DPS

Pomóżmy uratować oczko Kuby

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

10665715_631733330279179_345683256271891183_nKubuś ma prawie dwa lata. Już po kilku miesiącach od urodzenia, lekarze stwierdzili u chłopca siatkówczaka. Wewnątrzgałkowy nowotwór oka rozwijał się w młodym organiźmie bardzo szybko. Po licznych wizytach u specjalistów, w Centrum Zdrowia Dziecka, przyjmowaniu chemii (którą zaaplikowano maluchowi bezpośrednio do serca), chłopcu usunięto jedno oczko. Jednak powoli odzyskiwał siły.

Nie na długo, bo po miesiącu od zakończenia leczenia, na pierwszej wizycie kontrolnej okazało się, że nowotwór pojawił się w drugim oczku. Kuba musiał przyjąć kolejne chemie dużo cięższego kalibru. Z dnia na dzień ośmiomiesięczny malec znosił to coraz gorzej. Przechodził kolejne kuracje, tym razem laserem, który za każdym razem wypalał część jego jedynej siatkówki, której już nigdy nie odbuduje. Na kolejnej wizycie kontrolnej rodzice chłopca dowiedzieli się, że dotychczasowe leczenie nie dało żadnego rezultatu. Tym razem rozpoczęła się nie tylko walka z rakiem, ale również z czasem.

Rodzice zabrali chłopca do kliniki w Anglii, w której stosuje się metodę niedostępną w Polsce – dzieciom podaje się Melphalan – rodzaj chemii bezpośrednio aplikowanej do gałki żeby ratować wzrok. Koszt zabiegu – 55 000 funtów czyli ok. 300 000 tysięcy złotych. Ponieważ NFZ odmówiło pokrycia kosztów leczenia, a rodzice Kuby nie mieli wystarczających środków, apelowali wszędzie o wsparcie. Dzięki internautom udało im się zebrac całość kwoty i Kubuś przeszedł wszystkie zabiegi… które jednak nie zlikwidowały siatkówczaka.

0b8cdec8-7871-43a5-92de-4c96a69c1cc7Internauci wspierający rodziców Kubusia znaleźli klinikę w USA – Memorial Sloan-Kettering w Nowym Jorku, w której leczy dr David Abramson, specjalista od problemów z oczami, znany na świecie z nowych, często eksperymentalnych metod walki z rakiem oka.
Z jego doświadczeń korzystają potem kliniki okulistyczne w innych krajach. Jednym z pacjentów dr Abramsona był siedmioletni Adaś Aftyka, któremu dzięki jego pomocy oraz ogromnemu wsparciu finansowemu Polonii amerykańskiej, udało się zlikwidować siatkówczaka.

Koszty leczenia w klinice są ogromne. Pierwszy rachunek, jaki otrzymali rodzice Kubusia wynosił ponad 38 tys. dolarów. A to jest dopiero początek.

Redakcja naszego portalu przyłącza się do ich prośby o finansowe wsparcie w leczeniu chłopca. Wierzymy, że podobnie jak w przypadku Adasia Aftyki, uda się nam wspólnie pomóc dwuletniemu Kubie.

Zachęcamy do wpłat na konto Fundacji Podaj Dalej lub bezpośrednio na specjalne konto podane na stronie Kubusia. Zachęcamy również polonijne organizacje i firmy do organizowania zbiórek oraz fundrisingowych wydarzeń dla chłopca.

Szczegółowe informacje o chorobie Kuby, jego leczeniu i możliwości pomocy na stronie: www.okokuby.pl oraz na Facebooku www.facebook.com/pages/Stracił-już-Oko-Ratujmy-Drugie/579578432161336

Wpłat można również dokonywać poprzez stronę http://www.youcaring.com/medical-fundraiser/cancer-robbed-him-of-one-eye-please-help-us-save-his-second/251275

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *