DPS
No Comments

Babcia Bożenka: Cud Zmartwychwstania

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

wielkanoc

Jutro Wielkanoc. Cisza Wielkiej Soboty pozwala na nasycenie się ostatnimi godzinami 40-dniowego Wielkiego Postu. Dokonała się męka i śmierć Chrystusa, który umarł za nas. Przy Jego grobie trwa czuwanie wiernych.

Tradycja urządzania grobów pańskich sięga XVI wieku. Najważniejszym elementem czuwania jest adoracja Boga ukrytego w Przenajświętszej Hostii przykrytej w tym dniu białym welonem. Hostia umieszczona jest przy grobie.

Wierni odwiedzają kościoły, aby być przy Chrystusie, bo On jest naszą siłą, naszym uzdrowieniem. Adoracja trwać będzie przez całą noc do Poranka Wielkanocnego. Wtedy Grób opustoszeje. Chrystus Zmartwychwstanie. To wielka tajemnica. Czytamy o niej.

“Cud nad cudami
Stał się dnia trzeciego
Chrystus Zmartwychwstał
Z grobu kamiennego
Jak to możliwe? Jak to się stało?
Chrystus Zmartwychwstał
Duchem i ciałem
Cud nad cudami.. Nie do pojęcia
Miłość zwycięża
Nawet ze śmiercią”

“Radość ze Zmartwychwstania to nie jest makijaż”- podkreślał papież Franciszek, zwracając się do tysięcy wiernych zebranych w ubiegłym roku na placu Świętego Piotra. – “Radość ta płynie ze środka, prosto z serca.”

Następca świętego Piotra zachęcał, by radość Zmartwychwstania “odciskała się w sercach” i widoczna była w ich życiu.
“Pozwólmy, aby radosne zdumienie niedzieli wielkanocnej rozbłyskiwało w myślach, spojrzeniach, zachowaniu, w gestach i słowach. Ten, kto tego doświadcza, zdolny jest, by nieść promień światła Zmartwychwstania w różnych życiowych sytuacjach, zarówno tych szczęśliwych, czyniąc je jeszcze piękniejszymi i chroniąc przed egoizmem, a także bolesnych niosąc pogodę ducha i nadzieję.”

Od najdawniejszych czasów w dniu Wielkanocy liturgia rozpoczyna się słowami: “Resurrexi et adhuc tecum sum – Zmartwychwstałem i zawsze jestem z Tobą, położyłeś na mnie swą rękę”. Według liturgii są to pierwsze słowa skierowane przez Syna do Ojca po zmartwychwstaniu, po powrocie z nocy śmierci do świata żyjących. Ręka Ojca podtrzymała Go także w ową noc, i dzięki temu mógł On się podnieść, powstać z martwych.”

Tak mówił papież Benedykt XVI w roku 2007 sprawując Eucharystię Wigilii Paschalnej.

“Módlmy się zatem w tę noc: Panie, okaż także dziś, że miłość jest silniejsza od nienawiści. Że jest silniejsza od śmierci. Zstąp również w mroki i do piekieł naszych współczesnych czasów i weź za rękę tych, którzy oczekują. Zaprowadź ich do światła! Bądź także ze mną w czasie moich ciemnych nocy i wyprowadź mnie z nich! Pomóż nam dojrzeć do powiedzenia miłości” – mówi do każdego z nas. – “Moja ręka cię podtrzymuje. Gdybyś gdziekolwiek miał upaść, upadniesz w moje ręce. Darem Jezusa zmartwychwstałego jest nasza przyszłość. Z faktu zmartwychwstania Chrystusa, z Jego zwycięskiej miłości płyną wezbrane strumienie życzliwości dla każdego.
Czyśmy wszyscy ten dar przyjęli? Czy głos rezurekcyjnych dzwonów wyzwolił w nas radość, której nie można nosić w sobie nie przekazując jej dalej?”

To słowa papieża seniora. A oto jeszcze głos jednego z kapłanów korespondujący z tym, co kilka lat temu powiedział do wiernych papież Benedykt XVI.

“Dzisiaj nie wszyscy są radośni, nie wszyscy mają wiosnę w sercu, nie wszyscy mają radość, jak wielkanocne pieśni. To ci, co spędzili Wielki Post na dyskotekach, zabawach, balach, rozrywkach. Ani razu nie przeżyli Drogi Krzyżowej ani Gorzkich Żali. Nie zdobyli się na chwilę refleksji w Wielki Piątek, w Wielką Sobotę, nie przystąpili do spowiedzi. Wielu ochrzczonych Chrystus obchodzi jak zeszłoroczny śnieg. I pozostają w grobie swoich grzechów, zniewoleń, konsumenci swej małej stabilizacji, którzy nie chcą ‘więcej być’, nie chcą iść w kierunku bogatszego człowieczeństwa, ku wolności, ku pełni życia. Ci powinni przerazić się, jak żołnierze rzymscy na widok zmartwychwstałego, bo On prawdziwie zmartwychwstał.”

Swoją kolejną Wielkanocą podzieliła się wierna czytelniczka portalu Agnieszka z województwa zachodnio-pomorskiego.
“Kolejny rok, z pełnym przekonaniem powiem, że na nic się zdają te zewnętrzne przygotowania jeśli nie ma tych duchowych. Kiedy wszystko idzie w parze, ale przede wszystkim, gdy Pan Jezus jest na pierwszym miejscu, to Zmartwychwstanie jest wspaniałą ucztą dla człowieka. Tak jak w tym czasie przyroda budzi się do życia, tak my otwieramy się na to by wzrastać w wierze, angażować się w dzieło ewangelizacji. Właśnie tak możemy dać świadectwo tego, kim jest Pan Jezus w naszym życiu i jak on rok rocznie przychodzi do Nas by nas wybawić. Nie odrzucajmy tego daru.

Odpowiedzmy tak, na to by być jego uczniem. Nie zapominajmy o tym, co otrzymaliśmy poprzez śmierć Pana Jezusa. Obyśmy w kolejnym roku otrzymali łaskę przeżywania Zmartwychwstania Pańskiego jeszcze mocniejsi w wierze i przekonaniu, że Bóg chce abyśmy byli blisko Niego i dostrzegali jak wspaniale prowadzi nas w codziennym życiu.
Wspaniale, że kolejny raz mam dane przeżywać ten czas. Kiedyś usłyszałam, że co roku jest to samo. Ale Ci którzy tak mówią są w ogromnym błędzie. Osobiście uważam, że każdego roku na nowo odkrywamy wagę tego, co dla nas uczynił Pan Jezus.

W tym roku, jak i w ostatnich dwóch latach, wraz z mężem byliśmy na Misterium Męki Pańskiej w Górce Klasztornej. Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy w choć najmniejszym stopniu przyczyniają się do tego pięknego dzieła. Jest to czas niesamowitej łaski Bożej. Na nowo dostrzegam to, jak bardzo Bóg umiłował świat dając swojego jednorodzonego Syna. To właśnie Jezus Chrystus oddał za mnie życie zanim się narodziłam. Dlatego to, jak przeżywam czas Wielkiego Postu, pokazuje jak bardzo jestem wdzięczna za ten akt miłości. Zatrzymanie się podczas Misterium pokazuje jak ważny jest to czas. Warto zwolnić z codziennymi sprawami by zwrócić się ku Najwyższemu. Właśnie przez takie dzieła mogę przystępować do Boga, analizować swoje życie. Dostrzec co jeszcze mogę zmienić, aby być na Jego obraz i podobieństwo. Zobaczyć i dosłownie poczuć jak bardzo mnie kocha, jak chce prowadzić najpiękniejszymi drogami. Jak troszczy się o mnie, moją rodzinę. Jak stawia na drodze wspaniałych ludzi, którzy są wsparciem i pomagają swoim świadectwem w codziennych troskach.

Ale to oczywiście początek, po Misterium jest czas na czterodniowe Rekolekcje. Kolejne zatrzymanie się i wejście w głąb duszy. Do tego, co tak naprawdę mam w sercu, co jest dla mnie najważniejsze w życiu. Gdzie jest miejsce dla Pana Jezusa? Jest to czas otrzymywania odpowiedź na pytania, które sobie stawiam. Najpiękniejsze jest to, że otrzymuję odpowiedź i wskazówkę, co mam czynić. Misterium i rekolekcje za mną. Zaczyna się Wielki Tydzień. Postanowienie w sercu, że codziennie będę na Mszy Świętej, aby okazać wdzięczność i dobrze przeżyć czas Wielkiego Tygodnia.

Pierwszy dzień za mną i ogromna radość z uczestnictwa we Mszy Świętej. Kolejny raz uczucie ogromu miłości jaką dał Pan Jezus. Takie przeżycia dają wiele do myślenia i w ostatecznym rozrachunku przygotowanie duchowe i przeżycia duchowe są ważniejsze od całej reszty przygotowań. Oczywiście te cielesne też są potrzebne,jak przygotowanie domu, potrawy i drobne prezenty by obdarować najbliższych. Są to ważne sprawy, ale powinny być wykonywane ze zdrowym rozsądkiem. Cóż po tej całej zewnętrznej otoczce, blasku i przepychu jak nie ma tego najważniejszego, Pana Jezusa w centrum.”?

Tyle Agnieszka Skrzypczyńska.

Jutro po wczesnej porannej Mszy, zwanej Rezurekcją, zasiądziemy do śniadania wielkanocnego. Będzie tak, jak zawsze, zgodnie z polska tradycją. Będziemy dzielić się wielkanocnym jajkiem, symbolem życia i składać sobie życzenia.

Oby Zmartwychwstały Chrystus obdarzył nas pokojem serca, obyśmy otworzyli swoje serca przemieniając radość ze Zmartwychwstania Pana na codzienne życie na chwałę Bogu i służbę z miłością naszym bliźnim.

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *