DPS

Ostróda 2013: “Zabierz ze sobą język”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Od lewej siedzą: Lilianna Barejko-Knops, Związek Nauczycieli Języka Polskiego i Pedagogogów w Niemczech, Agnieszka Grochola, Polska Macierz Szkolna, Irlandia, Marek Jankowski, Macierz Szkolna na Litwie, Helena Dubowska, Związek Polaków na Białorusi. dr hab.Włodzimierz Gruszczyński, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie,  Zdzisław Hoffman, ekspert Polonijnego Centrum Metodycznego.

Od lewej siedzą: Lilianna Barejko-Knops, Związek Nauczycieli Języka Polskiego i Pedagogogów w Niemczech, Agnieszka Grochola, Polska Macierz Szkolna, Irlandia, Marek Jankowski, Macierz Szkolna na Litwie, Helena Dubowska, Związek Polaków na Białorusi, dr hab.Włodzimierz Gruszczyński, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie, Zdzisław Hoffman, ekspert Polonijnego Centrum Metodycznego.

“To jest twoja wina, że ja nie potrafię mówić po polsku!” – zarzucał mamie chłopiec mieszkający w Niemczech.
O tej scence, której była świadkiem, opowiedziała na zjeździe w Ostródzie nauczycielka z Niemiec. Nie jest to, niestety, przypadek odosobniony. Znamy wiele rodzin, dla których priorytet utrzymania polskości poprzez pielęgnowanie języka nie jest żadną wartością.

Przysłuchując się debatom IV Zjazdu Nauczycieli Polonijnych, uczestnicząc w warsztatach, analizowałam znane mi przypadki ignoracji rodziców, nieświadomych jaką krzywdę wyrządzają dzieciom, nie dbając o to, by uczyły się języka polskiego.

Jak ocenić metody obecnego na zjeździe nauczyciela z Ukrainy, który zastosował autokratyczny sposób?
Nie krył się z nim. Gdy córki wahały się czy chodzić na naukę, czy też nie, ich ojciec stwierdził: “Będziecie chodzić, nikt was nie pyta o zdanie!”. Dzisiaj te młode osoby na pewno wdzięczne są ojcu, bo pracują w renomowanych urzędach, gdzie znajomość języka polskiego jest konieczna. Cel uświecił środki.

Kilkakrotnie podczas zjazdu cytowano powiedzenie zaczerpnięte z terminologii rybackiej: dopasowania smaku przynęty do gustów ryby, nie rybaka. Czyli, jak można zrozumieć, poszukać takiej motywacji i takiej metody, aby dziecko zechciało uczyć się polskiego, osiągając pewne sukcesy, bo porażki całkowicie mogą zniechęcić.

Na pewno nie znała tej mądrości rybackiej jedna ze znanych mi dyrektorek szkoły, która przekreśliła szanse chłopca. W obecności ucznia i jego najbliższej rodziny oceniła, że chłopiec ów nie nadaje się do tego, żeby nauczyć się języka polskiego. Nie potrafiła dopasować przynęty do ryby, pewnie dopasowywała ją do siebie.
I to był błąd. Chłopiec do dzisiaj nie uczy się języka swoich rodziców. Ku rozpaczy dziadków.

Ale wracajmy do zjazdowych obrad.

Trwały właśnie warsztaty metodyczne, które prowadziły nauczycielki z Danii i Szwecji. Była nas wąska grupka, bo inni uczestnicy zjazdu uczestniczyli w warsztatach na temat m.in. nowych technologii w edukacji polonijnej czy edukacyjnej roli mediów polonijnych i krajowych.

P1130159

P1130116

Merytorycnie świetnie przygotowane prelegentki wprowadziły nas w niektóre tylko zagadnienia związane ze szkolnictwem polonijnym państw skandynawskich. Otrzymaliśmy świeże, niemal pachnące farbą drukarską ciekawie opracowane kolorowe broszury i ulotki, w których czytamy:

“Drogi Rodzicu, wyjeżdżając z Polski, zabierz ze sobą swój język.”

“Pamiętaj, Drogi Rodzicu, że w nowym kraju stajesz się dla dziecka ekspertem w dziedzinie jezyka polskiego
i zachowujesz swój autorytet”.

We wspomnianej ulotce otrzymujemy też cenne informacje o tym, że według najnowszych badań przeprowadzonych w Szwecji i Danii w roku 2011 uczniowie dwujęzyczni osiągają lepsze wyniki nauczania niż uczniowie, którzy nie korzystają z nauki języka ojczystego. Dlatego dwujęzyczność jest cool, przekonują w ulotce rodziców autorzy broszur i ulotek z krajów skandynawskich.

W broszurze padają pytania:

Czy czytasz polskie książki?

Czy czatujesz po polsku?

Czy śpiewasz polskie kołysanki?

A Twoje dziecko?

W tym momencie przypomina mi się to, co usłyszałam od naszej Polonijnej Mamy, Danuty Świątek, gdy zapytałam o jej przemyślenia zdobyte podczas pracy z uczniami w sobotniej szkole.

“Polonijne dzieci mało czytają w domu. Rodzice też im nie czytają. Ja na lekcji czytam z nimi na głos. Mówią, że tylko wtedy czytają ze mną. Chcę też im czytać przez 20 minut w każdą sobotę.
Byłam podbudowana, bo pięknie słuchali.”

P1130167

Po tej dygresji wracamy do Ostródy.

Uczestnicząc w warsztatach dotyczących dwujęzyczności, otrzymaliśmy przedsmak tego, czym nas uraczono nazajutrz w specjalnym bloku Nordyckiej Unii Oświaty Polonijnej, prowadzonym pod wiele mówiącym hasłem: “Nordyckie diagnozy, nordyckie prognozy”.

Nad całością dzieła czuwała liderka Maria Małaśnicka Miedzianogóra z Danii, która otrzymała zasłużone pochwały, przewodnicząc Nordyckiej Unii Oświaty Polonijnej.

I tak: mówiono o narodzinach dokumentów o nazwie “Raport o stanie oświaty”, liczących 80 stron. Sięgnięto do raportu jako narzędzia diagnostycznego, które przedstawiła Danuta Kral-Leszczyńska z Finlandii “Kopenhaskie debaty i dylematy”. Z kolei “Od migracji do integracji” to dzieło zespołu duńskiego. O bergeńskim “Remedium”, rezultatach konferencji pod tytułem: “W poszukiwaniu skutecznych form współpracy rodziców i nauczycieli
w edukacji ojczystej polskich uczniów migrujących” mówiła Małgorzata Ihnatowicz z Bergen w Norwegii. “Nordyckie strategiczne pomysły na współpracę z rodzicami przedstawiła Ewa Rybacka ze Szwecji.
O tym jak udało sie utworzyć polską szkołę “na antypodach” mówiła Joanna Ganiec z Islandii.

Piotr Bonisławski, organizator zjazdu, wiceprezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska"

Piotr Bonisławski, organizator zjazdu, wiceprezes Stowarzyszenia “Wspólnota Polska”

Wymieniono nazwisko młodej, dobrze zapowiadajacej się nauczycielki, która w Unii Nordyckiej jest najkrócej
i jest najmłodsza. Celina Parzychowska, bo o niej mowa, aktywna w środowisku polonijnym krajów skandynawskich zaledwie od dwóch miesięcy, dała się poznać od jak najlepszej strony. Była to najmłodsza uczestniczka zjazdu, prawdopodobnie najstarszą była 69-letnia Walentyna z Ukrainy, która nie rozstawała się
z laptopem. Pani Walentyna prowadzi także miejscową gazetę.

Czyż dla takich osób nie warto organizować światowe debaty? Zapraszać ich? Dowartościowywać i dziękować za ich trud?

A wracając do przedstawienia dorobku Unii Nordyckiej, która była głównym partnerem merytorycznym zjazdu, trzeba stwierdzić, że spisała się” na piatkę.” Za to wychwalano Uni Nordycką pod niebiosa, jak powiedział organizator zjazdu Piotr Bonisławski.

Przewodnicząca Rady NUOP, Maria Małaśnicka-Miedzianogóra, dziękując za pochwały i wyróżnienia, wyraziła radość, że dano im szansę zaprezentowania dorobku, że usłyszeli pod swoim adresem tyle miłych, dobrych, krzepiących słów. Wyraziła zadowolenie, że to, co robią, zostało zauważone i że z ich pracy mogą skorzystać inne środowiska polonijne.

Od lewej: organizator PIotr Bonisławski, Dorota Andraka, Centrala Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce i Zdzisław Hofman, ekspert Polonijnego Centrum Metodycznego.

Od lewej: organizator PIotr Bonisławski, Dorota Andraka, Centrala Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce i Zdzisław Hofman, ekspert Polonijnego Centrum Metodycznego.

Pochodzą z różnych krajów, mają różne charaktery i temperamenty, ale potrafią działać wspólnie i w atmosferze tej wspólnoty wypracowywać cenne projekty, zawsze dążąc do konsensusu, jak podkreślała przewodnicząca Maria.

O Unii Nordyckiej wypowiadał sie także Zdzisław Hofman, ekspert Polonijnego Centrum Metodycznego, działającego jako ośrodek doradczo-szkoleniowy Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Kolejna osobowość zjazdowa, można powiedzieć “człowiek orkiestra”. Pan Zdzisław bardziej woli określenie człowiek renesansu.

Był na początku ich wspólnej drogi. Wysoko ocenił umiejętność współpracy, a nie rywalizacji oraz kolejną madrość tej grupy, która postawiła na liderów, których promuje, a nie przeszkadza.

Chciałoby się pomarzyć, aby podobny typ przywództwa zapanował wreszcie w środowisku polonijnym metropolii nowojorskiej i innych środowiskach polonijnych.

Tekst i zdjęcia: Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *