DPS

„Od oświaty polonijnej zależy przyszłość polskich wspólnot na świecie”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page


Korespondencja specjalna z IV Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy w Warszawie i Pułtusku.

Na kilka godzin przed otwarciem IV Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy w Warszawie i Pułtusku zwróciliśmy się z pytaniami do przewodniczącej komisji do spraw oświaty poza granicami kraju, pani Aleksandry Podhorodeckiej, prezes Polskiej Macierzy w Wielkiej Brytanii. Pod jej okiem będzie pracować komisja, w skład której weszło 35 osób. Mimo, że całą parą trwały ostatnie przygotowania, pani Ola, znalazła czas dla naszego portalu.

Jakie są pani oczekiwania od zjazdu w kwestii oświaty polonijnej?

Byłam na kilku zjazdach Polonii Świata i nie mam zbyt wielkich oczekiwań, przynajmniej jeśli chodzi o sprawy edukacji polonijnej. To od nas samych, pracujących w oświacie polonijnej, zależy jej przyszłość. W ostatnich latach dużo się na ten temat mówi, zarówno u nas w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce, ale najczęściej na tym się kończy.

Oświata polonijna to, w moim pojęciu, najistotniejsza sprawa, od której zależy przyszłości polskich wspólnot poza krajem. Jeśli uda nam się zachować kolejne pokolenie, pokolenia przy polskim języku i zainteresowaniu sprawami polskimi, to będziemy mogli powiedzieć, że spełniliśmy swoje zadanie! A robimy wiele w tym kierunku. Zjazdy spełniają ważne zadanie, bo pozwalają uczestnikom na kontakt osobisty, na wymianę, najczęściej w kuluarach zjazdu, doświadczeń. Pokazują nam, że jest nas dużo i, że łączą nas wspólne cele.
To bardzo ważne przy pracy społecznej.

Z jakimi sprawami z Wielkiej Brytanii przyjechała pani do przedyskutowania na zjeździe?

My, w Wielkiej Brytanii mamy kilka bardzo ważnych zagadnień: najważniejsze to jak dotrzeć do tych wszystkich młodych, którzy do szkół sobotnich nie chodzą i, którzy bardzo szybko tracą kontakt z polskością i świadomością swoich korzeni.

Druga sprawa, to jak wspierać szkoły materialnie. My nie mamy żadnych możliwości w tej dziedzinie, opierając swoją działalność wyłącznie na ofiarności społeczeństwa, a wiemy, że są szkoły, które mają poważne problemy finansowe i bez odpowiedniego wsparcia po prostu będą się zamykać. I co wtedy?

Jest również masa problemów ogólnych w szkołach: dyscyplina, nierówny poziom znajomości języka polskiego, mało atrakcyjne lekcje, brak fachowców, odpowiedniego dla wszystkich programu nauczania. Problemy psychiczne uczniów, wady wymowy itd. Polska dużo już w tej dziedzinie zrobiła. Myślę o podstawie programowej
i podręcznikach „Włącz Polskę” – dotychczas niedokończony, ale jeszcze jest wiele do zrobienia i odpowiednie podręczniki to ważne zagadnienie.

Co zrobić, żeby zachęcić dzieci do polskich szkół?

Wychowywać do tego rodziców, bo to przecież ich odpowiedzialność na pierwszym miejscu. I póki oni tego nie zrozumieją, to walczymy z wiatrakami. To oni muszą mieć świadomość, że krzywdzą dzieci pozbawiając je drugiego języka i możliwości poznania polskiej kultury. U nas dochodzi ważny atut, jakim jest zdanie państwowego egzaminu z języka polskiego, ale czy inni mogą tym przyciągać uczniów?

Bardzo dziękuje za rozmowę!


Rozmawiała: Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *