj, wśród kwiatów będzie czuła się szczęśliwsza.
Jutro z Księgą grzybów mrówki Zofii wyruszam na poranne grzybobranie.

I tym przyrodniczym akcentem żegnam Państwa do następnego spotkania.

Małgosia J.Berwid


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *