DPS

Ostróda 2012: “Jaki jesteś nauczycielu?”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

“Wschód Zachód-Łączy Nas Polska” – III Światowy Zjazd Nauczycieli Polonijnych Ostróda 2012. Korespondencja własna.

– Przyjechałaś z Syberii? Te strony kojarzą nam się jedynie z wywózkami polskich patriotów w głąb Rosji. – reaguje emocjonalnie Renata z Chicago, dyrektorka dużej polonijnej placówki.

Siedzimy we trzy w stołówce Domu Polonii w Ostródzie. Wszędzie kwiatki i miłe słowa na powitanie przyjezdnych. Powoli zjeżdzają się goście Światowego Zjazdu Nauczycieli Polonijnych.

Pani z kuchni donosi gorące gołąbki polane sosem pomidorowym. Przed nami szwedzki stół: wędliny, sery, yogurty. Z Warszawy nie dojechał jeszczce bus, który przywiezie z lotniska kolejnych uczestników zjazdu.

– Tego typu spotkania są czymś nadzwyczajnym. Ile ciekawych ludzi można poznać, ilu nowych rzeczy można się dowiedzieć! – pointuje Renata patrząc z podziwem na 23-letnią, atrakcyjną Wiktorię z Tomska na Syberii.

Dziewczyna niedawno dotarła do Ostródy. Była pierwszym gościem. Głodna, niewyspana. Podróżowała trzy dni, miała cztery przesiadki. Przemęczona, ale szczęśliwa dotarła na miejsce. Po dziadku zesłańcu odziedziczyła zainteresowanie kulturą i językiem polskim.

Nie wie, w jakich stronach urodził się dziadek, nie zna szczegółow z jego życia, ale języka polskiego uczyła się sama, bo mama, również Polka, nie wykazywała chęci do mówienia po polsku.

Wiktoria dużo rozumie, potrzebuje jedynie praktyki, częstych rozmów. Uczyła dzieci, potomków polskich zesłańców. Teraz prowadzi zajęcia z grupą najmłodszych dzieci. Razem śpiewają, tańczą, uczą się wierszyków.

Wciąż do stołówki napływają nowi ludzie. Pojawia się organizator, wiceprezes “Wspólnoty Polskiej”,
a z nim znajome twarze z Nowego Jorku, Bożena Kamińska z KPA z mężem. Po krótkiej wymianie powitań szef zabiera ze sobą gości z Nowego Jorku.

Wracamy do wątku prowadzonej rozmowy o nauczycielach polonijnych. O ich odpowiedzialności,
o towarzyszeniu młodemu człowiekowi w odkrywaniu świata i siebie, o tym, jak ważne jest budzenie
w sercach dzieci i młodzieży uczuć patriotycznych i więzi z Ojczyzną.

– Często w rozmowach z młodzieżą odwołuje się do przesłania papieża błogosławionego Jana Pawła II, który podkreślał, że młodzi są przyszłością świata. – przywołuje nauczanie Ojca Świętego Renata
z Chicago.

Gosia ze Szwecji, z którą dzielę pokój w hotelu Promenada, pomaga polskim dzieciom w lepszym zrozumieniu materiału szkolnego z takich przedmiotów jak fizyka, chemia, biologia, matematyka, historia, nauka o społeczeństwie.

– Nie pomagam im jedynie w nauce szwedzkiego i angielskiego – mówi, zdradzając szczegóły udzielanej pomocy. – Kiedy powiem na przykład “prąd”, wówczas dzieci mają połączenie słowa z wizją i szybciej się uczą, bo zaczynają rozumieć zjawisko. Podobnie jest z innymi przedmiotami. – tłumaczy Gosia, która pełni funkcję skarbnika w polskim Związku Nauczycieli w Szwecji.

Gosia uczy w sześciu szkołach. Na zakończenie roku szkolnego została zaproszona ze swoimi uczniami,
a ma ich jedenaścioro, do szkoły w sąsiedniej dużej gminie.

– Postanowiliśmy, że w wynajętej sali teatralnej wystawimy szkolne przedstawienie o Januszu Korczaku, napisane przez dzieci o tym bohaterskim wychowawcy, któremu został poświęcony ten rok. Siedmioletni Krzyś, gdy usłyszał w jaki sposób ukarany został Janusz Korczak za opiekę nad dziećmi, prawie się rozpłakał nad niesprawiedliwością, jaka się stała – podkreśla wrażliwość swojego ucznia.

Małgorzata, mama czwórki dzieci, zakochana swoje rodzinie i nowej ojczyźnie Szwecji, żyje swoją pracą
z dziećmi.

Gosia pojechała na kolację do Domu Polonii, a ja rozmyślam co dobrego spotkało mnie w tym dniu.

Same dobre rzeczy. Znalazłam się w Ostródzie, w pięknym 35- tysięcznym miasteczku z jeziorem
i pływajacymi w nim łabędziami i kaczkami.

Nad bezpieczeństwem miasta czuwa duch Napoleona, który w okresie od 28 lutego do 1 kwietnia 1807 roku przebywał na zamku w Ostródzie, skąd rządził Cesarstwem.

Jutro otwarcie zjazdu. Poprzedzi je Msza w Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, polskim Lourdes.

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *