Karol Chlipalski
No Comments

“Dlaczego warto, czyli o korzyściach z dwujęzyczności”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

dwujezyczny copyDo niedawna powszechne było przekonanie, że dwujęzyczność ma zły wpływ na osoby, szczególnie dzieci, których była udziałem. Jednak od pewnego czasu przeważa opinia, że jest wprost przeciwnie. W ostatnich latach naukowcy stworzyli cały katalog korzyści, jakie wiążą się z dwujęzycznością. I ciągle dostarczają nam coraz więcej dowodów na jej dobroczynny wpływ na różne sfery życia.

W 2007 roku kanadyjska badaczka, prof. Ellen Bialystok, opublikowała artykuł o wpływie dwujęzyczności na demencję. Na podstawie badania przeprowadzonego w szpitalu geriatrycznym w Toronto, sformułowała tezę, że osoby dwujęzyczne zapadają na demencję o – średnio – 4,1 roku później niż jednojęzyczne. Niewiele doniesień z tej dziedziny z psychologii przebija się do mediów, to jednak badanie było szeroko cytowane w chyba wszystkich krajach świata. Jednak opóźnienie starzenia się mentalnego nie wyczerpuje bynajmniej wszystkich korzyści, jakie daje dwujęzyczność, choć być może ta korzyść jest najbardziej spektakularna.

Na tłumaczeniu można zarobić


Niektóre korzyści płynące z umiejętności biegłego posługiwania się obcą mową są oczywiste. Szczególnie te praktyczne – dzięki znajomości dwóch (lub więcej) języków możemy zarabiać pieniądze, np. tłumacząc z jednego języka na drugi, czy pośrednicząc w różnego rodzaju wymianach np. handlowych, kulturalnych, politycznych, pomiędzy ludźmi mieszkającymi w różnych krajach, władających różnymi językami. Znajomość języków otwiera również nowe możliwości w zawodach, które niekoniecznie wiążą się z bezpośrednimi kontaktami z ludźmi z innych krajów i kultur; pomaga np. naukowcom, którzy dzięki temu, że znają języki mogą zapoznawać się z publikacjami, które w przeciwnymi wypadku byłyby dla nich niedostępne. Umożliwia ona wreszcie sukces zawodowy w innych krajach poszerzając tym samym możliwość wyboru miejsca zamieszkania, prowadzenia trybu życia, jaki sobie tylko wymarzymy.

Nic więc dziwnego, że liczne badania, prowadzone na całym świecie, wskazywały, że dwujęzyczni zarabiają lepiej niż jednojęzyczni. Orhan Agirdag z Uniwersytetu w Gandawie, który przeanalizował wysokość zarobków drugiego pokolenia migrantów w Stanach Zjednoczonych, doszedł do wniosku, że osoby znające biegle przynajmniej dwa języki, zarabiały średnio o przeszło dwa tysiące dolarów więcej niż ci z badanych, którzy utracili, bądź nigdy nie rozwinęli znajomości języka dziedzictwa. Z kolei w Polsce porównanie zarobków osób jedno- i dwujęzycznych piastujących stanowiska kierownicze, ujawniło, że ci kierownicy znający języki zarabiali średnio o 23 proc. więcej. Ale tylko ci z nich, którzy wykorzystywali znajomość języków w pracy – zastrzegają autorzy raportu z firmy Sedlak&Sedlak.

Jest wielce prawdopodobne, że dwujęzyczni byli w stanie zarobić więcej nie tylko dlatego, że posiedli umiejętności związane ze znajomością języka, które udało im się przełożyć się w sposób bezpośredni na zarobki (np. umiejętność tłumaczenia). Jak już od pewnego czasu wiadomo, dwujęzyczność niesie ze sobą także wiele innego rodzaju korzyści, a wśród nich takie, które doceni każdy pracodawca. Są to m.in. sprawniejsze myślenie dywergencyjne czy bardziej rozwinięta uwaga selektywna.
Samowiedza na temat języka

Myślenie dywergencyjne to nic innego, jak umiejętność znajdowania możliwie jak największej liczby rozwiązań określonego problemu. Natomiast, uwaga selektywna to umiejętność abstrahowania od nieistotnych informacji. Osoba dwujęzyczna będzie umiała się lepiej skoncentrować się na swojej pracy, gdy np. nad jej głową współpracownicy będą ucinali sobie pogawędkę. Przydatność obu tych umiejętności jest nie do przecenienia w codziennym życiu i w dużym stopniu stanowi o sukcesie zawodowym. Inną zdolnością, która znajdzie uznanie u każdego pracodawcy, to umiejętność sprawnego przełączania się między zadaniami. Osoby używające na co dzień co najmniej dwóch języków będą potrafiły skuteczniej monitorować czynności jakie wykonują jednocześnie zmniejszając ryzyko, że jedna z nich wymknie się spod ich kontroli.

Natomiast dzieci, które znają dwa języki, prędzej niż ich rówieśnicy uzyskują tzw. metaświadomość językową, czyli samowiedzę na temat języka. Szybciej zorientują się, że język posiada pewną strukturę tzn., że np. słowa składają się z dźwięków, zdania ze słów itp. Zrozumieją także, iż słowa mają charakter arbitralny tzn., że pewien rodzaj umowy czyni stół stołem, a nie jakieś przyrodzone jego cechy. Dzięki tej świadomości dzieci dwujęzyczne szybciej nauczą się pisać i czytać, a także będą mogły w sposób bardziej świadomy, a zatem szybszy i bardziej skuteczny poznawać kolejne języki. W szkole i w życiu pomoże im także wcześniej rozwinięta umiejętność przyjmowania „cudzej perspektywy”, czyli patrzenia na zagadnienie oczami innych.

Bogatszy świat dzięki drugiemu językowi


Znajomość dwóch języków, a co za tym idzie – dwóch kultur, może przydać nam także korzyści duchowych, wzbogacić nas wewnętrznie. Jak powiedział słynny niemiecki filozof Ludwik Wittgenstein, „granice mojego języka, wyznaczają granice mojego świata”. Oznacza to, że znając tylko jeden język jesteśmy do pewnego stopnia zdeterminowani w patrzeniu na świat poprzez charakter tego języka – poznając inny język przesuwamy te granice czyniąc nasz świat większym i bardziej złożonym. Uczy nas o tym teoria względności językowej (relatywizmu językowego), która zakłada, że język, którym mówimy, wpływa na nasz sposób myślenia i widzenia świata. O tym, że ten sam problem widziany przez pryzmat jednego języka może jawić się nam zupełnie inaczej, gdy patrzy się przez pryzmat innego, przekonuje nas w żartobliwy sposób Eva Hoffman, kanadyjska pisarka polsko-żydowskiego pochodzenia. W swoich wspomnieniach pt. „Zagubione w przekładzie”, wspomina, jak prowadziła monolog wewnętrzny na temat tego, czy powinna wyjść za mąż, czy nie. Wniosek z tych rozważań, był odmienny, w zależności od tego, czy rozważała argumenty po polsku czy po angielsku.

Łyżka dziegciu

Nie sposób wymienić tu wszystkich korzyści, z jakimi wiąże się dwujęzyczność, jednak dla pełnego obrazu powinniśmy się zająć także pewnymi utrudnieniami, z którymi może być związana znajomość więcej niż jednego języka. Tak więc – statystycznie rzecz biorąc – osoby dwujęzyczne mają większe trudności z wydobywaniem słów z pamięci, np. częściej doświadczają uczucia, że mają jakieś słowo na „końcu języka”, ale nie mogą sobie go przypomnieć. Ukazały to np. zadania eksperymentalne polegające na nazywaniu przedmiotów znajdujących się na obrazkach, wyliczania z pamięci słów należących do określonej kategorii (np. rozpoczynających się literę „f”). Co ciekawe, dwujęzyczni wykonywali te badania wolniej zarówno w swoim drugim języku, co jest zrozumiałe, ale także i w pierwszym.

Różnice w czasie reakcji nie przekraczały jednak setnych części sekundy, co w warunkach pozalaboratoryjnych nie jest zauważalne. Należy jednak zaznaczyć, że różnice – zarówno te na korzyść osób dwujęzycznych i te na ich niekorzyść – zostały wychwycone dzięki porównywaniu ze sobą grup złożonych z reprezentatywnej liczby osób jedno- i dwujęzycznych, których wyniki uśredniano. Nie można więc porównywać ze sobą dwóch konkretnych osób i przypisywać im jakichkolwiek przewag wiążąc je z dwujęzycznością lub jej brakiem.

Dwujęzyczni mają też statystycznie mniejsze słownictwo od jednojęzycznych, ale – UWAGA! – tylko w każdym z języków z osobna. Nie może być w tym nic dziwnego, ponieważ każdy wzbogaca swoje słownictwo poprzez rozmowy i lektury. Gdy więc dzieli swój czas na używanie dwóch (lub więcej) języków, siłą rzeczy ma mniej okazji w porównaniu z osobą jednojęzyczną, by poznawać nowe słowa w każdym z nich z osobna. Ale gdyby traktować znajomość słów łącznie w jednym i drugim znanym języku, z reguły okaże się, że osoba dwujęzyczna zna ich zdecydowanie więcej.

Odrębnym pytaniem jest, czy dwujęzyczność ma wpływ na zaburzenia rozwojowe czy językowe. Jest to temat skomplikowany (zostanie poruszony w odrębnym wydaniu serwisu „Wszystko o dwujęzyczności”) i generalnie dotyczy tylko niewielkiej części populacji. Więc w zdecydowanej większości przypadków nieliczne minusy związane z dwujęzycznością nie przysłonią dobrodziejstw, jakie można czerpać ze znajomości więcej niż jednego języka. A te korzyści potrafią zmienić życie na lepsze, warto więc jest znać i używać języki, a tym bardziej uczyć ich dzieci.

Karol Chlipalski

logotypMSZ_A_kolorMateriał powstał dzięki finansowaniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.”
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *