DPS

“Outside the Box – Szekspir koniecznie”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

The Two Gentelmen of Verona (3)

Lato w mieście… nuda? Nie w Bostonie. Miasto, niegdyś znane z tego, że po godzinie 20.00 „zwija się tam chodniki”, ożywa w czerwcu i tak trwa w radosnej witalności pośród największych upałów, aż do września. Festiwal „Outside the Box” to jedna z wielu wakacyjnych propozycji. Szekspir w parku Boston Common, czyli „Dwaj panowie z Werony” w reżyserii Stevena Malera, to gratka nie tylko dla wielbicieli… Franka Sinatry.

Osiemnasta już produkcja Commonwealth Shakespeare Company w ramach pięknego przedsięwzięcia pod nazwą Free Shakespeare on the Common, dzięki któremu dramaturg wszech czasów dociera co roku pod bostońskie strzechy, dedykowana jest Thomasowi Menino i jego żonie Angeli. Jak mówi reżyser: Kiedy po raz pierwszy przedstawiłem burmistrzowi Menino pomysł prezentacji za darmo, na świeżym powietrzu, „Snu nocy letniej” w 1996 roku, stał się on natychmiast jego entuzjastą i rzecznikiem. Sam burmistrz wyznaje, że osobiście uwielbia to, jak Szekspir w najstarszym bostońskim parku jednoczy miasto. Mieszkańcy wszystkich dzielnic, wedlug słów Menino, zasiadają przed sceną „zjednoczeni przez miłość do sztuki”.

commonwealth-shakespeare-companys-free-75I choć „Dwaj panowie z Werony” nie cieszą się największą sławą spośród Szekspirowskich komedii (to jedna z wczesnych pozycji XVI-wiecznego dramaturga i jej autorstwo najchętniej poddaje się w wątpliwość), sztuka w interpretacji Commonwealth Shakespeare Company, grupy profesjonalnych aktorów, głównie z bostońskich i nowojorskich scen, jest porywającym i nieodparcie śmiesznym musicalem, którego akcję Maler zdecydował się osadzić w amerykańskich realiach Las Vegas z lat 50., z głównym bohaterem Valentine, przypominającym Franka Sinatrę oraz… tańczącym
i śpiewającym standardy nie gorzej niż pozostali aktorzy.

Motto sztuki w wersji postmodernistycznej brzmi zatem po gangstersku What happens in Milan… stays in Milan.
W Mediolanie, zastąpionym tu przez Vegas ery Rat Pack, dokąd udają się dwaj młodzi przyjaciele-idealiści
w poszukiwaniu większej wiedzy o świecie, czeka na przybyszów wielka miłość (niestety – pod postacią tej samej kobiety: pięknej i cnotliwej, lecz nadmiernie adorowanej Sylwii, córki miejscowego bossa, ucharakteryzowanego na nowojorskiego mafioso), namiętność, zdrada, oszustwo, może nawet gwałt i zbrodnia, a także banicja. Zakochując się w Sylwii, Proteus, przyjaciel Valentine, sprzeniewierza się zarówno wcześniejszej narzeczonej (wiernej Julii, z którą wymienia przed wyjazdem pierścionki i która potem wyrusza za nim w przebraniu chłopca), jak i przyjacielowi, który od dawna stara się o Sylwii względy. Finał, po serii omyłek, gagów, slapstickowych pościgów i gorzkich słów o słodyczy miłości, jest oczywiście nieoczekiwany.

Boston Common - najstarszy park w Bostonie

Schematy, znane z wielu późniejszych sztuk Szekspira, np. „Romea
i Julii”, „Snu nocy letniej”, „Wieczoru trzech króli”, „Kupca weneckiego” i „Jak wam się podoba”, nabierają tu nowego blasku dzięki zmianie dekoracji oraz doskonałej choreografii
Yo-ela Cassella, który pracował m.in. dla opery w Virginii, baletu w Waszyngtonie, dla Tima Burtona oraz dla bostońskich scen. Przyjemnie jest także posłuchać kilku starych przebojów, zarówno
w wersjach oryginalnych, jak i w wykonaniu młodych i dobrze śpiewających aktorów: “You’re Nobody Till Somebody Loves You” (Jenna Augen), “Luck Be a Lady” (Frank Sinatra), “I’ve Got You Under My Skin” (Augen and Cambor), “Witchcraft” (Cambor), “One More for My Baby” (Sinatra), “Fever” (Augen), “What is this Thing Called Love” (Sinatra), “Lover Man” (Ellen Adair). Last but not least – aktorom towarzyszą instrumenty na żywo, big band złożony ze znanych bostońskich muzyków, grający koncertowo. Na scenie pojawia się także utalentowany pies!

I choć słowom w sztuce brak jeszcze filozoficznego wyrafinowania, zadziwienia maszyną świata i złudzeniami tkwiącego w niej człowieka, a także przenikliwości, znanych z późniejszych dramatów Szekspira, nie brak im poezji: Kim jest Sylwia? Czymże jest, ze każdy przed nią klęka? Z niebios chyba spłynął chrzest rozumu, wdzięku, piękna w każdy rys jej, w każdy gest… trafności: Najskrytszy ogień najżarliwiej gorze i prawdy o naturze uczucia, zwanego miłością: Prawdziwa miłość mówić nie potrafi. Bo prawdę zdobią, czyny a nie słowa tudzież Kto nie objawia miłości, nie kocha. Na wersy z „Jak wam się podoba”: O, nigdy kochać nie mogłeś naprawdę/ Jeśli nie możesz pamiętać każdego/ Z najmniejszych nawet swoich szaleństw, w które/ Zostałeś własną miłością wpędzony jest jeszcze za wcześnie. Warto jednak wiedzieć, że zakończenie sztuki (którego lojalnie nie zdradzę), krytykowane za nieprawdopodobieństwo, ma swoje uzasadnienie socjologiczne. Warto zatem nawet po przedstawieniu poczytać o tym, jak traktowano uczucia miłości i przyjaźni w czasach elżbietańskich.

Boston Common - opodal sceny Commonwealth Shakespeare Company

Szekspir w Boston Common to zawsze także okazja do pikniku (celebrowanego powszechnie pod sceną, oczywiście poza napojami alkoholowymi i tytoniem, co polskiemu obserwatorowi wydaje się niemal cudem, a jednak jest ładną prawdą nie tylko dla bostończyków). Mieszkańcy, turyści
i odwiedzający przybywają pod sceny z własnymi składanymi krzesełkami, tak jak my, oraz z kocami
i torbami pełnymi przysmaków, już na dobrą godzinę przed rozpoczęciem spektaklu. Wydarzeniu towarzyszy bardzo przyjacielska atmosfera, pełna swobody i relaksu.

„Cały ten Szekspir” nie byłby oczywiście możliwy, gdyby nie rozliczni sponsorzy, dzięki którym wydarzenie się wydarza i którzy umożliwili zapoznanie się z Szekspirem po bostońsku już ponad 100 tysiącom widzów. Commonwealth Shakespeare Company występuje ze swoją edukacyjno-rozrywkową misją także w szkołach
i rozmaitych instytucjach. Najbardziej znane są jednak spektakle, pokazywane na świeżym powietrzu.
Dziś – mówi reżyser – produkcja liczy 12 aktorów, 24 grających stażystów, 4 psy oraz jazz band, włączony w narrację sztuki. Koszt tegorocznej produkcji nie został jednak jeszcze w całości pokryty.

Jedna ze scen festiwalu Outside the Box

Dlatego – czy się wybieracie, czy też nie, a czas jest do końca miesiąca – jeśli macie w portfelu 10 dolarów i nie zdecydowaliście jeszcze, czy przeznaczyć je na pizzę, czy na lody, nie wahajcie się – Commonwealth Shakespeare Company można dotować nie tylko podczas spektaklu, ale również przez telefon, wysyłając wiadomość CSC10 pod numer 80100. Jak głosi cytat z „Kupca weneckiego”: Bless it and approve it with a text.

W tym roku Szekspir w parku jest częścią festiwalu Outside the Box, który rozgrywa się na wielu scenach, nie tylko w Boston Common, i w ramach którego można oglądać za darmo m.in. uliczne teatry, znanych wykonawców i zespoły muzyczne, w tym np. słynnych niewidomych śpiewaków z Alabamy. O festiwalu więcej przeczytać można na stronie: http://outsidetheboxboston.org/

Jeśli nabraliście natomiast ochoty na odrobinę XVI-wiecznej angielszczyzny z silnym amerykańskim akcentem, na trawie, w doskonałej scenicznej oprawie, w otoczeniu drzew i wiewiórek, czyli na Szekspira w Boston Common, oto kilka przydatnych informacji:

Miejsce:
Boston Common
Charles and Beacon Street
,
Boston, MA 02115

Daty i godziny spektakli:

18 Thursday 1pm
21 Sunday 7pm
23 Tuesday 8pm
24 Wednesday 8pm
25 Thursday 8pm
26 Friday 8pm
27 Saturday 2 & 8pm
28 Sunday 7pm

Wiecej informacji: www.commshakes.org

Tekst i zdjecia: Lidia Gruse

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *