DPS

” Weź rozpęd, podskocz, pomachaj rękoma i potem się wyluzuj”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

– Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
– Tak się dzieje w każdym kraju, synku…
———————-
Jasiu do taty:
– Tato, jeśli dasz mi dychę to powiem ci co mówi listonosz do mamy, jak jesteś w pracy.
Tata daje Jasiowi dychę i mówi:
– No …? I co mówi?
– Dzień Dobry, poczta dla pani.
——————-
Małgosia do Jasia:
– Wiesz, w telewizji mówili, że Metropolita Krakowski wygłosił chomika!
– Chyba homilię!
– Aaa, może to i była samiczka…
————————–
Mama pyta Jasia:
– Dlaczego płaczesz?
– Nasz nauczyciel…, który tak długo chorował…
– Umarł? Biedny człowiek.
– Nie, wyzdrowiał!

Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic. Mija drugi i tez nic. To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi:
– Roman, aleś ty nerwowy!


Siedzi sobie wilk na skale i rozmarzony obserwuje latające orły. Gdy jeden z ptaków wylądował wilk mówi:
– Kurde, wy to macie fajnie. Tak sobie latacie pod chmurka, tak w lewo, a potem w prawo. Po prostu super, ta wolność!
– Bosko jest! – odpowiada orzeł – ale, tak naprawdę, to nic trudnego!
– Nie opowiadaj!
– Naprawdę! Siedzisz na skale, to weź sobie rozpęd, podskocz na krawędzi pomachaj rękoma i potem się wyluzuj. Pamiętaj, wyluzowanie się jest najważniejsze.
Wilkowi pomysł się spodobał, wiec wziął rozpęd, zeskoczył z urwiska, macha raczkami, ale niestety spada. Więc myśli sobie:
– Spokojnie, muszę się wyluzować! – no i macha szybko łapkami. Podlatuje do niego orzeł i pyta:
– Ty, wilk, a właściwie to umiesz latać?
– No, nie.
– To ty żeś się, kurna, ładnie wyluzował!

– Jasiu, dlaczego napisałeś kura przez “ó”?
– Bo się wymienia na kogut.
—————————
Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza?
– Dwa dni z hakiem.
——————–
Policjant przesłuchuje podejrzanego:
– Dlaczego nie wzywał pan pomocy, kiedy bandyta zabierał panu zegarek?
– Bałem się otworzyć usta. Mam złote zęby!
———————————-
Idzie sobie zajączek przez las i pali papierosa. Widzi to krowa i mówi:
– Taki mały a już pali.
A zajączek na to:
– Taka duża, a stanika nie nosi!
——————————
Rozmowa telefoniczna:
– Sklep obuwniczy, słucham?
– Przepraszam, pomyliłem numer…
– Proszę przynieść, wymienimy.

Kowalskiemu zepsuł się telewizor. Czekając na przybycie mechanika rozejrzał się po pokoju i spojrzawszy na syna powiedział:
– Jezu! Jasiek! Ale ty urosłeś!
—————–
Przez pustynię idzie spragniony i zmęczony turysta.
– Wody, wody… – jęczy słabym głosem.
Po trzech dniach spotyka innego wędrowca, który pyta:
– Sprzedać panu krawat?
– Nie, nie potrzebuję krawata, chcę pić!
Po kolejnych czterech dniach turysta dociera do oazy, w której znajduje się restauracja.
– Wody, jęczy wędrowiec u wejścia. -Wody!
– Niestety – odpowiada portier.
– Bez krawatów nie wpuszczamy!

Opracowała: Lidia Rzeszutek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *