DPS

“Czego nauczyłem się w polskiej szkole czyli moje życie jest beztroskie”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Uczniowie VI klasy Polskiej Szkoly w Mahwah, NJ

Uczniowie VI klasy Polskiej Szkoly w Mahwah, NJ

Trwają ostatnie pożegnania roku szkolnego 2013/2014 w wielu polskich sobotnich placówkach. Ponad
9 tys. dzieci, które uczą się w szkołach zrzeszonych w Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce, zaczyna wakacje.

Czego dzieci nauczyły się w minionym roku szkolnym? Nauczyciele wierzą, że ich uczniowie zapamiętali chociaż cząstkę z przekazanej wiedzy. Daty i fakty historyczne oraz nazwiska ludzi można łatwo znaleźć
w Internecie, nie koniecznie trzeba po nie przychodzić do szkoły. Lekcje są po to, by inspirować dzieci do myślenia.

Poprosiłam moich uczniów 6 klasy w Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika w Mahwah, NJ, by w formie krótkich listów podzielili się swoimi myślami na temat minionego roku szkolnego. Nie tylko chciałam zbadać jaka jest ich opinia, ale również dowiedzieć się co powinnam usprawnić w przyszłym roku szkolnym. Niektóre listy zawierały głębsze myśli, inne były rozbrajająco proste w myśleniu.

Cytuję fragmenty listów.

„Przychodzili do naszej klasy goście, którzy opowiadali ciekawe rzeczy. Najbardziej utkwił mi w pamięci tata mojego kolegi, który jest lekarzem. Dowiedziałem się od niego dużo na temat postępów w medycynie.
Z zapartym tchem słuchałem jak opowiadał o operacji na otwartym sercu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku do mojej klasy też będą zapraszani goście” – napisał jeden z uczniów.
Pamiętam jak ten uczeń na lekcji zasypywał lekarza pytaniami i nie chciał, żeby gość wyszedł z klasy.
Z wielką przyjemnością patrzyłam jak chłopiec (i prawie wszyscy inni w klasie) byli zafascynowani informacjami ze świata medycyny.

Kolejny uczeń napisał: „Mnie się bardzo podobał rok szkolny, bo było dużo prezentacji na lekcjach i prawie w każdą sobotę były smakołyki”.
Tak, doceniam rolę polskich katarzynek i twardych kukułek na lekcji. Cukier krzepi w sobotni ranek w ławce szkolnej, chociaż niektórzy rodzice oburzą się na dodatkowe kalorie. Trudno.

Jeszcze jeden fragment: „Wcześniej wydawało mi się, że życie dzieci polskich królów było beztroskie. Teraz wiem, że musiały się dużo uczyć i jeździć konno. Doradcy króla mówili im czego mają się uczyć. Zrozumiałem, że moje życie jest beztroskie” – wyznał w liście następny uczeń.
Dobrze, że doszedł do tych wniosków.

Każdy rok szkolny to okazja dla dziecka i nauczyciela, by wzajemnie siebie inspirowali. A teraz czas na bezpieczne i ciekawe wakacje, z nadzieją, że również częściowo spędzone w Polsce.

Danuta Świątek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *