DPS

Babcia Bożenka: “Bądź Ty matką nam”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Kadr z filmu "Mary, the Mother of Jesus"

Kadr z filmu “Mary, the Mother of Jesus”

Nareszcie przyszedł maj, najpiękniejszy miesiąc w roku. Ileż wspaniałych rzeczy dzieje w ciągu majowych dni, na które oczekujemy z niecierpliwością! Za oknem wiosna, a przed nami jeden z najwspanialszych świąt – Dzień Matki. W USA święto to będzie obchodzone jeszcze w tym tygodniu, w Polsce za trzy tygodnie, 26 maja.

Łza się w oku kręci, gdy wspominam amerykańską celebrację tego dnia. Moje dzieci zaprosiły mnie i mamę swoich przyjaciół do wspaniałej restauracji ze smaczną kuchnią. Było to bardzo ciepłe spotkanie. Potem już podobnych celebracji nie przeżywałam, nasze drogi rozeszły, ale wspomnienia wciąż pielęgnuję w sercu.

Wprawdzie pogoda nas nie rozpieszcza, bo jest mało słońca i jest niezbyt ciepło, ale zieleń nabiera soczystości, a drzewa i krzewy obsypują się kwieciem. Ptaki także nie próżnują. Radują serca swoimi trelami.

W ubiegłym tygodniu w kraju nad Wisłą celebrowano ważne uroczystości patriotyczne. Odbyło się szereg imprez, koncertów, nabożeństw. Była też okazja do wyrażenia wdzięczności za kanonizację Wielkiego Rodaka Jana Pawła II. Zagłębiałam się w artykuły mówiące o tych wydarzeniach, słuchałam audycji.
Na ich podstawie chciałam się podzielić pewnymi refleksjami.

Przed długim, czterodniowym weekendem media raczyły nas informacjami o majówkach spędzanych na świeżym powietrzu, z nieodłącznym, modnym od niedawna w kraju grilowaniem. Jakby na plan drugi schodziły uroczystości naprawdę ważne, które warto przeżywać i pochylać się nad nimi.

1 maja, 2 maja, Dzień Flagi – najnowsze święto narodowe i 3 Maja, 233 w tym roku rocznica Uchwalenia Konstytucji III Maja. 1 maja i czerwone flagi nie kojarzą nam się najlepiej, bo przypominają kawał historii,
o której wolelibyśmy zapomnieć. W tym roku, w 10 rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej, pierwszomajowe świętowanie miało inną wymowę.

“Flagę koloru czerwonego zamieniliśmy na kolor niebieski, europejski” – komentował rozmówca jednej ze stacji radiowej.- “Nie ma u nas tradycji przywoływania i eksponowania symboliki narodowej, a przecież dzięki temu budowana jest więź psychologiczna z narodem, historią i tradycją kraju.” – Przekonywał słuchaczy. I trudno nie przyznać mu racji.

Ale powróćmy do koloru flag i naszego z nimi związku emocjonalnego. Jeden z felietonistów, który niedawno powrócił z USA, uzasadniał jak wiele jest emocjonalności w społeczeństwie amerykańskim, podkreślającym swoje przywiązanie do flagi narodowej. “Te symbole państwowości są wszędzie, nawet na cmentarzu.” – Dzielił się ze słuchaczami.
“A jak jest u nas? Ile kosztowało poprzednie pokolenie, żebyśmy byli wolni? Wokół flagi powinien być budowany i odbudowywany polski patriotyzm. Powinniśmy czcić i hołubić nasze barwy narodowe. Biel na fladze oznacza godność i honor, czerwień zaś krew i poświęcenie.” – Uświadamiał inny rozmówca.

Gdy 2 maja, w Dzień Flagi, patrzyliśmy na nasz kraj i ocenialiśmy ilość wywieszonych przez rodaków flag, nie mogliśmy popaść w zachwyt. Jest ich wprawdzie więcej niż w minionych 10 latach, bo tyle zaledwie obchodzimy to święto, ale wywieszamy ich wciąż stanowczo za mało.

Kolejne majowe święto. Rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, z 1791 roku, która miała być ratunkiem dla Rzeczpospolitej, ale podjętym zbyt późno. Konstytucja na tamte czasy uznana została za bardzo nowoczesną, plasującą się zaraz po Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Jakież to dla nas wielkie wyróżnienie! Czy nie jest to powód do dumy i radości? Warto w tym miejscu przywołać słowa sługi bożego Prymasa Tysiąclecia ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
“Życzył on rodakom, żeby uwierzyli w swoją wielkość.”- Informował słuchaczy jeden z felietonistów, przywołując słowa Prymasa, że naród który ma tak wielką historię jak nasz, powinien stawiać sobie wielkie cele, ale zastrzegł, że odcinając się od swoich korzeni pozostanie karłem.

Majowe uroczystości państwowe łączą się nierozerwalnie z uroczystościami religijnymi, a wśród nich z 3-cio majowym świętem Najświętszej Maryi Panny, Królowej i patronki Polski. Przywoływany wcześniej Prymas Polski Kardynał Wyszyński mówił, że wszystko co ważne w naszej ojczyźnie łączy się Maryją. Począwszy od ślubów króla Jana Kazimierza złożonych w katedrze lwowskiej, poprzez śluby Prymasa Wyszyńskiego, aż do pontyfikatu dzisiaj już świętego Jana Pawła II, przesiąkniętego Maryją, oddanego Jej bez reszty. Dlatego tak pięknie brzmią słowa nowej pieśni powstałej po kanonizacji Jana Pawła II śpiewanej na Jasnej Górze.
Tobie Maryjo
Dla Twojej chwały
Dziś z Janem Pawłem
Oddaję się cały.

Maj to właśnie miesiąc oddawania szczególnej czci Bożej Matce. Cały miesiąc w kościołach, przed krzyżami i wiejskimi kapliczkami gromadzą się wierni, żeby śpiewać Litanię Loretańską, sławiącą wielkie cnoty i przywileje, jakim obdarzył Ją Bóg.

Litania Loretańska powstała w XII wieku, prawdopodobnie we Francji, a zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V. Nazwę “Loretańska” otrzymała od miejscowości Loreto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana. W litanii wymieniane są kolejne tytuły Maryi: jest ich w sumie 49, a w Polsce 50. Po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski, obchodzonej 3 maja, do Litanii dołączono 12 października 1923 r. wezwanie “Królowo Polskiej Korony”, przekształcone po drugiej wojnie światowej na “Królową Polski”.

Maryja była obecna w życiu Jezusa w sposób delikatny i pokorny. Jej matczyne serce towarzyszyło Mu zawsze. Nazaret, Betlejem, Kana, Kalwaria – to najbardziej charakterystyczne miejsca, gdzie wraz z Synem była Jego Matka. W taki sam sposób – delikatnie i pokornie – jest obecna w życiu Kościoła, także tego na polskiej ziemi. Nazywamy Ją Królową i jest nią rzeczywiście. Nade wszystko jednak pragnie być Matką, która nie narzucając się, towarzyszy swoim dzieciom na wszystkich drogach ich życia.

Dlatego w zbliżającym się w USA Dniu Matki życzę wszystkim mamom, aby ich macierzyństwo obfitowało w wiele radości i aby w swym matczynym posłannictwie prowadziła ich Maryja, nasza niebieska matka.


Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *