DPS

“Pisanie wierszy to fajne zajęcie!”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

photoWpatrują się we mnie śmiejące się brązowe oczy dziewczynki z włosami związanymi w koński ogon.
– Stolicą Polski jest Warszawa – odpowiada na pytanie w loterii na pikniku rodzinnym w Copiague, NY.
Cieszy się, gdy wygrywa pluszaka.
Typowa 12-latka?
Nie.
Juliet Koszelak jest młodą poetką.
Uwielbia przelewać swoje odczucia na papier w języku polskim i angielskim.
Dostała wyróżnienie za wiersz „Helikopter” w XXVII Konkursie Literackiej Twórczości Dzieci i Młodzieży, Słupsk 2011.

Skąd pomysł na wiersz „Helikopter”?
Mój 6-letni brat bawi się małym helikopterem i stąd wpadł mi pomysł na wiersz.

Czy trudno jest pisać wiersze?
Wcale nie, to fajne zajęcie. Piszę prawie codziennie.

Ale po polsku chyba jest trochę trudniej?
Mama, na ogół, pomaga mi poprawiać błędy ortograficzne, ale w „Helikopterze” wszystko sama napisałam.

Od kiedy piszesz wiersze?
Od maleńkości. Zaczęłam pisać jak miałam 6 lat.

Jaki jest twój ulubiony polski poeta?
Bez wątpliwości jest nim Julian Tuwim.

Nad czym teraz pracujesz?
Teraz piszę sztukę o moim życiu „My Life” po angielsku. Uwielbiam pisać i czytać. Ale też lubię grać na saksofonie, na pianinie i pływać. No i lubię bawić się z moim 6-letnim bratem Alanem.

Kim chcesz zostać jak dorośniesz?
Poetką i pisarką.

A z bliższych planów, co zamierzasz robić w czasie wakacji?
Pojadę na obóz kopernikowski, bo wygrałam wakacje w konkursie o Koperniku. Mama zapisała mnie też na obóz teatralny. Nie mogę się doczekać, kiedy zaczną się wakacje.

Życzę super wakacji!

Danuta Świątek

„Helikopter”
Helikopter jest taki duży,
gdy stoi na ziemi.
Gdy już wyruszy w świat,
jest taki malusieńki.
Światełka ma jak oczka,
a śmigła jak włosy.
Kiedy lata tam w górze,
wtedy widzę uśmiech w chmurze.

——

„Wieże”

Stały wysokie, proste,
Najwyższe z wszystkich, najdroższe…
Lecz nadszedł dzień, słoneczny wrześniowy dzień,
Wieże runęły, miasto zamarło.
Serca pękały,łzy wyciskały.
Kurz słońce zakrył,
Krzyk zapanował.
Wrześniowy pochmurny dzień
Na zawsze odsunął dwie wieże w cień…
My zaś żyjemy i ich nigdy nie zapomnimy!

———-

“Nowy Jork”

W Nowym Jorku łatwo możesz ugrząść w korku,
Lecz się nie martw mój kolego,
Spotka Cię tu coś wspaniałego.
Tu taksówek są tysiące
Żółtych jak poranne słońce.
Piątą aleję my dobrze znamy
I na Broadway też często bywamy.
Przywita Cię tu słynna Statuła Wolności
Przyjaźnie patrząca na przybyłych gości.
Empire State Building też na Ciebie czeka,
Możesz ujrzeć go nawet z daleka!
Lecz to nie koniec naszej podróży,
Bo Nowy Jork jest bardzo duży!
To miasto,ktore nigdy nie śpi,
Więc przyjedź, zobacz, niech Ci się tu szczęści!

Juliet Koszelak, 12 lat
Polska Szkoła Dokształcająca im. Zbigniewa Herberta w Copiague

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *