DPS

Hirudoterapia czyli leczenie pijawkami

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Andrzej Pluciński. Fot. Andrzej Cierkosz

Andrzej Pluciński. Fot. Andrzej Cierkosz

Hirudoterapia to stara, sprawdzona, nieinwazyjna metoda leczenia pijawkami, przeżywająca obecnie renesans w świecie. Znana jest ludzkości już od dawna, pijawki wykorzystywane były do leczenia już za czasów starożytnych. Pisano o nich w egipskich hieroglifach, w Biblii, w dziełach starożytnych rzymskich i greckich medyków. Od niedawna w USA hirudoterapia wraca do łask i jest uważana za alternatywną metodę leczenia wielu dolegliwości i schorzeń. Sięgają po nią coraz częściej zarówno duże ośrodki medyczne i wiele szpitali, m.in. szpital Beth Israel w Nowym Jorku, jak i wiele osób, również celebrytów, jak np. Demi Moore. W wielu krajach leczenie pijawkami było i jest na równi z tzw. medycyną nowoczesną. Przoduje tu Rosja, gdzie pijawki są używane tak często, jak tabletki, w Niemczech z kolei, zarejestrowanych jest ponad 760 gabinetow hirudoterapii, Polska ma ich nie mniejszą liczbę.

Rozmowa z Andrzejem Plucińskim z Silesian Holistic Center w Nowym Jorku, specjalistą hirudoterapeutą.

Dla przeciętnej osoby leczenie pijawkami może kojarzyć się z jakimś średniowieczem, metodą, która była stosowana tam, gdzie nie dotarli konwencjonalni lekarze, a dodatkowo obraz przystawianej pijawki do ciała człowieka może wywoływać strach i niesmak. Jednak efekty, jakie dawała i daje ta terapia mówią same za siebie. Nie bez powodu największe szpitale sięgają po nią w leczeniu swoich pacjentów. Skąd wzięła się taka metoda leczenia?

Terapia przy pomocy pijawek to, obok ziołolecznictwa, jedna z najstarszych metod leczenia. Już
w grobowcach Faronów znaleziono opisy leczenia jednego z Faraonów pijawkami. Ponieważ pijawki wyszły
z ludowej medycyny, a nie z dzisiejszych laboratoriów naukowych i nie są poparte multimiliardową telewizyjną reklamą, wiele osób nie traktuje tego jako poważnej metody leczniczej, dającej konkretne rezultaty.

I to właśnie naukowcy, laboratoria i cała ta dzisiejsza chemiczna medycyna “zabija” się od lat, by odkryć tajemnicę pijawek. Próbują od wielu lat stworzyć sztuczną pijawkę. Dzisiejsza medycyna doskonale wie, jak ogromną wartość stanowią pijawki. Problem tkwi w tym, że nie można opatentować żywej pijawki.
By czerpać miliardowe zyski, trzeba więc zbudować sztuczną pijawkę, opatentować ją i wtedy będziemy oglądać kilkadziesiąt reklam telewizyjnych dziennie, zachwalających pijawki na wszystkie choroby.
Ponieważ ludzie, tu naukowcy, nie potrafią dorównać przyrodzie, dlatego na szczęście mamy jeszcze prawdziwe pijawki.

Badania nad hirudoterapią zaczęto robić już pod koniec osiemnastego wieku. Tak naprawdę nie wiedziano wówczas, jak pijawki działają, stawiano je tylko w miejscach gdzie bolało; jak bolała głowa stawiano na głowę itp. W większości wypadków to pomagało.

Do badań nad pijawkami najwięcej przyczynili się Rosjanie, choć nie zawsze na drodze etycznych działań. Nakazywano na przykład przykładanie pijawek chorym w łagrach syberyjskich, gdzie wyodrębniano chorych na określoną chorobę i eksperymentowano na nich na zasadzie prób i błędów, prowadząc dokumentacje. W ten sposób stworzono pracę opisującą około 530 chorób, które pijawki leczą, z opisem choroby
i dokładnymi miejscami, w których pijawki powinny być stawiane w przypadku każdej z nich. Badania te prowadzono przez ponad 100 lat.

Dużo badań zrobili też Niemcy, Francuzi i oczywiście Polacy. W tej chwili Turcja i Malezja prowadzą takie badania i też zajmują się masową hodowlą pijawek. Największym jednak hodowcą pijawek w świecie jest Rosja, a szczególnie miasta Donieck (Ukraina) i Moskwa. Hoduje się tam więcej pijawek niż wszyscy inni na całym świecie razem wzięci. W Rosji znajduje się też największa baza informacji na ten temat.

Jaki jest mechanizm działania pijawek? Co powoduje, że po sesji z pijawkami chory nagle czuje się lepiej?

Pijawka po nakłuciu skóry wpuszcza do ciała pacjenta swoją ślinę, w której znajduje się około dwustu substancji chemicznych, które dokonują tych “cudownych” uzdrowień. Są tam m.in. enzymy regulujące krzepnięcie krwi, regulujące jej ciśnienie tętnicze, są inhibitory o działaniu przeciwzapalnym, naturalne antybiotyki i wiele innych.

Głównym enzymem wydzielanym przez pijawki jest hirudyna, która jest związkiem przeciwzakrzepowym.
By przytoczyć parę innych związków: Bdelina – inhibitor proteaz, Hirustazyna – antykoagulant, Apyraza, ferment upłynniający krew, Anyelastaza – ogranicza działanie elastaz powodujących starzenie się skóry, Lipazy i Esterazy – substancje powodujące rozkład tłuszczów, Gilantyna – antykoagulant i silny lek antyprzerzutowy, Eglina – silny lek przeciwzapalny, antykoagulant, Hementyna – rozpuszcza zakrzepy i zapobiega tworzeniom się nowych, Destabilaza – rozkłada zadrzepłą krew, zawiera także Prostaglandynę – regeneruje naczynia krwionośne, przewód pokarmowy oraz reguluje poziom cukru we krwi i ciśnienia krwi, Hialuronidaza – silny antybiotyk i związek powodujący przenikanie przez błony komorkowe, substancje znieczulające, substancje rozszerzające naczynia krwionośne, neurotransmitery, substancje antynowotworowe czy antybiotyki.

Enzymy pijawek oczyszczają poszczególne organy i cały organizm, przywracając pierwotną homeostazę organizmu. Oczyszczają nasze ciało z chemicznych toksyn i szkodliwych mikroorganizmów, regenerując je
i udrażniając nasz system limfatyczny.

Na jakie choroby pomaga hirudoterapia?

By odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zrozumieć, że pijawki to nie jest złota pigułka na wszystko, co często jest nam zarzucane przez lekarzy. Pijawka nie leczy i ja nie jestem lekarzem medycyny, który coś “leczy”. Pijawka zabija patogeny, oczyszcza toksyny i regeneruje organizm. Ciało leczy się samo – wyjmij wbitą drzazgę z ręki, a ręka zagoi się sama.

Lista chorób na które pomagają pijawki jest ogromna, chyba łatwiej jest wymienić choroby, na które one nie pomagają. Hirudoterapia skutecznie eliminuje wiele schorzeń układu sercowo-naczyniowego, choroby
i bóle serca, chorobę niedokrwienną, wysoki cholesterol, choroby skóry, hemoroidy, rwę kulszową, żylaki, trudno gojące się rany, obrzęki powypadkowe, choroby płuc i oskrzeli, problemy z zatokami, choroby przewodu pokarmowego, choroby wątroby, wrzody żołądka i dwunastnicy, alergie, procesy starzenia, choroby kobiece, bezpłodność, prostatę, impotencję, zapalenie korzonków nerwowych, udary, bóle stawów, choroby nerek, bóle kręgosłupa, agresję, histerię, nerwice, a nawet niektóre nowotwory.

Pijawki są przykładane pacjentom z chorobami zakrzepowo-zatorowymi, z nadciśnieniem lub niedociśnieniem, z miażdżycą oraz osobom po zabiegach plastycznych, w szczególności po replantacjach. Są bardzo dobre na usuwanie złogów w żyłach.

Pomagają na systemem nerwowy, kiedy mamy podrażnione nerwy np. nerw kulszowy nie daje nam spokoju, a leki które tylko uśmierzają ból, nie tylko są czasem niewystarczające, ale często szkodliwe. Pijawki w takich przypadkach regenerują ten nerw.

Od najdawniejszych czasów pijawki przykładane były w celu poprawy nastroju i samopoczucia. Dziś wiadomo, że pijawki mają w swojej ślinie endorfinę, zwaną hormonem szczęścia. Wywołuje ona nie tylko uspokojenie i stan zadowolenia, ale również działa przeciwbólowo. Stosowanie hirudoterapii zalecane jest więc pacjentom z depresją, nerwicami, a także w leczeniu tików nerwowych.

Terapia pijawkami przynosi dobre efekty przy trądziku, cellulicie, łuszczycy, przebarwieńiach, egzemie, sklerodermii, różyce, żylakom, pajączkom na kończynach dolnych. W XIX wieku kobiety przystawiały pijawki, żeby wyglądać młodziej, dziś znana jest metoda “face lifting” ze związków zawartych w pijawkach.

TZ1A4709

Leczenie pijawkami przeszło ogromną transformację. Od prostego stawiania “przez babcię, gdzieś tam pod lasem”, do bardzo wyszukanych sposobów stosowanych w gabinetach hirudoterapii, medycznych i szpitalach. Jak to wygląda w Pana praktyce?

Tak, obecnie w hirudoterapii stosowane są pijawki pochodzące wyłącznie z hodowli laboratoryjnej oraz posiadające świadectwo pochodzenia.

Jest kilka podstawowych sposobów na posługiwanie się pijawkami. Pierwszy z nich, najbardziej popularny, to przykładanie pijawki w miejsce, które boli. Prosty sposób, który w większości przypadków działa. Drugi sposób, to stawianie pijawek na energetyczne centra na ciele człowieka, bardzo dobrze działa na uregulowanie naszego poziomu energii w organiźmie.

Trzeci sposób, moim zdaniem najlepszy, to kompleksowe oczyszczanie całego organizmu, stawiając pijawki w odpowiedniej kolejności, na wszystkie duże organy w ciele, które są tzw tranzytowymi przepompowniami krwi, to znaczy wątroba, nerki, trzustka, serce itd. nie tylko regenerujemy te organy, ale roznosimy drogą krwi hirudozwiązki do najmniejszych zakątków ciała, przez co cały organizm jest regenerowany. Po takim oczyszczeniu cały organizm wraca do prawidłowego działania; ciśnienie wraca do normy, cholesterol, sen, nerwy, cukier, pamięć, znika wiekszość cyst, śpi się mniej, wstajemy wypoczęci, mamy bardzo dużo energii, jesteśmy bardziej zadowoleni (endorfiny), znikają stany strachu, depresji, łatwiej nam rzucic palenie, schudnąć, przestać pić alkohol, większość chorób, nawet tych poważnych, znika.

Następny sposób pracy z pijawkami podobny jest do akupresury czy akupunktury, czyli stawiamy pijawki na odpowiednich receptorach na ciele, które mają powiązania z odpowiednimi organami. Pijawka nie tylko stymuluje dany punkt przez nakłuwanie, ale też wstrzykuje wyżej wymienione substancje.

No i ostatni, coraz modniejszy sposób na użycie pijawek, to naturalny “face lifting”, czyli odmładzanie twarzy. W przeciwieństwie do botoksu, który jest silnie trującym jadem kiełbasianym, enzymy pijawek bardzo mocno regenerują skórę twarzy, szyji, wygładzając zmarszczki, ujędrniają skórę, nadają jej jedwabisty połyskliwy wygląd. Wykonana poprawnie terapia ma długo utrzymujące się widoczne efekty.

Sę trzy powody pojawiania się chorób u ludzi: pierwszy, to urodziliśmy się z wadą i w większości przypadków tak już zostanie. Drugi powód, to mechaniczne uszkodzenia ciała np. w czasie wypadków.
Tu nowoczesna medycyna może dokonać wiele.

Wszystkie pozostałe choroby, od kataru do raka, to chemiczne zabrudzenie organizmu. Czy to będzie cukier, kosmetyki, opary chemicznej fabryki, czy toksyny patogenów, to naprawdę nie jest istotne. Faktem jest, że chemia tych związkow zatruła nasz organizm, wątroba nie metabolizuje tej chemii, wobec tego mamy niewydolny organizm. Tak niewydolność objawia się tym, co potocznie nazywamy chorobami: nadciśnieniem, astmą, rakiem, cystami itp.

Prawdziwa medycyna nie dokłada dodatkowej, toksycznej chemii do już zmęczonego, zatrutego organizmu, ale oczyszcza organizm z obcych związków chemicznych, które spowodowały owe zatrucie i chorobę. Oczyszczony organizm sam wraca do normy – czyli leczy się sam. Taki jest prawdziwy schemat przywracania zdrowia człowiekowi i zwierzęciu.

Jak to się stało, że zajął się pan hirudoterapią?

Już od lat 80-tych bardzo interesowałem się naturalnymi metodami leczenia, studiujac wszystko, co mogłem znaleźć na te tematy. Z pijawkami zetknąłem się w 1992 roku, kiedy to po wypadku na nartach lekarze zaproponowali mi operację na kolano. Nie poddałem sie operacji, natomiast znany mi wtedy hirudoterapeuta na Brooklynie zaproponował terapię pijawkami. W pierwszym momencie nie potraktowałem tego poważnie i dopiero, kiedy moje problemy z kolanem znacznie się powiększyły, postanowiłem spróbować. Po dwóch zabiegach cały problem znikł i do tej pory bez problemu jeżdżę na nartach.

Byłem pod wrażeniem tej terapii, zainteresowałem się nią bardziej, a po jakimś czasie zdecydowałem się na już poważne zajęcie się tą metodą. Pojechałem do Polski, gdzie skończyłem szkole hirudoterapii i zostałem dyplomowanym hirudoterapeutą. Po powrocie otworzyłem praktykę w Nowym Yorku, New Jersey
i Connecticut. Dziś do mojego gabinetu przychodzą osoby różnych narodowości

Dla naszych czytelników, zainteresowanych zabiegami hirudoterapii w Pana gabinecie, jak można się z Panem skontaktować?

Zapraszam do mojego gabinetu, który znajduje się w dzielnicy Greenpoint w Nowym Jorku. Przyjmuję również przyjmuje w stanach New Jersey i Connecticut. Można umówić się na wizytę dzwoniąc pod number telefonu: 646 460 4212 lub wysyłając e-maila na adres zamieszczony na naszej stronie www.SilesianHolisticCenter.com

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał: Andrzej Cierkosz

Informacje o Andrzeju Plucińskim i jego praktyce ukazały się w wielu mediach m.in. w New York Times, London Sunday Time, Greenpoint Gazette, Nowym Dzienniku, Kurierze Plus, Gazecie Polskiej, Super Expresie, Newsweeku, gazecie Rumunskiej czy Der Yeed. Obszerną sylwetkę Polaka i opis stosowanej przez niego terapii opublikował brytyjski “Guardian”. Jego gabinet i klienci pokazywano w kilku stacjach telewizyjnych – m.in. w Fox 5 News, w telewizji polskiej, brytyjskiej i rumuńskiej. O hirudoterapii Plucińskiego National Geographic nakręcił jeden ze swoich odcinków “Strange Medicine” z serii Taboo. Obecnie trwają przygotowania do udziału w popularnym programie Dr. Oz.

2 Responses to Hirudoterapia czyli leczenie pijawkami

  1. LGe July 11, 2014 at 9:25 pm

    Potwierdzam, metoda ktora działa. Kilka lat temu mój tato dostał ostrego zapalenia żył w jednej łydce. Lekarz przepisał leki i powiedział, że minimum tydzień leżenia. Po zabiegu pijawkami, ból minął od razu, a po dwóch dniach mógł normalnie chodzić.

    Reply
  2. dieta na mase November 19, 2015 at 9:07 am

    Fantastyczny opis, gratuluję kreatywnego i sprytnego podejścia do tematu.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *