DPS

„Z Julianem Tuwimem lokomotywą przez wiersze dla dzieci” – scenariusz zajęć.

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Lokomotywa-ksiazeczka-rozkladana_Julian-Tuwim,images_big,31,978-83-7272-167-9Autor Monika Ziółkowska, nauczyciel Miejskiego Przedszkola nr 12 w Częstochowie

„Z Julianem Tuwimem lokomotywą przez wiersze dla dzieci”

Scenariusz zajęć o charakterze zabawy fabularyzowanej poświęcony życiu i twórczości Juliana Tuwima

Od autora

Konkurs na scenariusz poświęcony życiu i twórczości Juliana Tuwima stał się dla mnie inspiracją i wyzwaniem do napisania zabawy fabularyzowanej przeznaczonej dla dzieci w wieku przedszkolnym, jak i szkolnym. Taka forma realizacji tematu pozwala na głębszą analizę wybranych wierszy z udziałem dzieci, które mają możliwość przeżywania „prawdziwej” przygody. Postać narratora – maszynisty, w którą wciela się Julian Tuwim, umożliwia bezpośrednie uczestniczenie w podróży sławną lokomotywą przez jego wiersze, rozwija wyobraźnię. Aktywność dzieci (matematyczna, sceniczna, muzyczna) daje możliwość sprawdzenia umiejętności, zaangażowania w określone role, współdziałania, jak również możliwość sprawdzenia siebie w różnych sytuacjach.
Zabawa fabularyzowana wymaga od uczestników ścisłej współpracy, dlatego też jest sprawdzianem zgranego zespołu klasowego. Piękna literatura polska przeżyta w takiej właśnie formie – aktywnego w niej uczestnictwa, pozwoli dzieciom docenić jej ponadczasową wartość.

Miejsce realizacji: sala przedszkolna lub gimnastyczna

Środki dydaktyczne: stroje, rekwizyty, mundur kolejarza, gwizdek, lizak, drogowskazy do 5 stacji, płyta CD z utworami: „Drwale”, „Bujany walczyk” ze zbioru „Tańce integracyjne w pracy z grupą”, cz. I, KLANZA, „La Bastringlo” ze zbioru „Tańce dla grupy”, cz. III, Bale i imprezy okolicznościowe w przedszkolu , opaski z ilustracjami postaci do wiersza „Rzepka”

W scenariuszu wykorzystano:
Wybrane utwory Juliana Tuwima ze zbioru „Wiersze dla dzieci”: „Lokomotywa”, „Okulary”, „Zosia Samosia”, „Stół”, „Ptasie plotki”.
Tekst narratora i dzieci – autorski. Tekst piosenki „Lokomotywą w wierszy świat” – autorski.

Czynności przygotowawcze:
Zapoznanie dzieci z twórczością Juliana Tuwima czytaną przez rodziców w ramach akcji: „ CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM”.
Wyznaczenie celów do realizacji. Opracowanie scenariusza zabawy fabularyzowanej. Przygotowanie rekwizytów, scenografii, podkładu muzycznego. Przydział ról, nauka piosenki przewodniej, spotkania. Zapoznanie dzieci z choreografią zabaw integracyjnych.

Przebieg zabawy:
Nauczyciel pełniący rolę narratora wciela się w postać Juliana Tuwima. W czapce kolejarza wita grupę dzieci, wśród których wyznaczone osoby pełnią określone w scenariuszu role.

Narrator:
Wykonuje ukłon w stronę dzieci, mówiąc:

Jestem Julian Tuwim – dzisiaj maszynista. Napisałem dla Was kiedyś wiersze – to rzecz oczywista. Wiersze różne: krótkie i długie, poważne i śmieszne. Chcę je sobie z Wami przypomnieć i sprawdzić, czy pamiętacie je jeszcze?

Narrator:
Zwraca się do dzieci.
Stoi na stacji lokomotywa. Dzieci wsiadajcie, bo czas upływa.

Dzieci tworzą za Julianem Tuwimem pociąg, ustawiając się jedno za drugim.

Narrator:
Stoi i sapie, dyszy i dmucha, żar z rozgrzanego jej brzucha bucha.

Dzieci razem:
Buch, jak gorąco, uch, jak gorąco, puff, jak gorąco! Uff, jak gorąco!

Dzieci:
Śpiewając piosenkę „Lokomotywą w wierszy świat” (piosenka nr 1) i podążając za prowadzącym po sali, w której rozmieszczone są kolejne stacje.
Na wycieczkę Was zabieram, prosto hen przez wierszy świat,
proszę wsiadać wyruszamy, bo okazję stracić żal.
Lokomotywa czeka, są wagony, maszynista daje znaki już.
Każdy z nas jest ucieszony, że przygoda z wierszem jest tuż, tuż.
Ref. Lokomotywą, lokomotywą Julian Tuwim zabierze nas.
Lokomotywą, lokomotywą wszystko już zobaczyć czas.
Lokomotywą, lokomotywą popędzimy w wierszy świat.
Lokomotywą, lokomotywą maszynista daje znak.

Narrator zwalnia pociąg, wyciszając podkład muzyczny, recytuje dalszą część wiersza. Dzieci podążają za nim.

Narrator:
Już ledwo sapie, już ledwo zipie, a jeszcze palacz węgiel w nią sypie. Wagony do niej podoczepiali, wielkie i ciężkie, z żelaza i stali, i pełno ludzi w każdym wagonie.

Narrator chwilowo zwalnia pociąg, kolejno wylicza wraz z dziećmi wagony, w rolę których wcielone są wcześniej wyznaczone osoby.

Dzieci:
Kolejno wywołane wagony wychodzą krok do przodu, prezentując przygotowane rekwizyty lub przebrania. Przeliczanie wagonów przy pomocy prowadzącego.

Narrator:
A w jednym krowy, a w drugim konie, w trzecim siedzą same grubasy, siedzą i jedzą tłuste kiełbasy, a czwarty wagon pełen bananów, a w piątym stoi sześć fortepianów, w szóstym armata. O! Jaka wielka! Pod każdym kołem żelazna belka! W siódmym dębowe stoły i szafy, w ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy, w dziewiątym – same tuczone świnie, w dziesiątym – kufry, paki i skrzynie. A tych wagonów jest ze czterdzieści, sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści. Lecz choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie wiem, jak się wytężał, to nie udźwignie, taki to ciężar!

Dzieci pomału zaczynają przyspieszać, podążając za maszynistą.

Nagle – gwizd (odgłos gwizdu), nagle świst, para – buch, koła w ruch! Najpierw powoli jak żółw ociężale ruszyła maszyna po szynach ospale, szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem i kręci się kręci się koło za kołem i biegu przyspiesza i gna coraz prędzej i dudni i stuka, łomoce i pędzi.

Dzieci przyspieszają za maszynistą.

A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost, po torze, po torze, po torze przez most …….
Tak to, to, tak to, to ………

Pociąg zatrzymuje się.

Narrator:
Stop! Uwaga, wysiadamy, która stacja przeliczamy.

Narrator pokazuje drogowskaz, na którym mieści się określona liczba kresek (podkładów kolejowych). Dzieci przeliczając, ustalają stację nr 1. Narrator odwraca drogowskaz, dzieci rozpoznają tytuł wiersza z ilustracji „Stół”. Scenografia przedstawia środowisko leśne.
Julian Tuwim kieruje się w stronę dzieci, mówiąc:
Drogie dzieci, serdecznie witamy, piękny las przed sobą mamy. Stolarz warszawski Adam Wiśniewski kupił z tego lasu drewna na deski. Wykazał dużo mozołu do sporządzenia jednego stołu. Chcecie posłuchać jak to było? i jak to wszystko się skończyło?

Dzieci siadają w leśnej scenerii, uważnie słuchając.

Narrator recytuje tekst wiersza:
Wyrosło w lesie drzewo potężne, twarde, wysmukłe i niebosiężne.
Raz przyszli drwale, drzewo zrąbali, bardzo się przy tym naharowali.
Potem je konie na tartak wlokły, tak się zziajały, że całe zmokły.

Narrator zaprasza dzieci do zabawy integracyjnej pt. „Drwale” (piosenka nr 2).

Narrator:
Drogie koniki, szybko wstawajcie, pędźcie do lasu, drzewa szukajcie.
Już muzyka w lesie rozbrzmiewa, piły warczą, drwala nam trzeba.

Dzieci dobierają się parami, ustawiają jedno za drugim, podają sobie ręce (drwal trzyma konika za lejce). Dzieci w rytm muzyki przemieszczają się po sali jak koniki, stukając kopytkami. W chwili zmiany charakteru muzyki (dynamiki, tempa, odgłosów sugerujących cięcie drzewa piłą) dzieci zatrzymują się, odwracają twarzą do siebie, w parach, podają prawe dłonie, wykonując czynność piłowania pnia drzewa. Zabawę powtarzają.

Narrator po skończonej zabawie recytuje dalszą część wiersza:
Na tym tartaku warczące piły tak drzewo cięły, że się stępiły.
Kupił te szorstkie listwy i deski stolarz warszawski Adam Wiśniewski.

Do dzieci wychodzi chłopiec przebrany za stolarza, wykonuje czynności, o których opowiada narrator.
Adam Wiśniewski nie lada majster, wziął piłę, młotek, hebel i klajster.
Mierzył, heblował, kleił i sposobił, zbijał, malował, wreszcie stół zrobił.
Ile trzeba było mozołu, dla sporządzenia jednego stołu.

Chłopiec (Adam Wiśniewski) zwraca się do słuchających go dzieci.
Jestem fachowiec nie byle jaki, spróbujcie zrobić stół właśnie taki! Lecz pamiętajcie, że drzewo w lesie trzeba szanować, jak echo niesie.

Narrator gwiżdże, dając znak odjazdu pociągu.

Narrator zwraca się do dzieci:
Dzieci wsiadajcie, bo czas ucieka, a przed nami jeszcze droga daleka.

Dzieci pospiesznie wsiadają do wagonów. Pociąg rusza w takt muzyki.

Dzieci spiewają refren piosenki (piosenka nr 3).
Lokomotywą, lokomotywą Julian Tuwim zabierze nas.
Lokomotywą, lokomotywą wszystko już zobaczyć czas.
Lokomotywą, lokomotywą popędzimy w wierszy świat.
Lokomotywą, lokomotywą maszynista daje znak.

Narrator zatrzymuje pociąg.
Stop! Uwaga, wysiadamy, która stacja przeliczamy.

Narrator pokazuje drogowskaz, na którym mieści się określona liczba kresek (podkładów kolejowych). Dzieci przeliczając, ustalają stację nr 2. Narrator odwraca drogowskaz, dzieci rozpoznają tytuł wiersza z ilustracji „Zosia Samosia”. Dziewczynka przebrana za Zosię Samosię przepychasięmiędzydziećmi, krzycząc:
Przepuście mnie w tej chwili, ja sama!

Narrator prowadzi dialog z dziewczynką. Dzieci siadają, przypatrując się zdarzeniu.

Narrator:
Jest taka jedna Zosia, nazywa się…

Dziewczynka:
Zosia Samosia.

Narrator:
Bo wszystko…

Dziewczynka:
Sama, sama, sama…

Narrator:
Ważna mi dama. Wszystko sama lepiej wie, wszystko sama robić chce, dla niej szkoła, książka, mama nic nie znaczą, wszystko sama! Zjadła wszystkie rozumy, więc co jej po rozumie? uczyć się nie chce – bo po co, gdy wszystko sama umie? A jak zapytać Zosi: Ile jest dwa i dwa?

Dziewczynka:
Osiem!

Narrator:
A kto to był Kopernik?

Dziewczynka:
Król!

Narrator:
A co nam daje Śląsk?

Dziewczynka:
Sól!

Narrator:
A uczyć się warto?

Dziewczynka:
Nie warto! Bo ja sama wszystko wiem i śniadanie sama zjem i samochód sama zrobię, i z wszystkim poradzę sobie! Kto by się tam uczył, pytał, dowiadywał się i czytał, kto by sobie głowę łamał, kiedy mogę sama, sama!

Narrator:
Toś ty taka mądra dama? A kto głupi jest?

Dziewczynka:
Ja sama!

Narrator:
Wsiadaj Zosiu do wagonu i już nie mów nic nikomu. My Ci dobrą radę damy, bądź grzeczna i słuchaj się mamy.

Narrator daje gwizdkiem znak odjazdu pociągu. Dzieci śpiewają refren piosenki, przemieszczając się do następnej stacji (piosenka nr 3).
Lokomotywą, lokomotywą Julian Tuwim zabierze nas.
Lokomotywą, lokomotywą wszystko już zobaczyć czas.
Lokomotywą, lokomotywą popędzimy w wierszy świat.
Lokomotywą, lokomotywą maszynista daje znak.

Narrator zatrzymuje pociąg.
Stop! Uwaga, wysiadamy, która stacja przeliczamy.

Narrator ponownie pokazuje drogowskaz, na którym mieści się określona liczba kresek. Dzieci przeliczając, ustalają stację nr 3. Narrator odwraca drogowskaz, dzieci rozpoznają tytuł wiersza z ilustracji pt. „Okulary”. Narrator zwraca się do podróżujących:

Patrzcie, któż to tak biega i krzyczy? To Pan Hilary!

Chłopiec (Pan Hilary):
Gdzie są moje okulary?

Narrator:
Szuka w spodniach i w surducie, w prawym bucie, w lewym bucie. Wszystko w szafach poprzewracał, maca szlafrok, palto maca.

Chłopiec odtwarza gestem czynność poszukiwania okularów.

Chłopiec (Pan Hilary):
Skandal!

Narrator:
Krzyczy!

Chłopiec:
Nie do wiary! Ktoś mi ukradł okulary.

Narrator:
Pod kanapą, na kanapie, wszędzie szuka, parska, sapie! Szpera w piecu i w kominie, w mysiej dziurze i w pianinie. Już podłogę chce odrywać, już milicję zaczął wzywać. Nagle – zerka do lusterka … Nie chce wierzyć … znowu zerka. Znalazł! Są. Okazało się, że je ma na własnym nosie.

Narrator zwraca się do chłopca odgrywającego postać Pana Hilarego.
Drogi Panie Hilary! Nie krzycz, bo nas uszy będą bolały. Kiedy znów je zgubisz, spójrz do lusterka, Będą z czubka nosa na Ciebie zerkać. Taką radę dla Ciebie mam.
Ćwicz pamięć i pilnuj okularów sam.

Narrator daje sygnał odjazdu, dzieci wsiadają do wagonów, przemieszczając się, śpiewają refren piosenki (piosenka nr 3).
Lokomotywą, lokomotywą Julian Tuwim zabierze nas.
Lokomotywą, lokomotywą wszystko już zobaczyć czas.
Lokomotywą, lokomotywą popędzimy w wierszy świat.
Lokomotywą, lokomotywą maszynista daje znak.

Narrator:
Stop! Uwaga, wysiadamy, która stacja przeliczamy.

Narrator pokazuje drogowskaz. Dzieci przeliczając liczbę kresek, ustalają stację nr 4. Narrator odwraca drogowskaz, dzieci rozpoznają tytuł wiersza z ilustracji pt. „Ptasie plotki”.

Narrator:
Jakaś bójka wśród podwórka! Patrzcie, lecą barwne piórka. Chcecie wiedzieć, co się stało, skąd tyle piór tu poleciało?

Dzieci odgrywające role w przebraniach: gąski, indyczki, kurki, kaczki, perliczki pantarki prezentują zatarg na wiejskim podwórku, recytując teksty wiersza. Podczas recytacji ostatniego wersu rzucają kolorowe piórka.

Narrator:
Moi mili STOP! Zabraniam takiego brzydkiego zachowania. Żyjcie w zgodzie, nie plotkujcie i każdego co dzień szanujcie. Teraz pogodzić się już czas, do fajnej zabawy zapraszam Was.

Narrator zaprasza wszystkich do tańca integracyjnego według pedagogiki zabawy „Le Bastringlo” (piosenka nr 4).
Dzieci w rozsypce, podskakując, poruszają się po sali w dowolnym kierunku. Zmiana charakteru muzyki zachęca uczestników zabawy do zatrzymania się. Zadaniem każdego dziecka jest w szybkim tempie dobranie się w pary, a następnie w równym rytmie uderzanie cztery razy w swoje uda (obiema dłońmi), cztery razy w wyciągnięte przed siebie ręce partnera , kręcenie się wiatraczkiem pod rękę w prawą stronę z partnerem, zmiana kierunku, rozsypka. Zabawę powtarzamy od początku. Zadaniem każdego uczestnika jest zaproszenie do zabawy za każdym razem innej osoby.

Narrator daje sygnał odjazdu, dzieci zajmują miejsca w wagonie. Lokomotywa rusza. Dzieci śpiewają refren piosenki (piosenka nr 3).
Lokomotywą, lokomotywą Julian Tuwim zabierze nas.
Lokomotywą, lokomotywą wszystko już zobaczyć czas.
Lokomotywą, lokomotywą popędzimy w wierszy świat.
Lokomotywą, lokomotywą maszynista daje znak.

Narrator:
Stop! Uwaga, wysiadamy, która stacja przeliczamy.

Narrator pokazuje drogowskaz. Dzieci przeliczając, ustalają stację nr 5. Narrator odwraca drogowskaz, dzieci rozpoznają tytuł wiersza z ilustracji „Rzepka”. Wyznaczone wcześniej dzieci zakładają na głowę opaski z sylwetami postaci występującymi w wierszu.

Narrator zwraca się do słuchaczy.
Wiecie jak warzywa wyglądają, gdzie rosną i jaką wielkość mają. Znam historię rzepki, którą z ziemi mógł wyrwać tylko ktoś krzepki. Ma kłopot wielki babcia i dziadek jak wyrwać rzepkę i zjeść ją na obiadek.

Dzieci wcielające się w postać babci i dziadka podchodzą do atrapy dużej rzepki.
Pomożemy im ty i ja, każdy trochę swojej siły da!
Wszystkim zawsze pomóc trzeba, bo bez tego wielka bieda.

Narrator zaczyna recytować treść wiersza, wszyscy włączają się w symulację zdarzenia.
Na słowa „kawka na trawkę” uczestnicy zabawy przewracają się na podłogę.

Narrator:
Julian Tuwim pięknie dziękuje za udział w podróży lokomotywą przez swoje wybrane wiersze zabawą pożegnalną „Bujany walczyk”.
Wszystkim pięknie dziękujemy za miłą zabawę, może znów się zobaczymy, pojedziemy razem, raz w prawo, raz w lewo, prosto i w tył, byś długo pamiętał, żeś z nami był.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *