DPS

“Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z…”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Święty Mikołaj siedzi przy stole i czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
“Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z…”
“Eeee, to czytałem”, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera następny:
“Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie…”
“Eeee, to już znam”. Otwiera następny:
Witaj; Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę, Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej…
…przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy…”

—–

Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów, itp. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać św. Mikołajem.
– Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? – pyta nauczycielka.
– Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.

W liceum na lekcji polskiego uczniowie piszą wypracowanie, które ma zawierać: wątek religijny, wątek historyczny, wątek miłosny i wątek sensacyjny.
Wszyscy uczniowie piszą pracowicie już pół godziny, tylko jeden Karolek rozsiadł się wygodnie i patrzy w sufit.
– Karolek, czemu nie piszesz? – pyta nauczycielka.
– Ja już napisałem – odpowiada Karolek.
– To jest niemożliwe – dziwi się nauczycielka – przeczytaj wszystkim na głos co napisałeś.
– “Mój Boże (wątek religijny) – rzekła hrabina (wątek historyczny), jestem w 9-tym miesiącu ciąży (wątek miłosny), ale nie wiem z kim?(wątek sensacyjny).”

Masz śliczne loki, Mamo
– To nie loki, synku, to fale.
– Acha, a tata ma na głowie plażę??

————————–
Przed sprawdzianem nauczyciel oświadcza:
– Wierzę głęboko, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu!
– I my też wierzymy! – odpowiada chórem klasa.

———————-
W przedziale pociągu pospiesznego relacji Warszawa-Poznań siedzi matka, a na korytarzu z nosami przy szybie stoją jej dwaj synowie. W pewnym momencie do przedziału wraca jeden z nich i pyta mamę:
– Mamusiu, jaka była teraz stacja?
– Nie wiem.
– To niech się mamusia dowie.
– Po co?
Bo Franek na niej wysiadł..

Policjant wypytuje Świętego Mikołaja:
– Obywatelu Mikołaju, dlaczego tak krzyczycie i płaczecie?
– Jakiś złodziej ukradł mój worek.
– Z premedytacją?
– Nie, z prezentami!

———————-
Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:
– Mamo, opowiedz mi bajkę.
– Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu…

—————————–
Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
– Co się stało, Romanie? – pyta mama.
– Aaaaaa… Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora…

Jasio puka do drzwi sąsiadki:
– Czy mogłabyś mi pożyczyć sól?
– Nie.
– A cukier?
– Nie.
– A może chociaż mąkę?
– Nie.
– A czy w ogóle jest coś, co mogłabyś mi pożyczyć?
– Tak, mogę ci pożyczyć wesołych świąt!

WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ NIEZWYKŁEGO NOWEGO 2012 ROKU DLA WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW RUBRYKI “POŚMIEJMY SIĘ!” ŻYCZY

LIDIA RZESZUTEK

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *