DPS

Akcja “Rusz Biodrem” czyli zamieńmy krzesło na matę!

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Bartlomiej Gajowiec

Bartlomiej Gajowiec

Projekt “Rusz Biodrem” to przygotowywana akcja budowania świadomości społecznej na temat istoty bioder w funkcjonowaniu całego organizmu. To wołanie o krok ku zdrowiu, o poszerzanie wiedzy, o aktywne i radosne życie. Rozmowa z Bartłomiejem Gajowcem, fizjoterapeutą prowadzącym gabinet rehabilitacyjny HIKARI na warszawskim Ursynowie, który wraz z Katarzyną Cichacką oraz Anną Broniek wpadł na pomysł zdrowotnej akcji.

Skąd się wzięła idea akcji “Rusz biodrem”?

Idea akcji wypływa wprost z doświadczeń mojej pracy w gabinecie oraz informacji, które zbierałem przez wiele lat. Biodra to taka ziemia niczyja – niby wszyscy wiedzą, jak wielką odgrywają rolę w życiu człowieka, ale kiedy zaczniemy się w nie wgryzać, okaże się, jak bardzo są ignorowane. Do czasu, kiedy “powstaną o swoje” czyli zaczną domagać się naszej uwagi.

Dlaczego biodra są takie ważne?

Powszechnie mówi się wiele o dolegliwościach kręgosłupa, głowy, ale te wywody są jakby wyjęte z całości obrazu, stanowią jego niewielki wycinek. Fundamentem bowiem kręgosłupa choćby są właśnie biodra
i miednica, i nie da się mówić o leczeniu dysfunkcji rejonów powyżej niej, bez dokładnej analizy pracy bioder. Pracy zarówno czysto mechanicznej, jak i stanu emocjonalnego tkanek tego rejonu, co w moim rozumieniu wydaje się czasem ważniejsze, niż sama mechanika.

To miednica i biodra należą do miejsc objętych tabu społecznym, w języku zakorzeniły się powiedzenia typu “rejon, gdzie słońce nie dochodzi”, które wyraźnie pokazują, iż tam lepiej nie zaglądać, bo to jest rejon mroku, wstydu i hańby wszelkiej. A w rzeczywistości tam własnie rodzą się największe rozkosze człowieka, największe jego bóle (poród choćby), to z tym rejonem wiąże się ściśle pełen oddech, dzięki któremu nasze ciało żyje pełnią życia, to ich elastyczność gwarantuje gibkość i lekkość chodu, a także odzwierciedla stan umysłu człowieka, który je posiada.

Jeśli spojrzymy na biodra w ten sposób, nie trudno będzie zgadnąć, dlaczego warto przypomnieć ludziom o ich istnieniu nieco szerzej, niż tylko przy okazji badań niemowląt pod kątem wykluczania dysplazji oraz przy okazji kwalifikowania do operacji w związku z zaawansowanymi zmianami zwyrodnieniowymi. Co dzieje się w okresie pomiędzy niemowlęctwem a starością? Biodrowa cisza… I te przestrzeń świadomościową chce wypełnić kampania Rusz Biodrem.

Lata temu padło niezwykle ważne stwierdzenie dotyczące bioder. Wypowiedział je polski ortopeda, Wiktor Dega. Rzekł on, iż “chore biodro, to chory człowiek”. Zdanie to nie jest żadną przesadą. Im więcej wiemy
o czynności bioder, ich tajemnicach, sile, związku z innymi organami, z witalnością człowieka, tym bardziej świadomie chcemy je chronić, zapewniając im jak najlepsze warunki do życia. Biodra to my. Nasze zdrowie, zabawa, rozrywka, taniec, biegi, niech każdy wymieni jedną aktywność, do której używa bioder własnie.
A potem spróbujmy wyłączyć choć jedno biodro – koniec.

hip-pain-620x380-zc-nsJakie są dzisiaj najczęściej występujące choroby związane z biodrami?

Cywilizacja stołka i biurka wepchnęła człowieka ponownie w pozycję czworaczą, gdyż siad jest taką właśnie, tylko obróconą do pionu. Biodra nie są stworzone do siedzenia przez wiele godzin, więc ten powód jest jednym z najważniejszych przyczyn generowania zaburzeń najpierw ukrytych, a potem jawnych samych bioder, jak i biodropochodnych. A tych mamy takie mnóstwo, że trudno uwierzyć: zaburzenia koncentracji, snu, widzenia, bóle kolan, sztywność nóg, drętwienia łydek, stan ociężałośći nóg, bóle, które imitują schorzenia kręgosłupa a nimi nie są (stąd niejednokrotnie mylnie prowadzona diagnostyka i leczenie, także operacyjne), zahamowanie witalności człowieka, permanentne zmęczenie, zaparcia, rozwolnienia, bóle podbrzusza u kobiet, bolesność narządów rodnych, schorzenia prostaty…wymieniać dalej?

Jeśli dodamy do tego bóle głowy o charakterze napięciowym oraz współgrające w tej drużynie zwiększone napięcie mięśni żucia, uzyskamy nieprawdopodobną mieszankę wybuchową, która rozsypuje po całym ciele swoje bólonośne nasiona. Można przejść przez mapę ciała i punkt po punkcie analizować schorzenia w połączeniu z napięciem, ze źle pracującymi biodrami. To ogromna grupa dolegliwości, których można się po prostu ustrzec. W przypadku bioder niezwykle mocno brzmi powiedzenie” lepiej zapobiegać, niż leczyć”.

Czyli zwyczaje występujące m.in. w kulturze japońskiej czy chińskiej, siadania bezpośrednio na podłodze, klękania czy kucania, są korzystniejsze dla naszego ciała i zdrowia? Czy myślisz, że byłoby możliwe wprowadzić chociaż częściowo takie nawyki w naszej kulturze?

To oczywiste, że takie siadanie jest lepsze. W naszym przypadku jedynie kulturowe przyzwyczajenia trzymają nas na krzesłach, ławkach itd. Spróbujmy teraz w biurach wyrzucić krzesła i stoły, a wezmą nas za wariatów. A to przecież krzesła i stoły są jednymi z naszych najbardziej ukrytych wrogów. Czy to łatwe jest do zmiany? Nie sądzę, ale można to pokazywać i dawać ludziom do myślenia. Żeby zobaczyć, jak bardzo jest to nawykowe wystarczy zaproponować swoim znajomym usunięcie krzeseł z domów dajmy na to – zobaczysz, jakie oczy zrobią na Ciebie. Jednak kto skorzysta – ten będzie zadowolony.

Wydamy miliony dolarów na kampanie przeciw wrogom z innych krajów, których nawet nikt z nas nie widział, a to, co stoi w domu nam nie przeszkadza. Nie dajmy się oczywiście zwariować, że chcemy namawiać ludzi do wywalania stołów i krzeseł przez okna. Chcemy jedynie podpowiedzieć, jak wiele można robić dla naszych bioder nie siedząc…

Na czym polega projekt “Rusz Biodrem” i do kogo jest skierowany?

Projekt skierowany jest do wszystkich ludzi. Mamy świadomość ogromnej luki w świadomości na temat tych stawów i ich wpływu na organizm. Nie mamy jednej grupy, do której chcemy mówić. Dla nas tak samo ważne są niemowlaki, bo w ich imieniu wystąpią rodzice, którzy także mają biodra i zapewne nie będą stratni wysłuchując tego, co chcemy im przekazać. Równie ważna jest młodzież, bo to przecież grupa bardzo aktywna, u której należy wypracować swoiste nawyki myślenia o biodrach, jako fundamencie ciała.
I tak samo ważne są tu dzieci, których naturalność ruchowa i łatwość w posługiwaniu się biodrami stanowi dla nas swoisty wzór, który chcemy zarówno naśladować, jak i próbujemy pokazywać, jako godny do naśladowania. Spójrz, dzieci nie potrzebują krzesła ani stołu, by się bawić.

Projekt polega na informowaniu o tym problemie m.in. mediów, artykuły na ten temat publikowane będą w prasie, na portalach internetowych, chcemy o tym mówić w telewizji, na specjalnej platformie internetowej akcji. Chcemy również organizować spotkania na żywo oraz na końcu bloku akcji zorganizować w różnych miejscach kraju imprezy otwarte, by ludzie się bawili biodrami – tańczyli, ćwiczyli, siedzieli na ziemi…

Życzę powodzenia w realizacji projektu i dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała: Marta Kustek
Zdjęcia: Archiwum Bartłomieja Gajowca, Shutterstock


Masz pytanie odnośnie problematyki związanej m.in. z dolegliwościach bioder, kręgosłupa czy głowy, skontaktuj się!

Bartłomiej Gajowiec
Gabinet rehabilitacyjny HIKARI
Al. KEN 97, Warszawa – Ursynow
Tel. 602 786 988
E-mail: gabinet@gajowiec.pl

www.gajowiec.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *