DPS

Ostróda 2012: “Łączy nas język”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

“Wschód Zachód-Łączy Nas Polska” – III Światowy Zjazd Nauczycieli Polonijnych Ostróda 2012.
Korespondencja własna ze Światowego Zjazdu Nauczycieli Polonijnych w Ostródzie.

Drugi dzień pobytu w Ostródzie na Światowym Zjeździe Nauczycieli Polonijnych obfitował w wielorakie przeżycia. Nie miałam czasu na porządkowanie myśli. Wszystkie punkty programu zasługiwały na uwagę.

Żałowałam, że czas biegnie tak szybko. Chciałam być wszędzie, nie tracąc żadnego ciekawego wątku rozmowy, nie ominąć żadnego człowieka, który miałby coś interesującego do powiedzenia.

Zauważyłam, że podobna ciekawość drugiego człowieka cechowała wielu uczestników zjazdu. Myślę, że dzieje się tak w przypadku ludzi, którzy czują, że mają do spełnienia jakąś wielką misję.

Byłam jedną z nich. Ta świadomość pozwalała mi zwalczyć zmęczenie i siąść przy komputerze o północy, po zakończeniu programu dnia, żeby dzielić się z czytelnikami portalu swoimi przeżyciami.

Łaknęłam kontaktów z ludźmi i byłam nimi zachwycona.

Skrzydeł dodała mi pochwała Ewy Koch z Chicago, dyrektorki szkoły im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, która oceniła, że portal www.DobraPolskaSzkola.com jest ciepły, serdeczny, że bardzo pomaga ludziom, dostarczając im informacji na wiele ważnych tematów. Mamom pomaga w wychowaniu dzieci. To jeden z przykładów, który podkreśliła pedagog z Chicago.

Siedziałam obok Ewy w zamku ostródzkim podczas ceremonii przedstawienia przybyłych gości.

Lista była imponująca. Pomyślałam sobie, nie jest źle, skoro taka impreza, jakim jest zjazd nauczycieli, potrafi przyciąnąć tak wiele osób, z których każda z nich ma jakiś swój udział, mniejszy czy większy, w tym wspólnym dziele, jakim jest propagowanie polskości poza granicami kraju.

Było dużo wystąpień. Padło wiele słów, wśród nich podziękowań za nauczycielski trud. Podziękowań zasłużonych. Życzono też dobrych owoców zjazdu, bo przecież w tym celu zjechali do Ostródy nauczyciele z 20 państw, włącznie z Australią. Na dwóch poprzednich spotkaniach nie było przedstawiciela tego kraju.

Licznie dopisali nauczyciele z dawnej ZSRR, dzisiaj oddzielnych krajów, o istnieniu których wiemy bardzo mało. Wszystkie panie z byłych republik radzieckich skarżyły się na trudności, ale z radością podkreślały, że zainteresowanie językiem polskim wzrasta niemal z każdym miesiącem.

Jest zapotrzebowanie na naukę polskiego, ale nauczycielki z rożnych stron wielkiego kraju naszego wschodniego sąsiada zmęczone są ciągłymi pretensjami odnośnie Katynia i wypadku lotniczego sprzed dwóch lat pod Smoleńskiem. W sercu czują się Polkami, ale żyjąc w Rosji czy Kazachstanie nie rozumieją, o co chodzi Polakom.

Nie czułam się na siłach żeby podtrzymywać dyskusję na ten temat. Wolałam pytać o ich motywację przyjazdu na zjazd. Gdy dowiedzialy się o spotkaniu w Ostródzie, od razu w sercu wiedziały, że muszą być obecne. Agnieszka przyznała się, że nie myślała, za co przyjedzie. Był to kosztowny dla nich wyjazd, ale nie mogły nie przyjechać.

Gdy wysłuchaliśmy i zaśpiewaliśmy pieśń “Marsz Polonia” w wielu oczach zaszkliły się łzy.

“Miejcie świadomość, że jesteście Polsce potrzebni”. – można było usłyszeć w wystąpieniach.

“Łączy nas język polski, fundament utrzymania polskiej tożsamości”

“Nauczyciele rozsiani po całym świecie nie tylko uczą, ale jednocześnie uczestniczą w organizowaniu różnych form działalności sprzyjających propagowaniu polskości.”

“Język to symboliczny przewodnik po historii i tradycji Polski”- przekonywała jedna z zabierających głos osób, opowiadając jednoczesnie historię o pewnym człowieku, który ukuł regułę pierwszego słowa:
“Jakie pierwsze słowo wypowiesz, takiej jesteś narodowości. Jeśli pierwsze słowo będzie po ukraińsku, jesteś Ukraincem, jeśli po niemiecku, jesteś Niemcem, jeśli po polsku,jesteś Polakiem itd.”

Tak ważna jest świadomość językowa.

I co powiedzą na to rodzice, którzy lekceważą znajomość języka polskiego u swoich pociech? Bo nie pomoże najlepszy, oddany nauczyciel, gdy nie bije w nich polskie serce, gdy nie ma mądrej, dojrzałej współpracy z rodzicami.

Tymi tematami chce się zająć Polonia w Irlandii, a także Rada Nordycka Unii Oświaty Polonijnej.

Uroczysta kolacja w dworku w Kraplewie ze starymi meblami i rycinami przerosła moje oczekiwania. Reszty dopełnił koncert wileńskiego zespołu “Solczanie” serwujący oprócz pięknych piosenek oryginalny litewski chleb.

Dzień rozpoczął się spożywaniem chleba, tego dającego życie, otrzymywanego podczas Eucharystii i zakończył spożywaniem bożych darów w postaci smacznych dań, wypieków i chleba prosto z Litwy.

Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie, z figurą Matki Bożej słynącej łaskami, gdzie na początku dnia uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, zasługuje na oddzielne potraktowanie.

Na koniec dnia przywołam słowa arcybiskupa seniora Archidiecezji Warmińskiej ks.Edmund Piszcza, który podkreślił w głoszonej homilii, że każde spotkanie z człowiekiem jest swoistym znakiem daru świadczonej wzajemnej obecnosci, który żłobi ślad i zostawia rysę.

Życzę sobie i pozostałym uczestnikom zjazdu w Ostródzie, abyśmy to spotkanie traktowali jako cenny dar i potrafili się nim dzielić.

Bożena Chojnacka
Zdjęcia: Ilona Puklicz

Transmisję Zjazdu “Wschód – Zachód, łączy nas Polska” można na stronach internetowych Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” http://wspolnotapolska.org.pl/transmisja/ lub na stronie interaktywnej telewizji internetowej www.ittv.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *