DPS
No Comments

Babcia Bożenka: Z Komunią Świętą przyjęłam dziś Pana

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

KomuniaRochester_2015_4

Jezu, Ty przyszedłeś w postaci Chleba,
w maleńkiej Hostii białej
A ja Cię kocham za to kocham, mój Jezu,
Kocham Cię sercem całym.

Ten wpis znalazłam w zaproszeniu na uroczystość I Komunii Świętej Sylwii, córeczki przyjaciół mojej córki i zięcia. Wyróżniono mnie, wręczając oddzielne zaproszenie.

Ta piękna ceremonia odbyła się w kościele pod wezwaniem Stanisława Kostki w Rochester, NY, w parafii, która została ustanowiona w 1890 roku. Można sobie wyobrazić, ile podobnych ceremonii przeżyła ta świątynia. Lata płyną, zmieniają się rządy, odchodzą ludzie, a kościół ze swoimi obrzędami i Sakramentami Świętymi trwa.

W Polsce, w uroczystościach pierwszokomunijnych, uczestniczy większa liczba dzieci, niż tutaj, za oceanem. Chociaż i w kraju nad Wisłą jest ich z roku na rok coraz mniej. Jest też zwyczaj przyozdabiania świątyń kwiatami i innymi dekoracjami. Jest wtedy bardziej uroczyście i podniośle.

Ale nie wszędzie musi być tak samo. Niewielka liczba dzieci przyjmujących po raz pierwszy Najświętszy Sakrament w parafii w Rochester sprzyjała temu, że każdy z bohaterów niedzielnej uroczystości mógł poczuć się ważny i wyjątkowy.

Na tę Mszę, na której modliliśmy się o łaski dla dzieci pierwszokomunijnych, przybyli wszyscy parafianie, i ci polskojęzyczni i ci, którzy językiem polskim nie posługują się, chociaż wielu z nich posiada polskie korzenie. Celebranci, ksiądz proboszcz Roman Cały oraz goszczący w parafii ksiądz Tadeusz, odprawiali Eucharystię w języku angielskim. Z radością w sercu słuchałam, gdy dzieci z polskich rodzin czytały w języku polskim fragmenty czytań mszalnych.

KomuniaRochester_2015_2

Ksiądz Roman w homilii zachęcał, aby wydarzenie przyjęcia do serca po raz pierwszy Pana Jezusa było świętem dla całej rodziny. Podpowiadał, że warto tę datę zaznaczyć i umieścić ją w widocznym miejscu tak, żeby zawsze przypominała ten dzień ważny dla rozwoju duchowego.

Dotychczas nie miałam okazji przeżywania uroczystości pierwszokomunijnej w USA. Gdy wnuki moje po raz pierwszy przyjmowały Pana Jezusa do swoich serc, brałam udział w beatyfikacji papieża Polaka Jana Pawła II. Mimo, że nie dzieliłam radości z moimi najbliższymi, udział w beatyfikacji uznałam za wielkie zrządzenie losu. Tam w Rzymie, na zatłoczonym Placu Świętego Piotra, w modlitwie łączyłam się z tym ważnym momentem życia duchowego moich kochanych wnuków.

W ostatnią niedzielę było inaczej. Wnuki i najbliższych miałam przy sobie, a uczestniczyliśmy w uroczystości I Komunii Świętej uroczej Sylwii, córeczki przyjaciół córki i zięcia, Alicji i Władka Wójtowiczów.

Dużą sympatią darzę Alicję. Znam ją z moich wcześniejszych przyjazdów za ocean. Podoba mi się jej troska o to, aby jej córki, młodsza Sylwia i starsza Adriana, uczyły się języka polskiego. Regularnie zawozi je do sobotniej szkoły, gdy czas pozwala, pracuje z nimi w domu.

KomuniaRochester_2015_3

Kilka godzin po zakończeniu Mszy w kościele, goście Sylwii przybyli do restauracji na poczęstunek. Mama ośmiolatki zapytana, jak ocenia pierwszokomunijną uroczystość, odpowiedziała bez wahania, że przeżywa ją całym sercem, całą duszą i całym ciałem. Uważa, że Sylwia mogłaby jeszcze poprawniej przeczytać tekst czytania mszalnego. Mogłaby, gdyby ona miała więcej czasu, aby ją dopilnować. Zorganizowanie uroczystości z wiązanej z I Komunią Świętą pochłonęło wiele wysiłku. Ale włożony trud opłacił się. Chwile spędzone z rodziną i przyjaciółmi rodziców Sylwii zostawiły miłe wspomnienia. Na zakończenie uroczystości goście otrzymali upominki, doniczki kwiatów oraz specjalny tekst podziękowania.

“Serce me radość przepełnia od rana
Z Komunia Świętą przyjęłam dziś Pana
Za Twą obecność, życzenia i prezenty
Chcę podziękować i kwiatuszka podarować.

Alicję i Władka Wójtowiczów, ich córeczki oraz najbliższą rodzinę spotykam dość często na niedzielnej polskiej Mszy Świętej. Już od następnej niedzieli najmłodsza Sylwia razem z pozostałymi parafianami będzie już regularnie co niedziela przyjmować Pana Jezusa do swojego serca.

“Serce dziecka jest szczere, ono autentycznie wierzy, że w białym opłatku przychodzi sam Pan Jezus, który słucha próśb dzieci” – dzieli się refleksją Maria z południowej Polski. Ona ma w tym roku również I Komunię swojego wnuka. Przeżyła już uroczystości trojga dzieci. Dwoje z nich przystąpiło do wczesnej Komunii, przyjmując ją w wieku przedszkolnym. Najbardziej w serce zapadła jej komunia najmłodszego syna. Daty 3 maja nigdy nie zapomni.

“Zawsze na tych uroczystościach płakałam, ze mną także inne mamy i babcie” – wspomina. – “Jezus mówił przecież: pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie. Dla mnie Pierwsza Komunia Święta dziecka jest cudem. Trzeba sobie zdać sprawę, że przyjmując Komunię Świętą, dziecko przynosi do domu Jezusa, który uświęca dom i rodzinę. Dlatego dobrze jest celebrować ten dzień w domu rodzinnym dziecka. Gdziekolwiek jednak ten dzień świętujemy, uważajmy go za  wyjątkowe wydarzenie w życiu rodziny. Nie jestem przeciwna dawaniu dzieciom prezentów, nawet bardzo drogich, skoro kogoś stać na to. Upominki również podkreślają rangę uroczystości.”

 

Tekst: Bożena Chojnacka

Zdjęcia: Joanna Sokolowski

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *