DPS

„Uczestnicy XIII Zjazdu Nauczycieli i Komitetów Rodzicielskich zwiedzają Nowy Jork”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

10373522_287200041454712_900236032227926674_n

Niedziela, przerwa w obradach XIII zjazdu Nauczycieli Polonijnych i Komitetów Rodzicielskich. Dzisiaj
w planie mamy zwiedzanie Nowego Jorku. Uczestnicy zjazdu zostali podzieleni na cztery grupy, bo tyle jest autobusów. Program zwiedzania jest bardzo atrakcyjny. Jedna z grup wybiera sie na spacer po Nowym Jorku. Bedą na Empire State oraz w nowo otwartym Ground Zero Muzeum. Pozostale trzy grupy wybierają się zobaczyć rano Statuę Wolności, a po południu na spacer po Nowym Jorku. Wieczorem wszyscy spotkamy się na statku, aby popłynąć w trzygodzinny rejs.

Zanim jednak rozjedziemy się po Nowym Jorku, pójdziemy pod pomnik Ofiar Katynia w Jersey City,
10 minut spacerkiem od hotelu, aby złożyć wieniec pod pomnikiem. O godzinie 1:30 spotkamy się wszyscy w kościele Św. Stanislawa Męczennika na Mszy Św. Jak widać plan dnia jest bardzo napięty.

Rano przy śniadaniu spotykam Natalię Oświecińską, reprezentującą wydawnictwo Nowa Era. Miło nam się rozmawia. Chwalę wydawnictwo Nowa Era bo dużo korzystamy ze strony internetowej. Mają bardzo fajne gotowe scenariusze lekcji oraz uroczystości szkolnych, jak np. Jasełka. Natalia jest zadowolona, słysząc moje pochwały. Poleca mi stronę internetową: www.balonblum.pl dla przedszkolaków.

Natalia jest w Ameryce po raz pierwszy, ale nie wybiera się razem z nami na wycieczkę. Ma przyjaciół
w Nowym Jorku i już się z nimi umówiła. Wie, że musi wrócić do Ameryki, już wie, że Ameryka to piękny kraj
i już wie, że będzie do Ameryki tęsknić. Śmieję się w głos. Natalko, mówię, pewnie, że będziesz tęskniła za Ameryką. To działa przekleństwo Indian, które rzucili dawno temu. Kto raz zobaczy Amerykę, będzie do niej zawsze tęsknił.

Ruszamy spod hotelu pod pomnik Ofiar Katynia. To trudny moment dla wszystkich. Straszna historia zamorodowanych oficerów polskich w Katyniu powraca do naszych pamięci. Myślę o moim dziadku, który zaginął w 1940 roku, ale nie ma jego nazwiska na liście katyńskich ofiar. Prawdopodnie nawet nie dotarł do Katynia.

Pomnik wywiera na mnie duże wrażenie. Widzę żołnierza ze związanymi do tyłu rekami, zakneblowanymi ustami, z bagnetem wbitym w plecy. Widzę napis Katyń i datę 1940.
Od strony wschodniej oglądam płaskorzeźbę, upamiętniającą głodujących Polaków na Syberii. To historia mojej rodziny. Pochylam głowę i długo się zamyślam. Jestem szczęśliwa, że mimo wielu burz i niepokojów w polskiej historii, moje pokolenie nie zna co to jest wojna.

Z zamyślenia wyrywa mnie modlitwa prowadzona przez księdza Prałata Wielgusa. Modlimy się za ofiary katyńskie, ofiary z 11 września 2001 roku oraz za zmarłego tragicznie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. Prezes Centrali dr Dorota Andraka wraz z Waldemarem Rakowiczem składają pod pomnikiem wieniec.

Uroczysta chwila dobiega końca. Udajemy się do autobusów, aby wedlug planu rozpocząć zwiedzanie Nowego Jorku. Udaję się wraz z grupą jadącą zobaczyć Statuę Wolności. Nie wiem ile razy już byłam na wyspie. Pamiętam także naszą rodzinną wycieczkę, kiedy wspinaliśmy się po krętych, stromych schodach aż do korony. Dzisiaj, aby wejść do środka wymagana jest kilkumiesięczna rezerwacja. Dopłyniemy więc tylko na wyspę i oglądniemy Lady Liberty z zewnątrz. Na statku tłumy ludzi. W poniedziałek świętujemy Memorial Day. Za to pogodę mamy wymarzoną. Ciepło, przyjemnie, słonecznie, pięknie.

Miło jest spacerować po wyspie, ale czas wracać. Czekają na nas inne atrakcje Wielkiego Jabłka. Wrócimy na statek jeszcze raz wieczorem, kiedy wybierzemy się na wspólną przejaźdżkę. A wieczorem na statku umilali nam czas uczniowie i absolwenci Szkoły im. Jana Pawła II w Maspeth, NY. Miło popatrzeć na mądre, zdolne, utalentowane polskie dzieci. To nasi uczniowie.

Teresa Osadnik,
dyrektor Polskiej Szkoły im. Mikołaja Kopernika w Mahwah, NJ

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *