DPS

Babcia Bożenka: “Byłam na Jasnej Górze”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page


Niezliczone tłumy pielgrzymów ciągną przed cudowny obraz. W darze dla Maryi przynoszą kwiaty, ale przede wszystkim gorące serca. Są wzruszeni i radośni. W oczach mają łzy. Dotarli do stóp tej, której można zawierzyć swoje życie, wyszeptać ból, odkryć swoje pragnienia.

Patrzyłam na ten sznur ciągnących pielgrzymek i w oczach miałam swoją własną, przeżytą rok temu. Po dojściu na Jasną Górę zapomina się o zmęczeniu, otartych nogach, bolącym kręgosłupie. Jedne grupy wchodzą, inne wychodzą.

Jest przedpołudniowa słoneczna sobota. Liturgiczne wspomnienie Najświętszego Serca Maryi. W Kaplicy Cudownego Obrazu trwa msza w języku łacińskim. Szukam odosobnionego kącika, żeby sam na sam pobyć z Maryją.

Wielu pielgrzymów na kolanach obchodzi cudowny obraz, żeby tę ofiarę złożyć w hołdzie Niepokalanej za jej matczyną troskę nad nami.

Codziennie o godzinie 9 wieczorem odbywa się nabożeństwo Apelu Jasnogórskiego. Zwykle kaplica wypełniona jest po brzegi. Apel rozpoczyna głos dzwonu oraz pieśń Bogurodzica, średniowieczna pieśń rycerska, będąca wyznaniem wiary oraz symbolem naszej tożsamości. Podczas apelu odmawiana jest jedna tajemnica różańcowa oraz wiernym udzielane jest apelowe błogosławieństwo.

To codzienne wieczorne nabożeństwo ma już długą historię. Pierwszy Jasnogórski Apel odbył się
8 grudnia w 1953 roku. Był on odprawiony w intencji uwolnienia z więzienia ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz o wolność Kościoła w Polsce i na całym świecie. Od tamtej pory wierni jednoczą
się w modlitwie apelowej u tronu Królowej Polski.

Ta duchowa stolica kraju przyciąga jak magnes. Na dobre zaczął się sezon pielgrzymkowy, chociaż Kaplicę Cudownego Obrazu każdego dnia zapełniają wierni. Najtłoczniej jest w okresach świąt maryjnych,
a zwłaszcza 15 sierpnia.

W Częstochowie również prowadzone są różnego typu rekolekcje pogłębiające wiarę i więź osobową
z Bogiem. Wspaniały dialog serc przeżyłam podczas tygodniowych rekolekcji ignacjańskich opartych
o ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego.

Adam z Poznania wziął urlop, ponieważ dowiedział się, że u sióstr “Zawierzanek” ze Wspólnoty Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia znajdzie odpowiedź na swoje życiowe bolączki.
“W moje życie zaczął się wkradać bałagan, muszę coś z tym zrobić. Potrzebuję wyciszenia, modlitwy, przewodnictwa duchowego” – wyznaje szepcząc. Rozmawiamy w konspiracji. Na rekolekcjach obowiązuje milczenie. Cierpi mój dziennikarski nos, tyle tu pięknych tematów.

Adam obserwuje swoich kolegów z pracy. Żal mu ich. Grają role silnych, wytrzymałych twardzieli, a tak naprawdę cierpią jak mali chłopcy, krzyczy w nich bezradność i pragnienie miłości, tej prawdziwej, niezniszczalnej, niezmiennej, którą może dać tylko Bóg.

Przy stoliku w klasztornej jadalni siadają przy mnie dwie młode dziewczyny. Nie mogę się oprzeć, żeby nie zadać kilku pytań. Jedna z nich pracuje w Holandii i u “Zawierzanek” jest już drugi raz. Na rekolekcje wykorzystuje swój urlop. Wraca, jak to określa, odnowiona, wzbogacona duchowo. Druga szuka na modlitwie odpowiedzi czy chłopak, który się jej oświadczył, jest odpowiednim partnerem na męża.

W rekolekcjach brali udział księża i siostry zakonne. Był to całkowicie inny świat niż ten widziany zza okna. Nikt się nie spieszył, nikt z nikim nie rywalizował. Po siedmiu dniach ciszy i modlitewnej kontemplacji trudno było przejść do rzeczywistości.

Żegnana przez siostrę, moją opiekunkę duchową, wyposażona w kanapki na drogę, wyruszyłam do Krynicy na spotkanie z dawno niewidzianą koleżanką, z którą łączyły mnie wieloletnie emigracyjne losy.

Bożena Chojnacka

3 Responses to Babcia Bożenka: “Byłam na Jasnej Górze”

  1. jola June 27, 2012 at 7:00 pm

    Bardzo ciekawy artykul.Wiem jedno bez Boga to daleka droga dokadkolwiek ….

    Reply
    • bożena July 1, 2012 at 2:29 pm

      Dziekuje Jolu za Twoją opinię.Podzielam Twoje stanowisko,,że bez Boga nie zajdziemy daleko.Jesteśmy latoroślami,czerpiącymi życiodajne soki od tego,który nas stworzył na obraz i podobieństwo swoje.”Beze mnie nic nie możecie uczynić”-to słowa naszego Pana.Jesli Boga postawimy w naszym zyciu na pierwszym miejscu, wszystko inne będzie na właściwym miejscu.
      Zachęcam do przeżycia rekolekcji w duchu ignacjańskim,życzę bliskości z Bogiem poprzez czytanie Pisma Świętego,poprzez adoracje Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie oraz przez częste uczestnictwo we Mszy Świętej.
      Bożena Chojnacka

      Reply
  2. Zaneta November 21, 2012 at 8:57 pm

    Witam serdecznie pani Bozenko 🙂 w koncu odkopalam liscik ktory “potajemnie” od pani dostalam przed wyjazdem 🙂 troche to trwalo, ale kazdego dnia myslalam, zeby napisac 🙂 tak jak kazdego dnia moje serce teskni do tego miejsca u siostr Zawierzanek 🙂 pozdrawiam, z Panem Bogiem 🙂

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *