DPS

“Lexington i Concord – śladami narodzin amerykańskiej wolności”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Buckman Tavern w Lexington.

Pobyt w Lexington i Concord to lekcja historii. Każdy Amerykanin odwiedził te miasteczka choć raz.
Być w Nowej Anglii i tam nie pojechać – po prostu nie wypada.

Lexington i Concord to, jak powszechnie wiadomo, miejsce pierwszej bitwy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, która rozegrała się 19 kwietnia 1775 roku, wkrótce po ostrzeżeniu, jakie buntownicy w Lexington otrzymali od Paula Revere z pobliskiego Bostonu.

Daniel Chester French – pomnik Minute Man przy North Bridge

Wspomniane ostrzeżenie dotyczyło wyprawy około 700 żołnierzy regularnych brytyjskich wojsk w poszukiwaniu broni, gromadzonej
w celach obronnych przez amerykańskich Minute Men na terenie brytyjskiej kolonii. Broń tę oczywiście zamierzano skonfiskować.

Bardzo ciekawie, niczym prawdziwy lokalny storyteller, opowiada o tej sytuacji jeden ze strażników („Park Rangers”) na dziedzińcu Old North Church w północnym Bostonie, gdzie Revere był wówczas zatrudniony.

Oba miasteczka, Lexington i Concorde, leżą bardzo blisko siebie,
w Massachusetts i warto je odwiedzić, by prześledzić krok po kroku posunięcia amerykańskich patriotów (czyli opozycjonistów, zwanych także milicją albo Minute Men) oraz ich przeciwników – Brytyjczyków.

Konflikt, który wówczas narastał tu od lat, był wynikiem sprzeciwu kolonii wobec polityki brytyjskiej, a zwłaszcza dążeń Wielkiej Brytanii do ograniczenia lokalnego samorządu, hamowania rozwoju i zwiększania dochodów, czerpanych z mieszkańców kolonii, głównie przez nakładanie nowych podatków.

Pomnik Kapitana Parkera w Lexington.

Nikt nie wie, kto na polu bitwy w Lexington oddał pierwszy strzał, ale Brytyjczycy byli oczywiście liczniejsi (700 przeciwko 80), lepiej wyszkoleni. Wygrali pierwsze starcie. Większość z nich, ostrzeliwana podczas regularnego odwrotu spod Concord przez Minute Men pod wodzą kapitana Parkera zza drzew, płotów, i z gospodarstw przy drodze, powróciła do Bostonu bez szwanku, mimo ogólnej przegranej. Tak się jednak zaczęło legendarne oblężenie Bostonu i stacjonującej tam brytyjskiej armii, w wyniku którego Brytyjczycy wycofali się z tego miasta. Brytyjczycy w sumie stracili 273 ludzi, a Amerykanie – 93.

Po tym zdarzeniu otwarcie już wybuchł konflikt zbrojny, który przekształcił się w wojnę o niepodległość Stanów; w maju 1775 roku utworzono armię amerykańską, na czele której stanął Jerzy Waszyngton i wszystko to zapoczątkowało całą serię wydarzeń,
w konsekwencji których rok później Nowa Anglia była już wolna.

Podróż śladami rozegranej bitwy pozwala lepiej zrozumieć układ sił, motywy i niezwykłą determinację Amerykanów w dążeniu do wolności od brytyjskiej dominacji. Ten historyczny szlak jest bardzo dobrze przygotowany dla turystów, świetnie oznakowany, i na tyle malowniczy, że odbyta w ten sposób lekcja historii na pewno nikogo nie znuży i może posłużyć nie tylko obywatelom US, ale i wszystkim tym, którzy chcieliby zrozumieć, jak kształtowała się idea niepodległej Ameryki. A poza tym, oba miasteczka są bardzo malownicze.

W pobliżu Lexington Visitors Centre.

Lexington Battle Green

Tekst i zdjęcia: Lidia Gruse

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *