DPS

„Będę teściową uczciwą i sprawiedliwą”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Maryla Bialek z corka Martyna

Maryla Białek z córką Martyną

Dla kobiety – matki, gdy córka wychodzi za mąż lub syn żeni się, jest wielkim przeżyciem. Wtedy kobieta zaczyna nowy etap
w życiu. Zostaje teściową. O czym kobieta myśli? Czego  żałuje?
O czym marzy? Rozmowa z Marylą Białek ze Stony Point, NY, której córka Martyna, wychodzi za mąż we wrześniu.

Co czujesz, gdy myślisz; moja córka wychodzi za mąż?
Żal, że kończy się pewien etap w roli matki?

Nie myślę kategoriami, że kończy się jakiś etap mojego macierzyństwa. Myślę, że zaczyna się nowy etap, ten nieznany. Cieszy mnie, że córka znalazła swoją drugą połowę. Byłabym chyba bardziej zawiedziona i rozczarowana, gdyby szła na “swoje” samotnie. Jest mi też, chyba, łatwiej “puścić sznurki”, bo jej wybranek zapowiada się na dobrego męża.

Czy jest coś, co jeszcze chcesz zrobić z córką, zanim zostanie żoną?

Wierzę goraco, że moje relacje z córką nie zmienią się nawet, gdy nie będzie jej już w domu. Już planujemy nasz wspólny wyjazd na wymarzoną Alaskę, aby obchodzić moje 50- dziesiąte urodziny na początku przyszłego roku. Kiedyś córka namawiała mnie, abyśmy razem skoczyły na spadochronie, ale na to się chyba nie dam namówić. Wspólny tatuaż już mamy (gołąbki przyjaźni), zaliczyłyśmy wspólne wyjścia do kina, czy na manicure. Chyba zaliczyłyśmy wszystko.

Jak podchodzisz do weselnych przygotowań?

Mam to szczęście, że Martynka jest niesamowicie zorganizowaną osobą (po ojcu, nie po mnie). Wszystko jest już właściwie zapięte na ostatni guzik. Również dzięki temu, że od szkoły średniej pracowała w bardzo dobrym klubie golfowym, gdzie menadżerem jest jedna z naszy dobrych znajomych  (a przede wszystkim też Polka) i ten problem z wyborem miejsca na uroczystości był zupełnie bezbolesny. Ogólnie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dzięki tym dwóm osobom, ten proces jest dla mnie absolutnie bezbolesny i niestresowy .

Wszyscy znamy przedweselną atmosferę z filmowej komedii „My Big Fat Greek Wedding”. Jak jest
w waszym domu?

Nie czuje się jeszcze tej nerwowości. Przyszły mąż mojej córki jest daleko i właściwie przez 3 miesiące prawie nie rozmawiali ze sobą, bo był na łodzi podwodnej. Mam takie uczucie, że dla mnie to będzie tylko wyciągnięcie książeczki czekowej już na samym końcu. Swoją sukienkę też już mam kupioną i to przy pierwszym podejściu
w sklepie.

Przyszły zięć nie mówi po polsku. Czy to martwi przyszłą polską teściową?

Nie mówi, ale uczy się. Przed jego wyjazdem (jest w NAVY ), Martynka przygotowała  dla niego prawie 100 kartek, na każdy dzień spędzony pod wodą  podczas misji. Każda kartka, oprócz jej osobistych myśli, zawiera słowo albo zdanie po polsku: dziekuje, dobranoc, kocham cię,  itp. Będąc  w Stanach Zjednoczonych musimy się liczyć, że nasze dzieci wchodzą w środowisko nie tak jednolite jak w Polsce, chociaż i teraz, nawet w Polsce nie ma gwarancji, że nasze dzieci będą miały Polaków za partnerów. Moja rodzina w Polsce też robi się międzynarodowa. Córki moich kuzynek i kuzynów wyszły za Anglików, Wenezuelczyka, Brazylijczyka.
Granice nie mają już granic.

Ale po cichu marzysz, że wnuki będą mówiły po polsku?

Wiem, że każde pokolenie ma trudniej z utrzymaniem polskości poza Polską. My jeszcze uczymy nasze dzieci
i wiem, że mogą porozumieć się z dziadkami w Polsce. My już mówimy po angielsku i naszym wnukom będzie trudniej przetłumaczyć jak ważna jest znajomość języka, aby dogadać się z dziadkami. One mi pewnie powiedzą ‘przecież umiesz po angielsku’, to po co się wysilać. Zobaczymy. Wiem, że Martynka ma dużo polskości w sobie
i pewnie kołysanki będzie im puszczać po polsku.

Jest wiele dowcipów o teściowych. Popatrz na siebie z przymrużeniem oka i powiedz jaką będziesz teściową?

Będę napewno teściową uczciwą i sprawiedliwą. Jak mi będzie coś na sercu leżało to powiem, ale też wiem, że będę umiała docenić wszystkie pozytywy i to wyrażę, bo najgorsze są zawsze niedomówienia.

Jakie będą polskie akcenty na weselu?

To niespodzianka.

A czy zdradzisz nam tajemnicę swojego  prezentu?

Mam w planie podarować im album o Polsce; dla Martynki, aby pamiętała nasz kraj. Dla Andrew, aby wiedział skąd ona się wywodzi i, że Polska jest piękna, i my wcale nie żyjemy w namiotach na rozlewiskach. Mam też bojowe zadanie, by poskładać wszystkie przepisy kulinarne na zupę ogórkową , barszcz, krupnik, rolady…  Zeszyt w ładnej okładce już dostałam (od córki oczywiście).

Gratulacje! Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Danuta Świątek
Zdjęcie: Monika Eisenbart

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *