DPS

“Co robi wrażenie na dzieciach w ONZ? ”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Bron zamieniona w gitare

Bron zamieniona w gitare

Na zakończenie wakacji miała być specjalna wycieczka dla moich córek w ONZ w Nowym Jorku. Specjalna, bo organizowana
z myślą o dzieciach w wieku od 5 do 12 lat. Pomyślałam, że to okazja, by zapoznać córki z ideą działalności ONZ w sposób przystępny do ich wieku. A wyspecjalizowane wycieczki są nowością od kilku miesięcy. Nadchodzi okazja, by skorzystać
z oferty ONZ dla najmłodszych.

Ale okazało się, że z biletami wcale nie jest taka prosta sprawa. Wycieczki organizowane są tylko raz w tygodniu, w czwartki
o 16.15. Kupowanie biletów na portalu ONZ testowało moją cierpliwość. Pierwszy wybrany przez nas termin – wykupiony. Podobna sytuacja z terminem drugim, trzecim i czwartym. Pierwsza dostępna wycieczka pojawia się dopiero 23 października.

Tak długo nie mamy zamiaru czekać. Decydujemy się na wycieczkę ‘zwyczajną’ czyli dla dorosłych. Dostępne godziny na zakup biletów znikały w mgnieniu oka na moim komputerze. Dosłownie. Ale ‘złapałam’ cztery na dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Nadszedł dzień wycieczki. Podniecenie rośnie, bo córki dowiadują się, że wejdziemy na międzynarodowy teren, który należy do 193 krajów! Błyskawiczna podróż po świecie. Kontrola przez bramki idzie sprawnie. Torebki przejrzane na wylot. Wchodzimy do sekcji, gdzie czekają przewodnicy.

Szkola w walizce

Szkola w walizce

Nas poprowadzi Maki, Japonka, która na powitanie wręcza dzieciom broszury o ONZ. W 15-osobowej grupie, są również chińskie maluchy w wieku 5 i 7 lat. Trzy momenty robią wielkie wrażenie na wszystkich dzieciach. Pierwszy, gdy Maki pokazuje „School in a Box”, czyli walizkę, która rozmiarami przypomina walizkę podróżną, a służy jako przenośna szkoła. A w niej proste materiały dla nauczycieli i 40 dzieci. Ołówki, gumki, laminowane litery alfabetu, liczby, zeszyty, radio solarne, plastikowe i drewniane kubki, etc. Zewnętrzna strona walizki może też służyć za tablicę. UNICEF wysyła takie walizki do miejsc po różnych katastrofach. Drugi moment, gdy Maki tłumaczy, że w biednych krajach dawanie jedzenia w klasie przyciąga dzieci do szkoły. Rodzice chętniej posyłają nawet dziewczynki. Maki trzyma w rękach plastikowy, czerwony kubek. „Dzieci dostają dwa takie kubki ryżu dziennie.
A raz w miesiącu jedzenie do domu” – objaśnia. Trzeci moment wielkiego zdziwienia pojawia się, gdy dzieci zobaczyły w gablocie karabin-gitarę Cezarego Lopeza, gitarzysty z Kolumbii, który prowadzi kampanię na rzecz pokoju na całym świecie. „Na tym można grać? – dziwią się.

Nasza przewodniczka, Maki

Nasza przewodniczka, Maki

Przewodniczka poświęca dużo uwagi dzieciom, gdy zadają pytania i robią zdjęcia. Sprawnie idzie zwiedzanie sal Rady Bezpieczeństwa, Sali d/s Ekonomicznych i Sali Powierniczej. Nawet wielki remont budynków ONZ, który kosztuje $2.1 mld, nie za bardzo nam przeszkadza. „Należy się już renowacja, bo ostatnia była w 1956 r. – tłumaczy Maki. Szkoda jednak, że nie możemy pospacerować w ogrodzie, ani zjeść lunchu w ONZ. Ale przecież tu wrócimy. Remont ma zakończyć się do grudnia 2014 r. Może wtedy uda się też kupić bilety na wycieczkę dla dzieci, żeby porównać obecną z tą wyspecjalizowaną. Ale Maki spisała się na medal.

Danuta Świątek

Przydatne informacje:
Adres kwatery głównej ONZ: East River między East River Dr. i 1 Ave. i 42-48 St.
Wycieczki co godzinę od 9.15 do 16.15., od poniedziałku do piątku.
Bilety należy kupić na portalu www.un.org. Bilety: dorośli $18, seniorzy i studenci $11, a dzieci $9. Dodatkowa opłata $2 od zakupu w sieci od każdej osoby.
Dojazd metrem: 4, 5, 6, 7, S do Grand Central. Autobusami: M15, M42, które zatrzymują się niedaleko ONZ.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *