DPS

„Witamy w Polsce po amerykańsku”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

welcome to poland– To jest niesłychane co wydrukowano w książce „Welcome to POLAND” – mówi Agnieszka, nauczycielka
w Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika w Mahwah, NJ. – Czego uczą amerykańskie dzieci o Polsce! Zobaczcie!

Agnieszka pokazuje książkę wydaną dla dzieci przez Gareth Stevens Publishing (2003 rok), autorstwa Umaima Mulla-Feroze i Paula Grajnerta. W gronie kilku matek przeglądamy kolorowe strony publikacji. Już na samym początku rażą informacje, że w Polsce jest 6 pór roku! Ale po przeczytaniu krótkiego rozdziału o Polakach
i Żydach na stronie 27 temperatura ciała nam podskoczyła. Antypolska informacja! „W czasie II wojny światowej polscy katolicy wykazali mało zrozumienia wobec tysięcy zabitych Żydów przez nazistów. W Jedwabne, polscy katolicy nawet zabili swoich żydowskich sąsiadów…” – czytamy. Ani słowa o tych Polakach, którzy ratowali Żydów! Ani słowa o tym jak Polacy byli traktowani przez nazistów.

– Gdzie jest sprawiedliwość w książce? Jak można wychowywać młodych Amerykanów na antypolskiej książce? – denerwują się matki.

Postanawiamy, że napiszemy list do Garetha, w którym wyrazimy swoje oburzenie. Ale zanim siądziemy do pisania, dzwonię do wydawnictwa.

Okazuje się, że Gareth Stevens Publishing zostało kupione w 2009 roku przez Rogera Rosena, właściciela Rosen Publishing.

– Przepraszam, jeśli was w książce obrażono – słyszę w słuchawce Sheenę Strickland, managera wydawnictwa. – Ale nie odpowiadamy za to, co wydrukował Gareth przed 2009 rokiem. Nie wiem w jakim nakładzie wydano książkę. Nie, nie możemy domagać się jej zwrotu z bibliotek.

– Czy zamierzacie drukować jej nową wersję? – dopytuję się.

– Już jest nowa. Nasza nowa książka „Looking at POLAND”. Zaraz ją wysyłam. Mam nadzieję, że Cię nie rozczaruje.

Zanim przyszła książka pocztą, wybrałam się do publicznej biblioteki w Nyack, NY.

Nie, nie mamy „Welcome to POLAND”. – usłyszałam od Aldony Pilmanis, kierowniczki działu książek dla dzieci.

Oddycham z ulgą.

Widzę, że są tylko dwa egzemplarze w systemie bibliotek publicznych w całym naszym hrabstwie, na północy Rockland – mówi Aldona, która dokładnie przegląda bazę danych.

Tłumaczę jej o co chodzi.

Przejrzyj wszystkie książki dla dzieci o Polsce w naszych zbiorach. Poradź mi co usunąć, a co zostawić. – proponuje. – Czas, żeby tym się zająć.

Z przyjemnością i ciekawością przystaję na propozycję. Kobieta przynosi 6 książek, w tym, ten sam tytuł w dwóch różnych wydaniach.

Siadam i czytam wszystkie książki po kolei. Książki mają charakter faktograficzny i można je polecić amerykańskim dzieciom. Można je również podsunąć dzieciom urodzonym w polskich rodzinach. Nie znalazłam w nich niewiedzy i wypatrzenia. (Listę książek podaję osobno).

Sprawdziłam też zbiory szkolnej biblioteki, do której chodzą moje córki. Bibliotekarka doniosła, że nie ma „Welcome to POLAND” i nie ma zamiaru jej zamawiać.

Po tygodniu od rozmowy z Sheeną, dostaję od niej przesyłkę. Egzemplarz „Looking at POLAND”, autorstwa Kathleen Pohl, prosto z hurtowni w Pensylwanii. Nie, nie rozczarowała mnie publikacja. Znam tę książkę
z biblioteki publicznej. 32-stronnicowa publikacja z podstawowymi faktami o Polsce. Tym razem o Polsce współczesnej z ładnymi fotografiami. Informacje podzielono na krótkie rozdziały: teren, pory roku (4!), Polacy, szkoła i rodzina, życie na wsi, życie w mieście, polskie domy, polskie jedzenie, w pracy, przyjemności, fakty, słowniczek. Niebo a ziemia, w porównaniu z „Welcome to POLAND”.

Co pozostaje zrobić z książką niesprawiedliwą wobec Polaków? Poczekać aż umrze śmiercią naturalną
w niektórych bibliotekach, czyli zostanie wycofana z obiegu, bo ukazała się nowa publikacja o Polsce w 2009.
A gdy ktoś z naszych czytelników natrafi na „Welcome to POLAND” w swojej bibliotece publicznej lub szkolnej, można domagać się jej usunięcia. Zaproponować książkę „Looking at POLAND”. Nie pozostać obojętnym. Wspólne czuwanie nad wizerunkiem Polski przyniesie skutki.

Danuta Świątek

Książki po angielsku o Polsce dla dzieci w wieku szkoły podstawowej. Objętość stron od 32- 64.

1. „Countries of the World, Poland”, 2008, National Geographic, autor Zilah Deckker.
Moja faworytka w zestawie książek z kilku przyczyn: przy jej pisaniu konsultowano się z Iwoną Sagan, profesorem na Uniwersytecie Gdańskim i Richardem Butterwick, znawcą historii Polski.
Zaowocowało to świetnie dobranymi informacjami. Książka obszerniej opowiada o naszych noblistach, historycznych wydarzeniach, współczesnej Polski. Oczywiście, jak można się spodziewać, ma piękne fotografie.

2. „Poland is My Home”, 1992, Gareth Stevens Publishing, autor Gini Holland.
Książka o 11-letniej Matyldzie Sczanieckiej z Poznania. Pokazuje życie dziewczynki w mieście; w szkole,
w domu, podczas spotkania z dziadkami. Są również informacje o II wojnie światowej i historia Polski w pigułce.

3. „Poland, a Portrait of the Country Through Its Festivals and Traditions”, 2002, Grolier Educational, autor Paul Thompson. Ksiązka opowiada o świętach religijnych i obyczajach ludowych. Zawiera też legendę
o Hejnale Mariackim i Lajkoniku. Książka, która uczy jak zrobić wycinanki, papierową palemkę czy upiec placki ziemniaczane.

4. „Looking at Poland”, 2009, Gareth Stevens Publishing, autor Kathleen Pohl.
Podstawowe informacje o Polsce. Szczególnie dwa fakty zostały podkreślone: życie rodzinne w Polsce jest bardzo ważne dla jej mieszkańców i Polska jest liderem w Europie jeśli chodzi o hodowlę rasowych koni.

2 Responses to „Witamy w Polsce po amerykańsku”

  1. HALINA February 2, 2013 at 6:21 pm

    Gratuluje Danusiu wystapienia w programie pana prof. J.Miodka . To byla wspaniala lekcja dla rodzicow poza krajem , ze nalezy uczyc rodzinnego jezyka wlasne dzieci. Powyzszy artykul uswiadamia rowniez, ze wazna jest dbalosc o prawdy historyczne naszego kraju, walka z oczernianiem narodu polskiego jest naszym Polakow obowiazkiem. Duze uznanie dla wydawcow tego portalu , bede polecac go wszystkim swoim znajomym , ktorzy maja dzieci w wieku szkolnym.
    Halina Wierzbicka – Nowy Jork.

    Reply
  2. rychoo February 2, 2013 at 7:35 pm

    I to się nazywa babska mądrość, obficie podlana gęstym sosem patriotyzmu i odpowiedzialności za siebie i innych.
    Dana! Jesteś wielka i wielki za to szacunek!
    Pozdrowienia.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *